Kącik dla dorosłych

Tydzień Modlitw do kapłaństwa i życia konsekrowanego powołania kapłańskie i zakonne
3-9 maj 2020r.

Orędzie na 57. Światowy Dzień Modlitw o Powołania.-                         „Fragmenty”

Drodzy bracia i siostry!

       Dziś rozpoczyna się  57. Światowy Dzień Modlitw o Powołania.  Przy tej okazji wybrałem cztery kluczowe słowa – smutek, wdzięczność, odwaga i uwielbienie – by podziękować kapłanom i wesprzeć ich posługę. Uważam, słowa te mogą zostać podjęte na nowo i skierowane do całego Ludu Bożego na tle fragmentu Ewangelii, który mówi nam o szczególnym doświadczeniu, które spotkało Jezusa i Piotra podczas burzliwej nocy nad jeziorem Tyberiadzkim (por. Mt 14, 22-36).

       Obraz tej przeprawy przez jezioro w jakiś sposób przypomina podróż naszego istnienia. Łódź naszego życia powoli płynie naprzód, wciąż niespokojna, ponieważ szuka szczęśliwej przystani, gotowa rzucić wyzwanie niebezpieczeństwom i możliwościom morza, ale także oczekująca na manewr sternika, który ostatecznie naprowadzi na właściwy kurs. Czasami jednak może się zdarzyć, że się zagubi, że da się oślepić iluzjami, zamiast podążać za latarnią morską, która prowadzi ją do bezpiecznego portu, lub że zderzy się z przeciwnymi wiatrami trudności, wątpliwości i obaw. Ta przygoda nie jest spokojna: nadchodzi noc, wieje wiatr przeciwny, łódź jest miotana falami, i grozi im, że przerośnie ich strach, smutek przed tym, że się nie uda i że nie potrafią sprostać powołaniu.

        Pan idzie po wzburzonych wodach i dociera do uczniów, zaprasza Piotra, by po falach wyszedł Mu na spotkanie, ratuje go. Zatem kolejnym słowem powołania jest wdzięczność. Nawigacja we właściwym kierunku nie jest zadaniem powierzonym wyłącznie naszym wysiłkom, ani nie zależy tylko od wybranych przez nas tras. To Pan wskazuje nam brzeg, ku któremu powinniśmy się udać, a jeszcze wcześniej dodaje nam odwagi, aby wejść na łódź; to On, wzywając nas, staje się również naszym sternikiem, by nam towarzyszyć, wskazać nam kierunek, zapobiec, byśmy nie osiedli na rafach niezdecydowania i uzdolnić nas wręcz do chodzenia po wzburzonych wodach.

        Kiedy uczniowie widzą zbliżającego się Jezusa idącego po wodzie, początkowo myślą, że to zjawa i boją się. Ale Jezus natychmiast uspokaja ich słowem, które musi zawsze towarzyszyć naszemu życiu i naszej drodze powołania: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!” (w. 27). To jest właśnie drugie słowo, które chciałbym wam przekazać: odwaga. Kiedy jesteśmy powołani do opuszczenia naszego pewnego brzegu i przyjęcia stanu życia – takiego, jak małżeństwo, święcenia kapłańskie, życie konsekrowane – pierwszą reakcją jest często, to niemożliwe, aby to powołanie było dla mnie; czy to naprawdę właściwa droga? Pan wie, że fundamentalna decyzja życiowa – taka, jak zawarcie małżeństwa lub poświęcenie się w sposób szczególny Jego służbie – wymaga odwagi.

