Z ŻYCIA KOŚCIOŁA W POLSCE

Wakacje czas pielgrzymek
27-latek idzie z wielkim krzyżem na ramieniu przez całą Polskę

            27-latek Michał Ulewiński przemierza Polskę na piechotę z wielkim krzyżem na ramieniu. Dotarł na Giewont. – Na ten krzyż złożyłem wszystkie grzechy narodu polskiego i złączyłem je z ofiarą na krzyżu naszego Pana Jezusa Chrystusa, ofiarując to wszystko kochanemu Ojcu.

„To modlitwa, którą odmówiłem przy krzyżu: Usłysz Boże, wołanie Twojego ludu. Spójrz na krew przelaną w obronie wiary i tradycji w tym narodzie, który powierzył się Matce Twojego Syna. Wspomnij na męczeństwo ofiarę tych, którzy poświęcili się na ołtarzu Ojczyzny, by bronić jej przed czerwonym smokiem. Niech ich modlitwa przyczyni się do oczyszczenia narodu Polskiego. Boże Ojcze nasz błagam Cię, uwolnij nas od grzechu i złych przyzwyczajeń, wypisz w naszych sercach swoje święte prawo i daj nam siłę, abyśmy spełnili przyrzeczenia i śluby, których dokonaliśmy przed gronem naszej Królowej. Zmiłuj się nad nami, Boże w miłosierdziu swoim, w obronie swej litości zgładź nieprawości naszą. Odwróć swe Oblicze od naszych grzechów i zniszcz wszystkie nasze przewinienia. Ojcze, składam Ci tę drogę i trud jak pokutę za grzechy narodu Polskiego. Wejrzyj na moje uniżenie, pokornie błagam Cię, abyś przez Najświętszą ofiarę Syna Swojego, a Pana Naszego Jezusa Chrystusa i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny pobłogosławił nam w budowaniu wielkiej i świętej Polski.




Ostatnie pożegnanie kard. Grocholewskiego

Kardynał Zenon Grocholewski, zmarł w Watykanie w  wieku 80 lat. Mszę pogrzebową odprawił wicedziekan Kolegium Kardynalskiego kardynał Leonardo Sandri, obecny był też papież Franciszek, który powiedział: „Wspominam z wdzięcznością zasłużoną pracę, jaką wykonał jako wykładowca prawa kanonicznego na papieskich uniwersytetach Gregoriańskim i Laterańskim, a także jako autor licznych publikacji naukowych. Szczególnie hojnie poświęcił się służbie na rzecz Stolicy Apostolskiej, najpierw jako sekretarz i prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, potem jako prefekt Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. W obu miejscach dał świadectwo kapłańskiej żarliwości, wierności Ewangelii i budowania Kościoła”. Kardynał został pochowany w katedrze poznańskiej. Kardynał tu najbliższy współpracownik papieża. Obecnie jest 6 polskich kardynałów (kard. H. Gulbinowicz; kard. M. Jaworski; kard. St. Dziwisz; kard. St. Ryłko; kard. K. Nycz; kard. K. Krajewski).




OPOWIADANIA DLA DUCHA

O niewolniku, panu i uczonym

Dawno, dawno temu, w dalekim kraju, pewien pan miał niewolnika, którego ogromnie kochał i szanował, podobnie jak niewolnik ogromnie kochał i szanował swojego pana.

Wszystko szło gładko, aż tu pewnego dnia trafił do owej krainy człowiek wielce uczony. Rzekł on do niewolnika:

– Twój pan korzysta z wielu rzeczy, których ty nie masz: ma dom większy od twojego, ogród rozkwitający dzięki twojej pracy, owieczki przynoszące dochód tylko dlatego, że ty prowadzasz je na pastwisko. Gdybyś był na jego miejscu, czy nie czułbyś się szczęśliwszy?

