Kącik dla dorosłych

Tydzień Biblijny
26 kwietnia- 2 maja 2020

Rodzinna modlitwa słowem Bożym

            W dniach od 26 kwietnia do 2 maja 2020 roku będziemy przeżywać XII Tydzień Biblijny pod hasłem: „Kto we Mnie wierzy, będzie spożywał Chleb życie wiecznego” (por. J 6,35). Nawiązuje on do hasła tegorocznego programu duszpasterskiego „Wielka tajemnica wiary”. Niedziela rozpoczynająca Tydzień Biblijny będzie równocześnie Narodowym Dniem Czytania Pisma Świętego. Ze względu na panujący w kraju stan epidemii, wszystkie celebracje biblijne, zarówno ogólnonarodowe, diecezjalne czy parafialne, będziemy mogli przeżywać jedynie we własnych rodzinach jako „domowych Kościołach” za pośrednictwem środków masowego przekazu oraz Internetu.

            Na ten tydzień proponuje rodzinną modlitwę słowem Bożym opartą na tekstach Ewangelii Mateusza i księgi Syracha ze Starego Testamentu. Proponuję by modlitwa Pismem św. jednoczyła całą rodzinę pod kierunkiem ojca lub matki o godz. 20:00. Zachęcam by przy zapalonej świecy wprowadzić lub utrwalić w swojej rodzinie zwyczaj wspólnotowej lub indywidualnej modlitwy słowem Bożym. Ponieważ obecny czas sprzyja byciu razem, wykorzystajmy go do umocnienia naszej wspólnoty domowej poprzez większe docenienie roli słowa Bożego. Niech Tydzień Biblijny rozbudzi w nas jeszcze głębsze pragnienie słowa Bożego poprzez lekturę i modlitwę Pismem Świętym.

Ks. Adam Hopciaś – proboszcz




Dlaczego można wierzyć Biblii

Zgodnie z twierdzeniami, które znajdujemy na stronach Biblii, jest ona szczególnym poselstwem Boga skierowanym do ludzkości. Miliardy mężczyzn i kobiet oparły swoje życie na jej treści. Miliony poniosły za to śmierć męczeńską. Czy inteligentny człowiek może wierzyć Biblii?

Tak. Biblia nie jest księgą baśni i legend. W przeciwieństwie do innych ksiąg duchowych nie wymaga od swoich czytelników ślepej wiary. Wiele różnych przesłanek i dowodów przemawia za tym, że Biblia zawiera dokładny zapis wydarzeń historycznych i rzeczywiście powstała z Boskiego natchnienia.

Czy historia starożytna pokrywa się z Biblią?

Jeśli Biblia jest Bożym poselstwem adresowanym do ludzi, możemy oczekiwać, że przedstawiona w niej wersja historii pokrywa się z faktami. Tak właśnie jest.

Biblia twierdzi na przykład, że Jezus z Nazaretu dokonał wielu cudów, został stracony przez Rzymian i powstał z martwych. Liczni starożytni autorzy poświadczają opisy biblijne dotyczące życia Jezusa i Jego naśladowców:

To niezwykłe, że historycy starożytni (Żydzi, Grecy i Rzymianie) potwierdzają najważniejsze wydarzenia przedstawione w Nowym Testamencie, choć sami nie byli chrześcijanami.

Czy relacje dotyczące Jezusa zawarte w Ewangeliach są wiarygodne?

Świeccy historycy odnotowali ogólne fakty z życia Jezusa, ale to Jego bliscy towarzysze pozostawili bardziej szczegółowe zapisy oparte na bezpośrednich relacjach naocznych świadków. Znamy je jako cztery Ewangelie, cztery początkowe księgi Nowego Testamentu. Skąd możemy mieć pewność, że przedstawiona w nich biografia Jezusa jest wiarygodna?

