Poznajemy symbole

Popiół – surowy i wymagający znak

            Wielki Post zawiera ogromne bogactwo znaków liturgicznych. Pierwszym z nich jest popiół, którym posypuje się głowy wszystkim wierzącym w Środę Popielcową. Zwyczaj ten wiąże się ze starożytną liturgią pokutną. Okres publicznej pokuty dla chrześcijan, którzy popełnili grzech ciężki, rozpoczynał się na początku Wielkiego Postu. Od X wieku w krajach nadreńskich zwyczaj posypywania głów popiołem przeniesiono na wszystkich wiernych. Papież Urban II nakazał, aby ten obrzęd stosować w całym Kościele. Stosowano popiół ze spalonych palm, które były błogosławione w Niedzielę Palmową.

            U ludów pierwotnych posypywanie głowy popiołem, podrzucanie ziemi w górę, albo tarzanie się po ziemi wyrażało żałobę, ból i żal. Popiół lub ziemia z grobu zmarłego miała chronić przed jego duchem.

            Człowiekowi wierzącemu, popiół przypomina obraz stworzenia oraz grzechu. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże został przeznaczony do życia. Jednak grzech sprawił, że to co zostało utworzone z prochu i gliny ziemi musi zamienić się w popiół. Posypując głowę popiołem człowiek uświadamia sobie prawdę o swoim grzechu, który prowadzi do śmierci. Podejmując pokutę otwiera się na Boga i życie, które On daje. Poprzez pokutę człowiek odzyskuje życie i nieśmiertelność.

            Biblia przepowiada, że kiedyś cały świat będzie oczyszczony przez ogień. To co stare i złe zostanie całkowicie zniszczone i unicestwione, a z popiołu, który pozostanie powstanie nowe niebo i nowa ziemia. Popiół jest znakiem przyszłej odnowy i zmartwychwstania.

            Dla człowieka podejmującego pokutę, popiół z jednej strony jest znakiem śmierci i przemijania, ale z drugiej strony, jest także zapowiedzią jego odrodzenia i zmartwychwstania. W popiele ma nastąpić nowe narodzenie wprowadzające w życie wieczne.

            Przy posypaniu głów popiołem usłyszymy słowa kapłana: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”, albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

ks. prof. Dariusza Kwiatkowskiego