Zawierzenie parafii Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

            Panie nasz Jezu Chryste!

            Staje przed Tobą jako naród i Kościół w Polsce, jako parafia w Żywcu Sporyszu, aby uroczyście ponowić akt oddania się Twojemu Najświętszemu Sercu.

            Podobnie jak nasi przodkowie u progu niepodległości, tak i my polecamy Ci dzisiaj Kościół i Ojczyznę, dziękując za dar wolności. Oddając się Twojemu Najświętszemu Sercu, prosimy: Przyjdź królestwo Twoje! A w ślad za św. Janem Pawłem II wołamy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

            W obliczu Twego miłosierdzia, wyznajemy ze skruchą nasze grzechy indywidualne i społeczne. Przepraszamy za brak szacunku dla życia, także tego najsłabszego, ukrytego pod sercem matki. Przepraszamy za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich, popełnione zwłaszcza przez niektórych duchownych i związane z tym grzechy zaniedbania ich przełożonych. Przepraszamy za nałogi i uzależnienia, za prywatę, partyjnictwo, agresję i niezdolność do dialogu. Przepraszamy za brak czci dla tego co święte, w tym próby instrumentalnego traktowania religii.      

            Świadomi naszych wad i słabości – stojąc wobec nowych i trudnych wyzwań dla Kościoła i Ojczyzny – z ufnością wołamy: Otwórz nasze oczy, ulecz chore serca, obmyj to, co brudne, daj łaskę nawrócenia i pokuty! Uwolnij nas od wzajemnej nienawiści i pogardy, od ducha niezgody i raniących podziałów.

            Daj nam światłe oczy serca, abyśmy przestali dostrzegać w sobie wzajemnie przeciwników a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska. Daj nam łaskę szczerej miłości do Ciebie, do Kościoła, Ojczyzny i do siebie nawzajem. Zaszczep w nas ducha powszechnego braterstwa.

            Jezu, uczyń nasze serca na wzór Serca Twego, abyśmy umieli tracić życie w służbie najbardziej potrzebującym, najsłabszym i bezbronnym. W trudnym czasie pandemii poprowadź nas ku chorym i starszym oraz tym, którzy opłakują swoich zmarłych. Otwórz nasze serca na tych, którzy zostali boleśnie zranieni we wspólnocie Kościoła, aby dzięki Twojej łasce ich rany się zagoiły i aby ponownie zaznali pokoju.

            Spraw, aby polskie rodziny w Twoim miłującym sercu znajdowały źródło jedności i odnowy. Aby były ogniskami miłości i pokoju, wolnymi od zdrady, agresji i przemocy, otwartymi na przyjęcie nowego życia oraz zdolnymi do przekazu wiary nowym pokoleniom. Otwórz serca młodych, by ich entuzjazm, siła wiary i świadectwo nadziei odnawiało wspólnotę Kościoła.

            Naucz nas kontemplować to, co sam stworzyłeś. Naucz nas dbać o piękną i niezniszczoną ziemię, abyśmy – w darze od Ciebie – mogli przekazać ją tym, którzy przyjdą po nas.

            Powierzamy Ci całe nasze życie osobiste, rodzinne i społeczne, które pragniemy oprzeć na trwałych zasadach Ewangelii. Podobnie jak przed stu laty, w pokorze poświęcamy się Twojemu Najświętszemu Sercu, oddając naszą Ojczyznę w Twoje władanie.

            Z ufnością wołamy: Chwała niech będzie Najświętszemu Sercu Twemu, którym tak bardzo nas umiłowałeś i przez które prowadzi droga do naszego zbawienia.
Amen.


MEDYTACJE CZERWCOWE O SERCU JEZUSA

 

JEZU, CICHY I POKORNEGO SERCA

            Dookoła rozbrzmiewają fanfary na cześć bohatera dzisiejszych czasów. Zgromadzone tłumy, skandują rytmicznie nazwisko niepowtarzalnego, górującego rzekomo nad wszystkimi, większego od przeciętności idola. Środki masowego przekazu, gazety i tygodniki sławią jego mądrość i umiejętność trafnego przewidywania i prorokowania. Z wystaw sklepowych, słupów ogłoszeniowych i innych miejsc przeznaczonych dla reklamy patrzą na nas jego oczy osadzone w wielkiej postaci propagandowych afiszy, opatrzonych chełpliwymi hasłami. Tak współcześni zwolennicy wodza święcą tryumf jego zwycięstwa i wielkości.