       Wreszcie, kiedy Jezus wsiada do łodzi, wiatr ustaje a fale się uspokajają. Jest to piękny obraz tego, jak Pan działa . On nakazuje przeciwnym wiatrom, by zamilkły, a moce zła, lęku, rezygnacji nie mają już nad nami władzy. Jezus jest obok nas i jeśli uznajemy Go za jedynego Pana naszego życia, On wyciąga ku nam rękę i chwyta nas, aby nas zbawić. I wówczas, nawet pośród fal, nasze życie otwiera się na uwielbienie. Jest to ostatnie słowo powołania, które chce być także zaproszeniem do pielęgnowania wewnętrznej postawy Najświętszej Maryi Panny: wdzięczna za spojrzenie Boga, które na Niej spoczęło, oddając w wierze lęki i troski, odważnie podejmując powołanie, Ona uczyniła swoje życie wieczną pieśnią uwielbienia dla Pana.

        Najmilsi, szczególnie w tym Dniu, ale także w zwykłym działaniu duszpasterskim naszych wspólnot, pragnę, aby Kościół podążał tą drogą w służbie powołań, otwierając przestrzeń w sercu każdego wierzącego, aby mógł z wdzięcznością odkryć powołanie, jakie kieruje do niego Bóg, znaleźć odwagę, by powiedzieć „tak”, przezwyciężyć znużenie w wierze w Chrystusa i wreszcie ofiarować swoje życie jako pieśń chwały dla Boga, braci i całego świata. Niech Dziewica Maryja towarzyszy nam i wstawia się za nami.

Franciszek




Statystyka liczby powołań.

Kościół katolicki w Polsce w liczbach.

     Do Kościoła rzymskokatolickiego należy w Polsce 32 910 865 wiernych,  z tego  38 proc. katolików uczestniczy  w niedzielnej mszy świętej, a 17 proc. przystępuje do Komunii świętej.

     W Polsce działa ponad 10 tys. parafii, w których pracuje 21 tys. księży diecezjalnych. 6 proc. parafii prowadzone jest przez zakony. W jednej tylko z niedziel odprawia się 45178 Mszy św.

     Liczba sióstr zakonnych wynosi ok 17,9 tys. skupionych we 2,2 tys. wspólnotach zakonnych.
Prawie 400 tys. Chrztów. Do pierwszej komunii świętej przystąpiło ponad 400 tys. dzieci. Sakrament bierzmowania przyjęło prawie 300 tys. Osób. Sakrament małżeństwa został udzielony 133 tys. par.  Na lekcje religii w placówkach edukacyjnych uczęszcza ok. 88 proc. uczniów. W Polsce działało blisko 2,9 tys. katolickich poradni rodzinnych różnego typu, 28 domów samotnej matki, 10 katolickich ośrodków adopcyjno-opiekuńczych, 25 telefonów zaufania.
Jest ponad 34 tysiące obiektów wpisanych do rejestru zabytków.

Seminaria i domy zakonne

W 2019 r. do polskich seminariów wstąpiło 498 kandydatów do kapłaństwa. W sumie, na wszystkich latach kształcenia rok akademicki rozpoczęło 2853 alumnów. Jest kilka przyczyn:
1. Demograficzna- mniej urodzeń.  W drugiej połowie lat 70. XX wieku w Polsce na świat przychodziło rocznie około 660-690 tysięcy dzieci. W drugiej połowie lat 90. XX wieku w kraju rodziło się 420-380 tysięcy dzieci rocznie.
2. Osłabienie wiary wśród młodzieży. Z badań przeprowadzonych przez CBOS wśród młodzieży u progu wejścia w dorosłość (projekt „Młodzież”, 80 dziennych szkół ponadgimnazjalnych różnego typu – liceów, techników i zasadniczych szkół zawodowych, próba 1609 uczniów), wynika, że zaledwie w ciągu ostatnich 10 lat nastąpił spadek deklaracji wiary u młodzieży o prawie 20 punktów procentowych.
3. Zgorszenia ze strony duchownych (pod różnym kątem).
4. Nagonka środowisk wrogich duchownym ( filmy, fałszywe oskarżenia, brutalność, podważania autorytety).




Apostolat Złotej Róży w parafii Chrystusa króla w Żywcu Sporyszu

      Apostolat Złota Róża jest wspólnotą osób świeckich, które w duchu miłości i odpowiedzialności za Kościół, otaczają modlitewną opieką kapłanów oraz troszczą się o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Powstanie Apostolatu jest odpowiedzią na prośbę św. Jana Pawła II, który wzywał do modlitwy w intencji powołanych do kapłaństwa.

