Z ŻYCIA KOŚCIOŁA PARAFIALNEGO

Boże Ciało 2021 w parafii Chrystusa Króla – Żywiec Sporysz
Plan uroczystości

  1. Msze święte

Jak w każdą niedziele; godz. 6.30, 8.00, 9.30, 11.00 i 18.00, oraz w kaplicy sporyskiej na zakończenie procesji o 13.00.

  1. Procesja do czterech ołtarzy

Po Mszy św.  o godz. 11.00 wyruszy procesja ulicami: P. Skargi, Kopernika, Isep, Sporyskiej. Zakończenie w kaplicy za mostem. (ok. 1,5 km)

  1. Ołtarze i ich przygotowanie:
    pierwszy na budynku plebani – mieszkańcy ul. P. Skargi,

    drugi na domu Isep 34 a – mieszkańcy Isep i Stawy,
    trzeci na strażnicy OSP Sporysz– mieszkańcy ul. Sporyskiej i przyległych,
    czwarty w kaplicy sporyskiej – mieszkańcy ul. Wspólnej i przyległych
  2. Udział w procesji:

Dzieci I Komunijne i rocznicowe (rocznica I Komunii Św.)

Dzieci sypiące kwiaty i w strojach regionalnych

Asysta Żywiecka

Służba Liturgiczna Ołtarza

Feretrony i chorągwie religijne

Grupy duszpasterskie

Młodzież bierzmowana

Wszyscy parafianie i goście

  1. Dar dla rodzin uczestnictwa w uroczystości:

Poświęcony chlebek, symbol Bożego Ciała i symbol wspólnego spotkania przy stole eucharystycznym


Parafialna statystyka duszpasterska

MAJ 2021 r.

 Do grona dzieci Bożych przez sakrament Chrztu św. zostali włączeni:

  1. Jagoda Polak, c. Patryka i Pauliny.
  2. Marcelina Mołdysz, c. Marcina i Katarzyny.
  3. Miłosz Polak, s. Pawła i Justyny.

Zapowiedzi przedślubne

  1. Wojciech Gardas (Żywiec Sporysz) – Aleksandra Pawlus (Żywiec Sporysz).
  2. Wojciech Grzybowski (Żywiec Sporysz) – Joanna Czajkowska (Żywiec Rynek).
  3. Bartosz Piątek (Żywiec Sporysz) – Weronika Mrowiec (Żywiec Sporysz).
  4. Karol Sadlik (Międzybrodzie B.) – Justyna Cieślik (Żywiec Sporysz).
  5. Radosław Górny (Gilowice) – Karolina Nośko (Żywiec Sporysz).
  6. Szczepan Cimała (Wrzeszczęta) – Brygida Twaróg (Żywiec Sporysz).

Sakrament Małżeństwa

  1. Sebastian Krzuś i Justyna Goryl

Po wieczną nagrodę do Pana odeszli z naszej wspólnoty parafialnej:

  1. + Krzysztof Panc, Żywiec ul. Nad Stawem 2a
  2. + Stanisław Nieuważny, Żywiec ul. Grapa 4
  3. + Ryszard Wolny, Żywiec ul. Grunwaldzka 43
  4. + Grzegorz Studencki (organista w kaplicy sporyskiej)

KATECHEZA DLA DZIECI

 

Trójca Przenajświętsza

Trzy obrazki z życia ludzi

1. Pierwsza historia

Jest taka powieść dla młodzieży „W pustyni i w puszczy”, której głównymi bohaterami są Staś i Nel, oraz ich ciemnoskóry przyjaciel Kali.

Tenże Kali w pewnym momencie tłumaczy Stasiowi, co jest dobre, a co złe. To jego tłumaczenie jest bardzo słynne, weszło niemal jako przysłowie do języka polskiego. Kali tłumaczy mniej więcej tak: „Jeżeli Kali ukraść komuś krowę, to dobrze, ale jeśli ktoś Kalemu ukraść krowę, to źle”. Czy Kali dobrze myślał? Nie, bo to powinno być odwrotnie. Najlepiej, gdyby nikt nikomu nie kradł. Ale my o tym wiemy. Wiemy, że kradzież jest zła. Natomiast z punktu widzenia Kalego jego sposób postępowania nie jest zły. Nie znam się na bogach afrykańskich; jest ich zbyt wielu, aby poznać wszystkich. Wiem jednak, że w wielu religiach pogańskich, choćby właśnie w Afryce, ten sposób myślenia i postępowania nie jest niczym nagannym. Wolno okraść wroga, czy nawet nie wroga, i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Oczywiście, nie we wszystkich plemionach czy narodach przyjęto to jako zasadę, ale jak widać na przykładzie Kalego – zdarzało się.


