REFLEKSJE Z ŻYCIA WIARĄ

Trójca Święta wzorem rodziny

 „W Trójcy można dostrzec pierwowzór ludzkiej rodziny, złożonej z mężczyzny i kobiety, którzy zostali powołani, aby być dla siebie nawzajem darem we wspólnocie miłości otwartej na życie. W Trójcy Przenajświętszej znajdujemy także wzorzec rodziny Kościoła, w której wszyscy chrześcijanie mają budować autentyczne więzi wspólnoty i solidarności. To miłość jest konkretnym znakiem wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”.

św. Jana Pawła II:

Pierwowzór rodziny – ukryty w majestacie Trójcy. Jakże trudno w dzisiejszej dobie uzmysłowić sobie ową pierwotną świętość, która powinna być jej sztandarem. Myśląc rodzina, często dotykamy wspomnień z lat beztroski, kiedy byliśmy dziećmi. Dopiero z perspektywy życiowych doświadczeń można przekonać się o jej wielkim instytucjonalnym znaczeniu, budującym tożsamość ku. To na jej łonie doświadczamy subtelności uczuć oraz zapamiętujemy wartości, które mają stanowić fundament przyszłych wyborów i decyzji – nieuchronnych w wędrówce przez życie: 

Miłość

Ma utrwalać, to co najcenniejsze. Dzieci, wychowywane w poczuciu rodzicielskiej miłości, wyrastają na pewnych siebie ludzi, którzy potrafią w przyszłości nawiązywać pozytywne relacje z ludźmi i przekazywać ową miłość innym, kolejnym pokoleniom swoich dzieci i wnuków.
„Rodzina bierze swój początek z miłości, jaką  Stwórca ogarnia stworzony świat”. 

Wiara

Ma być sensem wszechrzeczy. Jest ona nośnikiem sakramentów świętych, które wyznaczają kierunki życia rodziny chrześcijańskiej. W chwilach radości, trwogi i zadumy jest swoistym wentylem bezpieczeństwa.  W czasach dualizmu sumień, nie pozwala zboczyć na manowce grzechu. Tylko dzięki poczuciu jej stałości i nierozerwalnej więzi z Bogiem, jesteśmy w stanie przetrwać, a nawet zrozumieć zawiłość ludzkiego losu.
„Rodzina Bogiem silna staje się siłą człowieka i całego narodu” 

Szacunek

Ma przypominać o tym, co w życiu bezcenne. Posiadanie rodziców: matki i ojca, wydaje się dzisiaj,  w dobie coraz większej ilości patchworkowych rodzin luksusem. Człowiek istnieje, bo został powołany do życia, poprzez uświęcony związek mężczyzny i kobiety. Od tej pory nigdy już nie jest sam, staje się częścią wspólnoty: rodziny, społeczeństwa, Kościoła, ma swoje korzenie. W każdym z nas spoczywa odpowiedzialność, za tych, którzy nas pielęgnują,  wychowują, kształcą. Afirmacja osób, a więc miłość ponad wszystko, miłość wymagająca, szczera i wzajemna, będąca spójnią rodziny.
„Czcij ojca i matkę, gdyż oni są tymi, którzy dali ci Życie, a przez to wprowadzili cię w cały krąg ludzkiego bytowania”

Odpowiedzialność

Jej budowanie ma być procesem wychowawczym. Jego początek następuje już w okresie prenatalnym, kiedy matka odczuwa pierwsze ruchy dziecka. Nowo narodzone dziecko jest darem, przynoszącym ze sobą nowość i świeżość, którą jednocześnie obdarza rodziców. Dopełnienie „komunii osób”, stojących u początków rodziny, staje się całością poprzez wychowanie, uchronienie dziecka przed możliwością moralnej i osobowościowej degradacji, w drodze ku pełni człowieczeństwa.