      U podstaw Apostolatu znajduje się: miłość do kapłanów jako zastępców Jezusa Chrystusa na ziemi, szacunek dla tajemnicy kapłaństwa, troska o nowe powołania do kapłaństwa i życia zakonnego, rozbudzenie świadomości potrzeby wsparcia kapłanów i powołanych modlitwą oraz osobistym wyrzeczeniem.

       Celem Apostolatu jest przede wszystkim modlitwa w intencji kapłanów oraz nowych powołań kapłańskich.

       Apostolat realizuje powyższy cel poprzez tworzenie grup modlitewnych, którzy podejmują modlitwę, posty lub inne dobrowolne wyrzeczenia w intencji powołanych do kapłaństw.

       Spotkania i modlitwa za kapłanów w każdy I czwartek miesiąca  od godz. 17.00




Polscy misjonarze na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem w Afryce

         Podczas gdy Europa zmaga się z epidemią Covid -19, a media donoszą o kolejnych przypadkach zarażenia koronawirusem, zdawać by się mogło, że Afryki ten problem nie dotyczy. Tymczasem w Afryce koronawirus staje się również smutną rzeczywistością, z tą różnicą, że absolutnie nikt nie zna całego obrazu sytuacji.

        Afryka to olbrzymi kontynent, na mapie którego znajduje się 54 państwa. Każde z nich jest inne, ale można zaobserwować pewną prawidłowość – im biedniejszy kraj, tym mniej w nim odnotowano przypadków zachorowań na COVID – 19. Dowodzi jedynie tego, że mniej osób w tym państwie stać na wykonanie testów na obecność koronawirusa. Misjonarze, którzy pracują w najdalszych zakątkach świata zgodnie mówią o trudnych warunkach sanitarnych w afrykańskich szpitalach. Opieka w państwowych szpitalach jest pełnopłatna i na zatrważająco niskim poziomie. Mieszkańców biednych rejonów najczęściej nie stać na podróż do szpitala, a co dopiero mówić o wizycie u lekarza.

      Polscy misjonarze to jedna z najbardziej narażonych na zakażenie grup. Codziennie pracują w dużych skupiskach ludzkich i w prowadzonych przez siebie szpitalach i przychodniach.

      Wśród misjonarzy panuje duża dezorientacja. Nikt nie dostarcza rzetelnych danych, a rządy krajów, w których pracują najczęściej same nie są zorientowane w tym temacie. Warunki higieniczne na niskim poziomie, często brak wody, ludzie mieszkają bardzo blisko siebie, po 10 osób w domu, nasz szpital nieprzygotowany na przyjęcie chorych. Nie ma izolatek, testów,  nawet środków dezynfekcyjnych nie za dużo.”

       Najbliższe tygodnie pokażą jak koronawirus rozwija się w Afryce. Niestety do chwili obecnej nie otrzymaliśmy ani jednej maski, fartucha czy rękawiczki. Nie wspomnę o środkach dezynfekcyjnych.

        Polscy misjonarze są cichymi bohaterami tych dni. Przerażające jest jak skromnymi środkami dysponują w tej nierównej walce. Wielorazowe maseczki szyją sami ze szpitalnych prześcieradeł, a w pozbawionych bieżącej wody szpitalach poustawiali baniaki z wodą. Często brakuje tak podstawowych środków jak choćby mydło.

       Dzięki środkom od polskich darczyńców zaopatrzymy misjonarzy i ich prymitywne przychodnię w środki higieny.

       Zachęcamy do wpłaty każdej kwoty (ofiary dobrowolne), zostaną przekazane misjonarzom  przez Księży Salwatorianów.

Ks.AH




List  papieża Franciszka na maj 2020 r.