            Z dala od zgiełku falującej rzeszy legionistów, tego sui generis, dyktatora, w cieniu kościoła klęczy skromny, nie wyróżniający się niczym przeciętnym człowiek i złożywszy ręce w modlitewnym geście mówi: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu”. Popatrzmy, to przecież współczesny celnik, który wyznaje swoją wiarę, pełną pokory, w cichym i odizolowanym od hałasu tłumu kościele.

             „Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić. Jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo i tak jak ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża będzie wywyższony” (Łk 18, 9-14).

            Tak mało pokory i uniżenia wobec Boga w dzisiejszym świecie. Człowiek swoją butą, pychą, arogancją i lekceważeniem drugich obraża Boga. Nie jest to zdawkowe stwierdzenie, że im więcej talentów otrzymanych od Boga i pomnożonych przez obdarowanego, tym większa pokora i uwielbienie dla Bożej wszechmocy. Ład Boży zachwyca a równocześnie jest widomym znakiem potęgi i nadziemskiej zdolności działania. Człowiek naprawdę jest drobnym pyłkiem w Boskim dziele stworzenia. Zbawiciel w naukach i przypowieściach, nieraz autobiograficznie, kreślił obraz człowieka, istoty Bożej. Pycha i zarozumiałość zbyt często ogarniają nas bez reszty i przesłaniają prawdę, która naucza, że możliwości działania rozumu i ciała ograniczone są przez nakazy Boże. Z Nim wszystko i przez Niego wszystko się dzieje. On udziela nam mocy wytrwania w dobrym. On daje nam siłę i potęgę działania, ze swojego nakazu, ale mówi: Niechaj twoje serce będzie czyste. Niech będzie ci obca chęć wywyższania się ponad innych. Bądź zawsze ze Mną a Ja nawet z ukrycia powiem ci co masz czynić w imię Moje. Nie gardź tymi, którzy dobrze czynią i wszystkie swoje siły poświęcają dla dobra drugich, abyś nie stał się podobnym faryzeuszowi, który święte słowa miał na ustach, dom pełen ksiąg Patriarchów i Proroków, ale serce nieszczere, obłudne, oschłe i nieżyczliwe dla drugich. Albowiem tylko pokorą zdobywa się niebiosa. Bądź oszczędny w słowach i szanuj słowo a w cichości ducha szukaj u Mnie pomocy dla właściwego doboru tych słów. Niech przykładem dla nas będzie Jezus, Syn Boży, cichy i pokornego serca wobec wszystkich.

            Módlmy się:

Jezu, Cichy i pokornego serca – wylecz nas z pychy, zarozumialstwa i chełpliwości. Pomóż nam w stałym dialogu z Tobą dla uzyskania wskazań do drogi pełnej uniżenia i pokory.

Ks. Teodor Szarwark


Św. Antoni – człowiek o sercu na wzór serca

Św. Antoni jest jednym z najpopularniejszych świętych w Kościele katolickim. Mimo upływu czasu jego sława nie maleje, a kolejne pokolenia nadal w różnych, często nawet bardzo pospolitych, codziennych sprawach, wzywają jego wstawiennictwa. W Kościele katolickim czczonych jest 16 świętych o imieniu Antoni i 16 błogosławionych. W Polskim kościele największą popularnością cieszy się św. Antoni Padewski. Jego kult szerzyły na terenie naszego kraju zakony franciszkańskie (franciszkanie konwentualni, bernardyni, reformaci, kapucyni). Od 1886 r. Polsce zaczęto praktykować zwyczaj jałmużny zw. chlebem św. Antoniego, przeznaczonej dla najuboższych.


Życiorys św. Antoniego

Święty Antoni urodził się w roku 1195 w Lizbonie, stolicy Portugalii. Na chrzcie św. otrzymał imię Ferdynand. Jego rodzicami byli Maria i Marcin Boglioni. Pomiędzy 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych w Lizbonie. W roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie.