Gdy historycy usiłują określić, czy jakaś biografia jest wiarygodna, zadają pytanie: „Ile różnych źródeł relacjonuje te same fakty na temat danej osoby. Czy w przypadku Jezusa z Nazaretu mamy do dyspozycji większą liczbę biografii relacjonujących podobne fakty z Jego życia? Tak. Cztery Ewangelie nie powielają mechanicznie identycznych informacji, choć w istocie opowiadają tę samą historię.

Każdy z czterech ewangelistów pozostawił bardzo szczegółowy zapis wydarzeń. Jak można się spodziewać w przypadku wielu biografii tej samej osoby, Ewangelie charakteryzują się różnicami w stylu, ale zgadzają się co do faktów. Wiemy, że autorzy nie wymyślali fikcyjnych szczegółów opowieści, ponieważ posługują się konkretnymi nazwami geograficznymi i odwołują się do elementów kulturowych, które zostały potwierdzone przez historyków i archeologów.

Czy z biegiem czasu Biblia była modyfikowana i uległa zniekształceniu?

Niektórzy sądzą, że Nowy Testament uległ zniekształceniu na kolejnych etapach procesu wielokrotnego przepisywania i tłumaczenia. Gdyby przekłady Biblii przygotowywano na podstawie innych tłumaczeń, byłby to pewien argument. Jednak tłumacze ksiąg biblijnych korzystają bezpośrednio z oryginalnego tekstu źródłowego w języku greckim, hebrajskim i aramejskim, który jest dostępny w tysiącach starożytnych rękopisów.

Gdy porównamy tekst wybranego rękopisu z innym, stopień zgodności jest zadziwiający. Tekst Starego Testamentu został zachowany z wyjątkową starannością. Współczesne przekłady znajdują poparcie w licznych starożytnych rękopisach w języku hebrajskim i greckim, w tym w Zwojach znad Morza Martwego (Rękopisach z Qumran) odkrytych w połowie XX wieku. Rękopisy te, datowane na ok. 150 r. przed Chrystusem, zawierają najstarsze zachowane fragmenty pochodzące z niemal wszystkich ksiąg Starego Testamentu. Podobieństwo Zwojów znad Morza Martwego do rękopisów powstałych prawie 1000 lat później stanowi dowód na to, z jaką pieczołowitością starożytni skrybowie hebrajscy kopiowali swoje pisma.

Czy archeologia potwierdza Biblię?

Archeologia nie może wykazać, że Biblia jest spisanym Słowem Bożym skierowanym do ludzi. Może jednak potwierdzić — i faktycznie potwierdza — historyczną wiarygodność Biblii. Archeologowie stale odkrywają nazwy władców, królów, miast i świąt wymienione w Biblii — w niektórych przypadkach wbrew wcześniejszym opiniom historyków, którzy twierdzili, że wymienione osoby i miejsca nigdy nie istniały. Biblia zawiera mnóstwo szczegółów historycznych, dlatego niektóre spośród wymienionych przez nią postaci czy miejsc nie zostały jeszcze potwierdzone przez archeologię. Jednak żadne odkrycie archeologiczne nie kłóci się z zapisem biblijnym Archeologia stale potwierdza historyczną wiarygodność Biblii.

Czy w Biblii są sprzeczności?

Niektórzy twierdzą, że Biblia jest pełna sprzeczności, ale to nieprawda. Liczba rzekomych sprzeczności jest wyjątkowo nieznaczna jak na księgę tej wielkości i zakresu co Biblia. Pozorne rozbieżności przynależą do kategorii ciekawostek, nie rzutując w jakikolwiek sposób na żadne istotne wydarzenie czy wyznawane prawdy wiary.

Ewangeliści użyli nieco innych sformułowań, stąd rzekoma sprzeczność. Jednak zaskakujące jest raczej to, że wszyscy trzej autorzy opisują tak szczegółowo to samo wydarzenie — Jezus został ukrzyżowany. Zgadzają się co do tego bez wyjątku. Odnotowują nawet, że na krzyżu umieszczono napis, którego znaczenie jest w gruncie rzeczy identyczne we wszystkich trzech relacjach!