xah




 Trójjedyny Bóg i zapach zupy – krótka historia z życia

      Zmieniają się czasy. Nie zmienia się tylko jedno – Bóg jest wciąż ten sam. Najważniejszą Osobą na świecie i w niebie jest Trójjedyny Bóg, który jest naszym najwspanialszym domem  poprzez tajemnice swojej odwiecznej i darmowej miłości. I to niezależnie od tego, czy ludzie tego chcą czy nie… Niezależnie od tego, kogo chcą wypromować na najważniejszych tego świata… Trójca Święta mieszkająca w naszych duszach… A dla mnie osobiście wciąż pachnąca domową zupą – przeżywam to dziś jako świadomość Boga bardzo bliskiego, obecnego. Jak dobrze, że Bóg jest Odwieczny i zawsze Nowy! Swoją drogą jest to ciekawe jak Nowym może być to, co Odwieczne… Bóg daje życie, chwile, dni, ludzi, wydarzenia, aby spożywać Jego Miłość – łyżka po łyżce, chwila po chwili. Chce nas nasycić swoją Miłością, abyśmy byli wypełnieni – zamieszkali przez  Boga: przez Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zawsze mnie to ogromnie cieszyło, że nasz Bóg to nie ktoś tam, daleki, stojący, samotnik. Nasz Bóg to miłość, życie i dialog Trzech Osób. Miłość żyjąca, dzieje. Trudno to zrozumieć jak to jest między tymi Trzema Osobami i kim są (nie przeleję morza do dołku w piasku), ale wspaniałe jest to, że mam możliwość kochać takiego Boga.
 




Procesje eucharystyczne wyrazem publicznego świadectwa
czci wobec Najświętszej Eucharystii

 „skoro tajemnica eucharystyczna została ustanowiona z miłości i uobecnia nam sakramentalnie Chrystusa, zasługuje zatem na nasze dziękczynienie i naszą cześć”

Św. Jan Paweł II

            Procesje kościelne (procesiones sacra) jako akty kultu, których celem jest ożywienie w wiernych pobożności, jest przypomnieniem odebranych dobrodziejstw Bożych i podziękowanie za nie,lub uproszenie pomocy Bożej.

            Są różnych formach pobożności eucharystycznej, jak np.: nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, adoracje, wystawienia, godziny święte, (czterdziestogodzinne nabożeństwa), błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, procesje teoforyczne, kongresy eucharystyczne. Na szczególne przypomnienie zasługuje Uroczystość Bożego Ciała, wprowadzona przez papieża Urbana IV na pamiątkę ustanowienia tej wielkiej Tajemnicy, jako akt publicznej czci dla Chrystusa utajonego w eucharystycznej Hostii.

            Gdy idzie o organizację procesji eucharystycznych, zasadniczą rolę odgrywa opinia biskupa diecezjalnego, który ocenia możliwość urządzenia takiej procesji po drogach publicznych. Biskup diecezjalny decyduje, czy istnieje możliwość organizowania procesji eucharystycznych dla publicznego świadectwa czci wobec Najświętszej Eucharystii, zwłaszcza w Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa. Biskup jest bowiem arcykapłanem, głównym szafarzem Bożych tajemnic oraz moderatorem, promotorem i stróżem życia liturgicznego w powierzonym sobie Kościele diecezjalnym.




Miesiąc Najświętszego Serca Jezusowego.

„…przy Sercu Jezusowym serce człowieka uczy się poznawać, jaki jest prawdziwy i jedyny sens jego życia i jego przeznaczenie: przy Sercu Jezusowym serce człowieka nabiera zdolności miłowania”.

 (Jan Paweł II)

1. Geneza kultu Serca Pana Jezusa

Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza. Mistyka średniowiecza łączyła kult Serca Jezusowego z bardzo żywym nabożeństwem do Najświętszej Rany boku Jezusa.

Dominikanie bardzo wcześnie przyswoił sobie nabożeństwo do zranionego boku i Serca Pana Jezusa. W piątek po oktawie Bożego Ciała, a więc w dzień, który sobie Chrystus wybrał na święto Jego Serca. W naszym kościele od samego początku istnienia bardzo żywy był kult Serca pana Jezusa. W prezbiterium jest przepiękny obraz pamietający czasy początków parafii i ludzi, którzy przed nim się modlili.

2. Objawienia św. Małgorzacie Marii Alacoque

Skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque(1647-1690), 27 grudnia 1673 roku Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symboliczne w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję Ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

W czasie drugiego objawienia (na początku roku 1674) Pan Jezus wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca. „To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jednym ratunkiem w ostatnich czasach”.

 W czasie trzeciego objawienia (roku 1674) Pan Jezus ponowie odsłonił swoją pierś i pokazał Serce w pełni blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał od świętej, aby w duchu tegoż zgromadzenia odbywała się w każda noc przed pierwszym piątkiem miesiąca adoracja godzinna („godzina święta”) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była również ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed Tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział:

„Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci Mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaje. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

3. Obietnice Serca Jezusowego

1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.