W rok potem 1220 był świadkiem pogrzebu, jaki wyprawiono pięciu franciszkanom, zamordowanym przez mahometan w Maroku. Z tej okazji zapoznał się Święty z duchowymi synami Św. Franciszka z Asyżu i natychmiast wstąpił do nich, gdzie osiedlił się przy kościółku Św. Antoniego Pustelnika. Tan zmienił swoje imię na Antoni. Zapalony duchem męczeńskiej ofiary, postanowił udać się do Afryki, by w Maroku oddać swoje życie za Chrystusa. Jednak plany Boże były inne. Zastała go jednak na Morzu Śródziemnym burza i zapędziła jego statek na Sycylię. Właśnie odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Święty udał się tam i spotkał ze Św. Franciszkiem. Po skończonej kapitule oddał się pod władzę prowincjała, który wyznaczył mu pustelnię w Montepaolo we Włoszech. Czas wykorzystał na pogłębienie w sobie życia wewnętrznego i dla swoich studiów. Ze szczególnym zamiłowaniem zagłębiał się w Pismo Święte. Równocześnie udzielał się na niwie duszpasterskiej i kaznodziejskiej.


Następca Św. Franciszka ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu. Odtąd przemierzał miasta i wioski nawołując do poprawy życia i pokuty. Dar języka, niezwykle obrazowego i plastycznego, ascetyczna postawa, żar i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, że musiał głosić kazania na placach, gdyż żaden kościół nie mógł pomieścić słuchaczy.

W roku 1230, udał się do Padwy na skutek nadmiaru obowiązków. Był całkowicie wycieńczony. Nadto zachorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, gdzie w piątek wieczorem, 13. czerwca 1231 roku oddał Bogu ducha, mając zaledwie 36 lat. Pochowano go w Padwie, w kościółku Matki Bożej. W niecały rok, dnia 30. maja 1232, papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych.


Kult św. Antoniego

Mimo upływu stuleci kult św. Antoniego jest wciąż żywy. Świadczą o tym regularnie powstające parafie pod jego wezwaniem, wznoszone ołtarze i kapliczki, zakładane bractwa i wydawane czasopisma, a przede wszystkim wierni, którzy modląc się do Boga często proszą właśnie Jego o pomoc, pamiętając, że jest on patronem nie tylko „od rzeczy zagubionych i skradzionych”, ale również: osób ciężko chorych, kalekich, ubogich, utrapionych, zagubionych, więźniów. W szczególny sposób opiekuje się studentami „rozjaśniając ich myśli” dziećmi, młodzieżą, narzeczonymi, matkami oczekującymi dziecka i rodzącymi, jest także stróżem domów rodzinnych i podróżujących. Służy pomocą w sprawach wielkich i małych.


Główne sanktuaria św. Antoniego w Polsce

Do najważniejszych ośrodków kultu św. Antoniego Padewskiego w Polsce należą sanktuaria w Radecznicy (diecezja zamojsko-lubaczowska) oraz w Łodzi-Łagiewnikach. W 1664 r. Święty ukazał się na Łysej Górze, u stóp której leży Radecznica, tkaczowi Szymonowi i wyraził życzenie wzniesienia w tym miejscu kaplicy. Podobne życzenie św. Antoni przekazał w 1676 r. pewnemu cieśli w Łagiewnikach. Pierwsza drewniana kaplica stanęła w Radecznicy w 1667 r, w Łagiewnikach w 1676 r.


Cuda świętego Antoniego

Patron rzeczy zagubionych

Wszystko zaczęło się za sprawą człowieka o głębokiej pobożności do Św. Antoniego, z Alcácer do Sal. Pracując na swojej posiadłości około południa udał się do studni, aby umyć spoconą twarz i ręce. Zdjął z palca złoty pierścień i położył go na brzegu studni, jednak przez nieuwagę pierścień wpadł do wody. Mimo wielu wysiłków nie udało mu się go znaleźć. Modlił się do św. Antoniego, aby pomógł mu odzyskać zagubioną rzecz. Po wielu miesiącach, kiedy mężczyzna modlił się w dniu wspomnienia św. Antoniego w kościele, do świątyni wszedł jego pracownik z pierścieniem w dłoni. Odnalazł go, jak wyciągał kijem wiadro wody ze studni – zguba była przyczepiona kija.


Dobry i bogaty mąż na całe życie

Wiele panien słysząc o św. Antonim utożsamia go z tym, który pomoże znaleźć drugą połowę na całe życie. Dlaczego? Ma to związek z wydarzeniem, które miało miejsce we Włoszech. Historia dość bajkowa, ale powtarzana jeszcze współcześnie.