Dlaczego spisanie Ewangelii Nowego Testamentu zajęło kilkadziesiąt lat?

Ewangelie nie zostały spisane bezpośrednio po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa głównie dlatego, że nie było takiej potrzeby. Początkowo Dobra Nowina była głoszona ustnie w Jerozolimie. Spisana biografia Jezusa nie był potrzebna, ponieważ mieszkańcy Jerozolimy i jej okolic byli bezpośrednimi świadkami Jego życia i działalności.

Jednak, gdy Ewangelia dotarła do innych miejsc, w których nie było możliwości bezpośredniego odwołania się do naocznych świadków, pojawiła się potrzeba spisania relacji dotyczących życia i działalności Jezusa, tak aby mogli się o Nim dowiedzieć inni ludzie. Zdaniem większości biblistów Ewangelie zostały spisane w okresie od 30 do 60 lat po śmierci Jezusa.

Jakie to ma znaczenie, czy Jezus rzeczywiście czynił i mówił to, co zostało odnotowane w Ewangeliach?

Ogromne. Aby wiara miała jakąkolwiek wartość, musi być oparta na faktach, na rzeczywistości. Czy Nowy Testament przedstawia autentyczny portret Jezusa? Tak. Możemy ufać Nowemu Testamentowi, ponieważ jego wiarygodność jest oparta na faktach. W tym artykule poruszyliśmy następujące kwestie: świadectwa historyczne i odkrycia archeologiczne potwierdzają relacje Nowego Testamentu, biografie Jezusa przedstawione przez czterech Ewangelistów zgadzają się ze sobą, liczba i stan zachowanych rękopisów zasługują na najwyższe uznanie, przekłady Nowego Testamentu wiernie oddają treść oryginału. Wszystkie wymienione czynniki składają się na solidną podstawę pozwalającą nam wierzyć w to, o czym czytamy w Nowym Testamencie — Jezus jest Bogiem, wziął na siebie karę za nasze grzechy i zmartwychwstał.

Ruch Chrześcijański Mt28




15 ciekawostek o Piśmie Świętym

1. Biblia jest najczęściej kupowaną i czytaną książką na świecie.

2. Została przetłumaczona na 1500 języków i dialektów.

3. Przeczytanie całej Biblii na głos może zająć osobie czytającej w przeciętnym tempie około 100 godzin.

4. Zawiera 1189 rozdziałów, 31102 wersety i ponad milion słów, a najczęściej padającym w Biblii jest słowo “Pan”.

5. Najdłuższe słowo to Maher-Szalal-Chasz-Baz – to imię drugiego syna Izajasza. Tłumaczy się je jako “Rychły-Łup-Bliska-Zdobycz”

6. Pierwszy Psalm znajduje się w 2 Księdze Samuela 1,19-27, jest to lament Dawida nad Saulem i jego synem Jonatanem.

7. Zarówno największy jak i najmniejszy rozdział w Biblii znajduje się w księdze Psalmów – najkrótszym jest Psalm 117 – ma dwa wersety, Psalm 119 jest najdłuższym rozdziałem.

8. Najmniejszą księgą jest 2 List św. Jana, a największą – Psalmy. Ta księga ma 150 rozdziałów

9. Najdłuższy werset w Biblii to Est 8,9, a najkrótszy to J 11, 35 – „Jezus zapłakał”.

10. Rozdział, który jest w centrum Biblii, to Psalm 118.

11. Zwrot “Nie lękajcie się” pojawia się w Piśmie Świętym 365 razy.

12. Księga Izajasza jest jak mała Biblia: ma 66 rozdziałów, pierwsze 39 piszą o przeszłości (tyle ksiąg ma Stary Testament w kanonie hebrajskim), a pozostałe 27 to obietnice dotyczące przyszłości.