2. Druga historia.

Przenosimy się do Ameryki. Jesteśmy w obozie Indian, powiedzmy, że jakieś 200 lat temu. Młody, silny wojownik przychodzi do wigwamu pięknej, dorastającej Indianki i pyta:

– Posłuchaj, Biało-Niebieski Kwiatuszku, czy zechciałabyś zostać moją żoną?

– Ależ oczywiście, Ryczący Niedźwiedziu – odpowiada dziewczyna. – Musisz tylko zabić groźnego, obcego wojownika i przynieść mi w prezencie jego skalp, abym wiedziała, że jesteś silny i odważny. Zabijanie kogoś, aby zasłużyć na małżeństwo, nie jest w porządku.

Ale w religii wyznawanej przez wielu Indian, a może także w innych częściach świata, ludzie nie widzieli w tym niczego niewłaściwego. Tak się robiło; co więcej – było to zgodne z przykazaniami, z ich religią.


3. Trzecia historia

Wydarzyło się to w Azji. Drogą jechał bogaty, piękny książę, a przy drodze siedział niewidomy, trędowaty żebrak. Wołał głośno o litość. Książę zatrzymał się, wyjął z sakiewki złotą monetę i nucił żebrakowi. To, że mu dał pieniądze, to dobrze. Tylko w niewłaściwy sposób, bo zamiast mu dać do ręki rzucił mu je na ziemię.

W niektórych religiach Wschodu jest bardzo silna wiara w przeznaczenie i wielu ludzi powiedziałoby, że skoro ten człowiek jest ślepy i chory, to tak powinno być i nie ma co rozczulać się nad jego losem. Nie jest tam znane miłosierdzie czy współczucie w naszym pojęciu.

 

 

Te trzy krótkie historie uświadamiają nam jaki jest Bóg, w którego wierzymy. Bóg jest Stwórcą, że jest wszechmogący, sprawiedliwy itd. Dzięki Panu Jezusowi poznaliśmy kolejną tajemnicę: Bóg jest przede wszystkim miłością, kocha nas, poświęca za nas własne życie. A w dodatku my na to nie zasługujemy. To jest dar dla nas, całkowicie darmowy. Duch Święty nieustannie działa w naszych sercach i przypomina, co naprawdę jest dobre, a co złe. My wierzymy w takiego właśnie Boga; dzięki Niemu jesteśmy tym, kim jesteśmy. Jeżeli zapomnimy o istnieniu Boga miłości, Boga objawionego w Trójcy Świętej, to będzie nam trudno złożyć w sensowną całość nasze życie i życie świata. Dlatego przystępujmy często do Komunii Świętej i wzywajmy Ducha Świętego, aby Bóg cały czas mieszkał w naszych sercach.


Najświętsze Ciało i Krew Chrystusa

 

Jezus Słońce – monstrancja

Pan Jezus jest obecny z nami nie tylko podczas Mszy Świętej. Przyniosłem dziś ze sobą pewien przedmiot. Wszyscy dobrze go znamy, choć nie wszyscy potrafimy prawidłowo wymówić jego nazwę. Monstrancja!

Wyraz „monstrancja” pochodzi od słowa łacińskiego, oznaczającego „pokazywać”, „prezentować”, „pozwolić oglądać”. On służy do pokazywania Pana Jezusa.

Monstrancja przypomina słoneczko.

Codziennie widzimy na dworze prawdziwe słońce. Chrystus jak Słońce. On pragnie rozsyłać swoje promienie wszystkim ludziom. Pragnie być z nami w kontakcie. Nawet jeśli na świecie żyją miliardy ludzi, to każdy z nich żyje jednakowo blasku i cieple miłości Bożej. Pismo Święte wiele razy nazywa Boga światłem i światłością, a niekiedy wprost mówi o Nim jako o Słońcu. Tak jest napisane w Piśmie św.” dzięki litości serdecznej Boga naszego, przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju”

 


Nić porozumienia

Mam szpulkę nici. Wyobraźmy sobie, że Pan Jezus pragnie mieć z każdym z nas taką nić porozumienia. Można by przyczepić kilka kawałków nici do monstrancji, a końce nici wręczyć dzieciom. To jest symboliczny, zewnętrzny obraz tego, czego pragnie Pan Jezus – mieć z nami nić porozumienia. Z jednej strony jest On: Bóg, Zbawiciel, miłujący Ojciec. On zawsze jest na miejscu i zawsze chce rozmawiać z człowiekiem. Problem jest z drugiej strony nici: ludzie odchodzą od Boga, porzucają wiarę i Kościół. Dlatego przynajmniej raz w roku warto wyjść z Panem Jezusem na ulice miast i przypomnieć, że On ciągle czeka, że ciągle chce nawiązać z każdym człowiekiem nić porozumienia. Są ludzie, którzy dawno już nie byli w kościele, są i tacy, którzy może obrazili się na Pana Boga. Pan Jezus przechodzi ulicami i przypomina, że On wszystkim pragnie błogosławić i z każdym rozmawiać.