Tradycja ludowa przekazuje, że pewna młoda panna, z dobrej rodziny, ale bez posagu, była zachęcana przez matkę, aby poszukała kochanka mającego dobrą sytuacje ekonomiczną. Matce zależało przede wszystkim na tym, by zapłacił rachunki i polepszył sytuację rodzinę. Propozycja ta zaszokowała dziewczynę. Poszła przed figurkę św. Antoniego i modliła się, aby Pan Bóg zachował ją od tej sytuacji. Wtedy zdarzyło się coś niewytłumaczalnego: figura wyciągnęła do niej rękę i wręczyła kawałek papieru z poleceniem: idź do najbogatszego kupca w mieście i powiedz mu, aby dał ci tyle złota ile waży ten papier. Panna uczyniła tak, jak przeczytała na kartce. Poszła do kupca, a ten zapewnił, że spełni prośbę – był pewny, że skrawek papieru nie będzie dużo ważył. Położył papier na jednym ramieniu wagi i na drugim malutki ciężarek. Jednak ciągle musiał dokładać kolejne ciężarki, aż przekonał się, że skrawek papieru waży tyle ile złota obiecał dać, aby udekorować ołtarz świętego, a obietnicy tej nigdy nie spełnił. Zaskoczony, dał pannie złoto, która w ten sposób zyskała posag i mogła wyjść za mąż. Był to podobno człowiek nie tylko bogaty, ale też dobry.


Chleb świętego Antoniego

Święty Antoni był znany, jako obrońca biednych. Dzisiaj wiele kościołów prowadzi zbiórkę na rzecz biednych nazywaną: „Chlebem św. Antoniego”. Ma ona swoje korzenia w następującym fakcie:

Dwudziestomiesięczny chłopiec, bawiąc się w domu, wpadł do misy z wodą. Zrozpaczona matka zaczęła krzyczeć i wyjmować ciało nieżyjącego już chłopca z wody. Tuliła go do siebie i prosiła świętego Antoniego, by przywrócił jej syna do życia, a ona w zamian ofiaruje biednym tyle pszennej mąki ile waży chłopiec. Chłopiec ożył. Tak powstał chleb świętego Antoniego. 13 czerwca w Lizbonie, w kościele pod jego wezwaniem, rozdaje się małe chlebki. W zamian za chlebek składa się dobrowolną ofiarę, kwota w ten sposób zebrana przeznaczona jest na biednych.

Chlebki te zawsze wyglądają tak samo, nie tracą koloru, nie psują się. Wiele osób przechowuje je w domu, w miejscu, gdzie przechowuje się żywność, wierząc, że w domu nie zabraknie jedzenia.


MODLITWA DO ŚW. ANTONIEGO

Kłaniamy się Tobie, Święty Antoni, wielki nasz Patronie. Prosimy cię pokornie, abyś z wysokości swej chwały wejrzał na nas i przyszedł nam z pomocą. Ty pomagasz wszystkim, którzy wzywają Twego pośrednictwa i proszą o opiekę. Nie odrzucaj i naszych ufnych próśb, ale wspomagaj nas w naszych troskach i kłopotach.

Twoi czciciele znają twe skuteczne wstawiennictwo – świętego z Padwy – w odnalezieniu rzeczy zgubionych, ochronie przed złodziejami, opiece nad podróżującymi, niesieniu ulgi w cierpieniu chorym, biednym i zakłopotanym.

Z ufnością błagamy, spraw, abyśmy dzięki twej opiece mieli zawsze silną wiarę, pracowali nad poprawą życia i pomnożeniem łaski uświęcającej.

Polecaj nas Najświętszej Maryi, Matce Bożej, której zawdzięczasz szczególną pomoc w pracy dla zbawienia ludzi. Ty wiesz, jak słabi i nędzni jesteśmy, wiesz najlepiej, jakie zło zewsząd nas otacza i jak bardzo potrzebujemy twej pomocy. Prosimy cię, święty Antoni, abyś nas wspomagał w życiu i kierował ku dobremu Bogu. Wspieraj wszystkich, którzy zwracają się do ciebie w swych potrzebach i troskach. Niech wszyscy odczuwają twoją opiekę i doznają twej pomocy, wielbiąc Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.