13. Cała Biblia została napisana w okresie obejmującym ponad 1500 lat.

14. W zbiorach Muzeum w Pelplinie znajduje się oryginalna, jedna z niewielu Biblii wydrukowanych jako pierwsze drukowane księgi w historii świata pomiędzy rokiem 1452 a 1455.

15. W bibliotece uniwersyteckiej w Getyndze (Niemcy) jest Biblia, która została napisana na 470 liściach palmowych.




10 sposobów czytania Pisma Świętego

Biblia potrafi zniechęcić. To trudna „książka”, wydaje się często za trudna. Jak nie mieć wyrzutów sumienia, że czytanie się nie udaje?

Jeśli chcesz spotkać i usłyszeć Boga, naucz się konkretnych metod czytania Pisma Świętego. Warto znać je wszystkie, a przede wszystkim ćwiczyć się w nich. Opanuj je w takim stopniu, żeby potem przekazać je innym (np. swoim dzieciom, nikt nie zrobi tego lepiej niż rodzice).

Zacznij zawsze od pytania: Dlaczego chcę zabrać się za Biblię? Każda szczera odpowiedź jest prawidłowa i podprowadzi Cię do wybrania właściwej metody na dzisiaj. Słowo Boże jest pełne życia, które czeka na Ciebie (Hbr 4,12).

  1. Słuchanie – to metoda najbardziej pierwotna. Pismo Święte, także Ewangelia najpierw przekazywane było ustnie. Czytanie Biblii jest też po prostu słuchaniem Pana Boga.
  2. Uczenie się na pamięć – zapamiętywanie fragmentów Pisma Świętego. Są takie fragmenty, które zdecydowanie warto znać. Należą do nich choćby prolog Ewangelii według Świętego Jana, Osiem Błogosławieństw, początek Księgi Rodzaju. Niektórzy twierdzą, że każdy z nas ma Psalm, który jest właśnie o nim. Spróbuj go znaleźć, a później naucz się go na pamięć i módl się nim.
  3. Przepisywanie – przepisując fragmenty Pisma Świętego lub całą księgę można dostrzec strukturę tekstu, poszczególnych zdań, a przede wszystkim pochylić się nad Słowem Boga. Czy zastanawiałeś się kiedyś czemu tekst w niektórych księgach jest wyrównany do obu stron, a w innych – tylko do lewej?
  4. Lectio divina – to tradycyjna metoda Kościoła, polegająca na medytacji fragmentu Pisma Świętego. Składa się na nią kilka etapów:
    • – wstęp (znajdź miejsce i zadbaj o przestrzeń, stań pokornie w obecności Boga, poproś Ducha Świętego o pomoc i prowadzenie)
    • lectio (czytanie i analiza fragmentu Pisma Świętego – najlepiej kilka razy i na głos, można podkreślić ważniejsze słowa, wypisać wydarzenia czy bohaterów)
    • meditatio (szukanie głębszego sensu czytanych słów, „przeżuwanie” tekstu. Jakie jest przesłanie tego fragmentu dla Wspólnoty Kościoła i każdego człowieka. Czasem wystarczy skupić się na jednym słowie, zdaniu i przy nim trwać, inny razem można sięgnąć po komentarz biblijny).
    • contemplatio (zaangażowanie całego siebie w treść i przesłanie Orędzia, zasłuchanie się w Słowo Boże, wejście ze wszystkim co się ma w strumień Bożej myśli, aby pozwolić Bogu by przelał i zanurzył nas w oceanie swojego wewnętrznego Życia i Miłości)
    • oratio (kontemplacja jest doświadczeniem, które naturalnie ląduje w modlitwie słowami, najczęściej uwielbieniem, dziękczynieniem, a w końcu prośbą o pomoc w podjęciu konkretnych działań w swoim życiu zaraz po zakończeniu lectio divina)
  5. Lectio Continua – to po prostu przeczytanie Pisma Świętego od deski do deski. Można czytać Święte Księgi w różnej kolejności.
  6. Metoda na chybił-trafił to metoda nadużywana, nie poleca się jej stosowania, bo tkwi w niej niebezpieczeństwo manipulowania Słowem Bożym, zwłaszcza jeśli szuka się konkretnych odpowiedzi losując fragmenty Pisma Świętego. Jest tylko jeden problem. To naprawdę czasem działa.
  7. Modlitwa słowami Pisma Świętego – w Biblii jest wiele modlitw, Księga Psalmów to po prostu modlitewnik (także dla Jezusa), z którego warto korzystać w każdej sytuacji życia. Modlitwy można odnaleźć też w innych księgach, również Nowego Testamentu. Kościół od wieków tak się modli, bo nasza modlitwa jest natchnionym darem Boga.
  8. Czytanie tematyczne – chcesz wiedzieć, co Bóg myśli o cierpieniu, przebaczeniu, miłości – możesz przeszukać Pismo Święte właśnie pod tym kątem, skupiając się tylko na wątku, który w tym momencie Cię interesuje.
  9. Czytanie z książką – są takie książki, które warto czytać, równolegle z Pismem Świętym. To książki o Piśmie Świętym, o poszczególnych jego księgach. Możesz zacząć od Romana Brandstaettera – Jezus z Nazaretu, Prorok Jonasz…
  10. Czytanie z pytaniem: kim jest Bóg? – Pismo Święte jest o Bogu, Jego Objawia. Jeśli jesteś Nim zainteresowany, chcesz Go poznać (a nie ma nikogo i niczego bardziej fascynującego) warto zadać każdemu zdaniu i jednocześnie całości, to pytanie.