Drodzy bracia i siostry,

      Rozpoczął się miesiąc maj, w którym lud Boży szczególnie żarliwie wyraża swoją miłość i nabożeństwo do Dziewicy Maryi. Do tradycji tego miesiąca należy odmawianie różańca w domu, w kręgu rodzinnym. Do docenienia tego wymiaru domowego, także z duchowego punktu widzenia, „zmusiły” nas ograniczenia pandemii.

      Dlatego postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania różańca w domu. Można to uczynić razem lub samemu, zadecydujcie w zależności od sytuacji, doceniając obie możliwości. Ale w każdym przypadku jest pewien sekret, aby to uczynić: prostota; i łatwo znaleźć, także w internecie, dobre wzorce modlitwy, które można zastosować.

       Ponadto ofiarowuję wam teksty dwóch modlitw do Matki Bożej, które możecie odmawiać na zakończenie Różańca, a które sam będę odmawiał w maju, w duchowej jedności z wami. Załączam je do tego listu, aby były dostępne dla wszystkich.

       Drodzy bracia i siostry, wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących, i proszę was, módlcie się za mnie. Dziękuję wam z serca i wam błogosławię.

Modlitwa 1

     O Maryjo, Ty zawsze jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei. Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie chorych, która u stóp krzyża zostałaś powiązana z cierpieniem Jezusa, trwając mocno w wierze.

     Ty, Zbawienie ludu rzymskiego, wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że zatroszczysz się o to, aby radość i święto – tak jak w Kanie Galilejskiej – mogły powrócić po tym czasie próby.

     Pomóż nam, Matko Bożej Miłości, byśmy dostosowali się do woli Ojca i czynili to, co powie nam Jezus, który obarczył się naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści, by nas prowadzić przez krzyż ku radości zmartwychwstania. Amen.

     Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona.

Modlitwa 2

      „Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”

W obecnej dramatycznej sytuacji, pełnej cierpienia i udręki, która ogarnia cały świat, wołamy do Ciebie, Matko Boga i nasza Matko, i uciekamy się pod Twoją obronę.

      O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa, i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych, niekiedy pochowanych w sposób raniący duszę. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, by zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy.

      Matko Boga i nasza Matko, błagaj za nami u Boga, Ojca miłosierdzia, aby ta ciężka próba skończyła się i by powróciła perspektywa nadziei i pokoju. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, wyjednaj u Twego Boskiego Syna, by pocieszył rodziny chorych i ofiar oraz otworzył ich serca na ufność.

      Chroń lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy, pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, którzy w tym czasie kryzysu znajdują się na pierwszej linii frontu i narażają swoje życie, aby ocalić inne istnienia. Podtrzymuj ich heroiczne wysiłki i daj im siłę, dobroć i zdrowie.

       Bądź blisko tych, którzy w dzień i w nocy opiekują się chorymi oraz kapłanów, którzy z troską duszpasterską i zaangażowaniem ewangelicznym starają się pomagać i wspierać wszystkich.

       Najświętsza Dziewico, oświeć umysły naukowców, mężczyzn i kobiet, żeby mogli znaleźć właściwe rozwiązania i pokonać tego wirusa.

       Wspieraj przywódców państw, aby działali mądrze, z troską i wielkodusznością, pomagając tym, którym brakuje tego, co niezbędne do życia, planując rozwiązania społeczne i ekonomiczne z dalekowzrocznością i z duchem solidarności.

       Najświętsza Maryjo, porusz sumienia, aby ogromne sumy używane na rozwój i doskonalenie uzbrojenia mogły być wykorzystane do promowania odpowiednich badań, żeby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.

       Najukochańsza Matko, spraw, aby w świecie wzrastało poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny, świadomość więzi łączącej wszystkich, abyśmy z duchem braterskim i solidarnością spieszyli z pomocą w licznych biedach i sytuacjach nędzy. Pobudzaj do stanowczości w wierze, wytrwałości w służbie, stałości w modlitwie.

      O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju.

       Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo! Amen.

Franciszek