Z ŻYCIA KOŚCIOŁA W ŚWIECIE I W POLSCE

W Auschwitz nie była Stanisławą Leszczyńską, była Mamą, była nadzieją.

 

            Położna z Auschwitz uratowała życie ponad trzem tysiącom dzieci. Niedawno premierę miał film poświęcony tej wyjątkowej kobiecie.

            Film „Położna” został wyreżyserowany przez Marię Stachurską, dla której Leszczyńska była cioteczną babcią. Pani Maria jest kostiumografem i producentem telewizyjnym, a prywatnie mamą Anny Lewandowskiej.

            Film „Położna” z początkiem czerwca miał swoją premierę. Aktualnie dokument jest wyświetlany jedynie na festiwalach filmowych. „Dokument Marii Stachurskiej stanowi próbę odpowiedzi na pytanie o źródło siły osoby walczącej o godność człowieka w skrajnie nieludzkich okolicznościach. Relacje i archiwalne materiały, ilustrowane muzyką Michała Lorenca, tworzą portret akuszerki, której powołanie było silniejsze, niż rozkazy doktora Mengele”




Jak powinien głosować katolik?

            Przeżywamy dni szczególnych napięć i dyskusji związanych ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. W takich sytuacjach trzeba z uwagą wsłuchać się w głos Kościoła, któremu nie są obce radości i nadzieje, smutki i lęki ludzi naszych czasów.

            Oczywiście Kościół nigdy nie będzie wskazywał z imienia kandydatów, których popiera, czy też konkretnych partii politycznych. Natomiast musi przypomnieć, że decyzje katolików powinny być podejmowane nie pod wpływem emocji, często rozbudzanych przez kampanie medialne, ale być owocem dojrzałego namysłu, tego co Papież Franciszek nazywa rozeznaniem. Nie mamy wybierać kandydata najbardziej elokwentnego, czy najlepiej ubranego, tutaj nie chodzi o wybór „miss piękności”, ale tego, który autentycznie troszczy się o wspólne dobro.

            Zatem zadaniem katolików jest zapoznanie się z programem kandydatów, sprawdzając, czy jest on zgodny ze wskazaniami nauki społecznej Kościoła jak i zasadami, które nie mogą podlegać negocjacjom. Są to między innymi kwestie obrony życia ludzkiego na każdym jego etapie, ochrony i dowartościowywania rodziny, zapewnienia prawa do swobodnego wyznawania wiary, troski o najsłabszych członków społeczeństwa oraz sprawiedliwości społecznej. Katolik nie może wyrażać zgody na działania moralnie niedopuszczalne, jak na przykład legalizacja aborcji, dopuszczenie do uśmiercania ludzkich embrionów czy też legalizacja eutanazji lub uznanie przez prawo związków homoseksualnych. Zatem podejmijmy trud rozeznania, prosząc o światło Ducha Świętego i łaskę wyjścia poza doraźne napięcia czy kontrowersje, dla wspólnego dobra wszystkich obywateli.

O. Stanisław Tasiemski OP




Prawdziwa wielkość człowieka

            Jakże często nieludzkie metody stosuje człowiek w osiąganiu własnej chwały, uznania, zaszczytów. Niestety, bywa i tak, że ludzie szukają własnej wielkości na drodze poniżania i ośmieszania bliźnich. Domagają się szacunku dla siebie, mając innych w pogardzie. Będąc bardzo pobłażliwymi dla siebie, zarazem są niezwykle wymagający od innych. W gruncie rzeczy ta dziwna, faryzejska, metoda szukania własnej wielkości przede wszystkim obraca się przeciwko tym, którzy się nią posługują. Dzieje się tak głównie dlatego, gdyż szacunku i uznania wielkości nie można na ludziach wymusić. Na to trzeba sobie po prostu zasłużyć. Nigdy jeszcze się nie zdarzyło, aby ten, kto w jakikolwiek sposób umniejsza innych, sam podrósł choćby o milimetr.

            Jak bardzo odmienna jest droga do prawdziwej wielkości proponowana przez Jezusa: Największy z was niech będzie waszym sługą (Mt 23,11). Tylko na drodze pokornej służby można zasłużyć na uznanie, na szacunek i miłość drugiego człowieka.

            Wiara w Boga idzie w parze z wiarą w człowieka. Wielu ludzi straciło wiarę w Boga dlatego, że straciło wiarę w człowieka, w siebie samego. Obrazy Boga i człowieka są bowiem ze sobą bardzo ściśle związane. Wiara w człowieka bardzo słabnie, jeśli jest podszyta lękiem, sceptycyzmem, niechęcią. Z kolei te stany bardzo często rzutują na nasz obraz Boga. Człowiek bowiem jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i w jego serce wpisane jest pragnienie nieskończoności. Nie znamy też siebie, jeżeli nie znamy Boga. A Boga nie poznajemy inaczej, jak przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego wcielonego, a w człowieczeństwie – naszego Brata, podobnego do nas we wszystkim oprócz grzechu.

o. Jacek Koman OFM