– No, nie wiem – odrzekł w zamyśleniu niewolnik. – Obaj, mój pan i ja, jesteśmy szczęśliwi…

– Spróbuj go zapytać – nalegał uczony – czy zgodzi się zostać twoim niewolnikiem…

Niewolnik, acz trochę wbrew sobie, usłuchał. Pan, choć nieco zdziwiony, przystał na to. Zamienili się rolami. Były pan zamieszkał w mniejszym domu, uprawiał ogród i prowadzał owce na pastwisko. Były niewolnik przeniósł się do większego domu, przechadzał się po ogrodzie i nauczył się liczyć pieniądze.

Po pewnym czasie człowiek nauki znów dał o sobie znać. Odwiedził byłego niewolnika.

– Czy teraz nie jesteś szczęśliwszy? Czy nie miałem racji? – zapytał.

– No, nie wiem – odrzekł dawny niewolnik. – Mówiąc szczerze, z każdym dniem coraz bardziej wątpię w mądrość twojej rady. W tym zbyt wielkim domu wiatr przenika wszędzie i wciąż mi jest zimno. Poza tym nie mogę już zajmować się roślinami i kwiatami w ogrodzie, a to była moja wielka pasja. I wreszcie… zajmowanie się pieniędzmi spędza mi sen z powiek…

– Ale przecież masz niewolnika – nalegał człowiek nauki.

– A to paradne! Teraz, kiedy jestem panem, patrzę jak wiedzie owce na pastwisko i drzemie szczęśliwy w cieniu wierzby, jak ja to czyniłem w swoim czasie… I zazdroszczę mu…

Wówczas człowiek nauki, zdziwiony i znużony udał się do pana.

– Dobry człowieku – zapytał go z pewną dozą złośliwości – cóż to się odczuwa, będąc niewolnikiem, kiedy przedtem było się panem?

– Powiem ci… Nowy dom jest rzeczywiście mały, ale bardzo ciepły i przytulny. Uprawianie ziemi męczy, ale dobrze mi robi. No, a poza tym nie muszę się już martwić o pieniądze; chętnie pozostawiam to mojemu panu…

Uczony pojął, że w tym kraju, w tym czasie i przede wszystkim w odniesieniu do tych dwu mężczyzn jego teorie nie zdają egzaminu, więc szybko się ulotnił.

Natomiast niewolnik i pan, kiedy tylko tamten odszedł, usiedli sobie za stołem, wypili po kieliszku wina i postanowili, że odtąd będą kolejno co miesiąc: panem i niewolnikiem.

Bo tak naprawdę owi dwaj, w tamtej krainie i w tamtych czasach, świetnie wiedzieli, że nie ma najmniejszej różnicy, czy jemy bażanta, czy chleb z cebulą, jeśli tylko mamy czyste serca.

Pier D’Aubrigy




PRZEMYŚLENIA WAKACYJNE

To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucić Boga,
 a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.

To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach,
a podajemy w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.

To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba pod warunkiem, że nie
będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też robić czegokolwiek,
co mówi Słowo Boże.

To dziwne, jak ktoś może powiedzieć: „Wierzę w Boga” i
nadal iść za szatanem, który tak a propos również wierzy w Boga.

To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.

To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące „dowcipów” przez e-mail,
które rozprzestrzeniają się jak nieokiełznany ogień, ale kiedy wysyłasz przesłania dotyczące Pana Boga, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi z innymi.

To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest
niewidzialnym chrześcijaninem.

To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość, nie wyślesz jej do zbyt wielu osób z Twojej listy adresowej, ponieważ nie jesteś pewny, co pomyślą o Tobie, kiedy im to wyślesz.

To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg !!!

Człowiek wyszeptał:
– Boże, przemów do mnie !

I oto słowik zaśpiewał.
Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:

– Boże, przemów do mnie !
I oto błyskawica przeszyła niebo…

Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:
– Boże, pozwól mi się zobaczyć.
I oto gwiazda zamigotała jaśniej.

Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
– Boże, uczyń cud !
I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.

Płacząc w rozpaczy, powiedział:
– Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.

Bóg schylił się więc i dotknął człowieka.
Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i poszedł dalej.

Bóg jest wśród nas.
Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie komputerów, więc człowiek płakał:

– Boże, potrzebuję Twojej pomocy !
I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami zachęty.
Ale człowiek usunął go i kontynuował płacz….

Przyjaciele Jezusa