Stach Nowak OP




W kapliczce, nie przy grillu. O innym obliczu „majówki”

            Majówka najczęściej kojarzy się nam z długim weekendem majowym, z wieczorami spędzanymi przy grillu wraz z rodziną czy przyjaciółmi. Jednak o wiele dłuższą tradycję od wymienionych mają majówki związane z kultem Najświętszej Maryi Panny.

            Pamiętam z dzieciństwa majówki takie prawdziwe, wiejskie, w kapliczce przy polnej drodze. I rzeczywiście były to nabożeństwa pełne wesołości i radości.

            Niestety większość z nas – katolików – pochłonięta codziennością nie zawsze znajduje czas, by brać udział w tym bogatym i głębokim w treści religijne nabożeństwie. Musimy jednak pamiętać, że nie zawsze tak było. Dla minionych pokoleń nabożeństwo majowe było bardzo ważną częścią dnia i wiary. I choć dziś nabożeństwo to wygląda całkiem inaczej, to wciąż jest kultywowane w tradycji Kościoła.

            Historia nabożeństw w Kościele zachodnim sięga króla Alfonsa X, który poprzez osobiste uczestnictwo starał się zachęcić wiernych do oddawania czci Maryi Matce Bożej. Jeżeli chodzi o Polskę, to pierwszymi, którzy nabożeństwo odprawili byli Jezuici z Tarnopola, kolejnymi, misjonarze z Warszawy z kościoła św. Krzyża w roku 1852.

            W miesiącu maju wierni, czyli chrześcijanie swą uwagę poświęcają Matce Bożej. Podczas nabożeństwa zazwyczaj jest odmawiana, niestety coraz rzadziej odśpiewywana, Litania Loretańska, po niej następuje krótka nauka kapłana lub czytane są opowiadania Maryjne.

Chwalcie łąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią Świata,
Jej dłoń nasza wieniec splata.

Ona, dzieł Boskich korona,
Nad Anioły wywyższona;
Choć jest Panią nieba, ziemi,
Nie gardzi dary naszymi.

Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami sławi Maryję!