KĄCIK DLA DZIECI

Temat: SŁOWO BOŻE

Opowiadanie: Potok, w którym płynęły słowa

            Gdy Bóg stworzył człowieka, chciał mu dać w upominku coś, czego nie posiadały zwierzęta. Obdarzył go darem mowy. Wszystko to dobrze zaplanował. Dał ludziom dwoje uszu do słuchania i jedne usta do mówienia.

„Słowa są zbyt cenne – myślał Bóg – dlatego winny być wymawiane ostrożnie i trafiać do zawsze otwartych uszu”.

Tak myślał Bóg. Ludzie jednak patrzyli na Boży dar inaczej. Szybko przekonali się, jak wiele człowiek może uczynić, posługując się słowami. Handlarze zaczęli przekrzykiwać się na rynku i rzeczywiście, im głośniej ktoś wołał i im dłużej przemawiał, ten stawał się wkrótce najbardziej bogatym ze wszystkich handlujących.

Politycy zaczęli więc też mówić długie przemówienia. Także tu sprawdzała się zasada: że ten kto używał najbardziej kłamliwych słów, szybko stawał się uznanym politykiem i stawał na czele rządu.

A gdy wieczorem ludzie zbierali się, by miło spędzić czas, nawet wtedy wszyscy chcieli mówić, a ten który potrafił zręczniej posługiwać się językiem, znajdował większy posłuch.

Mówiono wszędzie: w radiu, w telewizji, na zebraniach, przez głośniki.

Grube gazety pełne były niepotrzebnych słów, a książki, które ukazywały się jednego dnia, drugiego dnia szły w niepamięć.

„Co stało się z ludzką mową?” – myślał Bóg – „Ludzie są już chorzy od natłoku słów, które ich otaczają. Niedługo zadławią się własną mową. Dałem im dar mowy po to, by któregoś dnia móc do nich powiedzieć najpiękniejsze słowa. Myślę, że najwyższa pora to uczynić. W ten sposób uzdrowię ich z wielosłowia”.

I posłał Bóg na świat swoje Słowo.

Było to Słowo wypowiedziane bardzo cicho, Słowo tak ciche i niepozorne, że zostało przygniecione głośnymi słowami człowieka.

Słowo, które wypowiedział Bóg było krótkie, tak krótkie, że z łatwością znalazło dla siebie miejsce pośród długich słów nieustannie wypowiadanych przez ludzi. A zarazem było to Słowo głębokie, tak głębokie, że płytkie słowa nie zdołałyby go zgłębić.

Słowo Boże było prawdziwe. Było tak pełne prawdy, że pełne fałszu ludzkie słowa wyglądały przy nim jak kałuże po deszczu przy głębokim i krystalicznym jezio­rze górskim.

Było to słowo: >>Kocham was<<.

            W kościele potrzeba ciszy, skupienia ponieważ chcemy wszyscy słyszeć to ciche Słowo, które Bóg wypowiedział do ludzi. Człowiek może to Słowo słyszeć w swoim sercu.

            Przychodzimy do Kościoła po to, byśmy nie przeoczyli Bożego Słowa. To Słowo jest nam bowiem bardzo potrzebne by dobrze żyć z sobą i innymi.