MEDYTACJE CZERWCOWE O SERCU JEZUSA

JEZU, BOŻE MOCNY

Starożytni Grecy i Rzymianie w swoich wierzeniach uznawali istnienie wielu bogów i bogiń. Dzielili swoje bóstwa na słabe, silne i najsilniejsze. W tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie każde bóstwo w jakiś szczególny sposób opiekowało się stanem wielmożów, stanem średnim, rycerstwem i ludźmi ubogimi. Specjalni bogowie opiekowali się nauką i kulturą, handlem i przemysłem, sportem i zabawą. Ta wielka liczba bogów pozwalała na liberalne podchodzenie do boskości i do poszanowania praw boskich. Chęć używania życia, niechęć do nakładania na ludzi hamulców etyczno-moralnych, stwarzała pewien komfort życia bez praw i nakazów, dzisiaj określanych jako życie bez Boga. Bogowie Rzymian i Greków nie byli zatem bogami mocnymi i wymagającymi. Wznoszone dla nich świątynie, w których dożywotni kapłani lub kapłanki strzegli kultu bóstwa, stawały się z biegiem czasu więcej dziełami sztuki architekta, rzeźbiarza lub malarza aniżeli miejscami obrzędów i modlitewnego skupienia.

    I oto w Rzymie poczęto mówić o nowej „sekcie”, którą nazwano chrześcijanami. Wyznawcy tej obcej Rzymianom religii, spotykali się, w obawie przed prześladowaniami, w miejscach kryjących podziemne cmentarze katakumbach. Śpiewali i modlili się do jednego, jedynego, mocnego Boga. Witali i żegnali się imieniem Jezusa Chrystusa. Dziwny to Bóg – mówili Rzymianie – który nie potrzebuje wielkich świątyń, nie potrzebuje współbogów, a jest tak silnym oparciem i ostoją dla wierzących w Niego. Dziwny to Bóg, który każe z imieniem Chrystusa na ustach, umierać na arenach rzymskiego Koloseum, w paszczach dzikich zwierząt i z rąk gladiatorów, dziewczętom, młodzieńcom i starszym wyznawcom. Co to za Bóg? – pytali Rzymianie.

Bo oto pośród rzymskich bogów, których liczba stale wzrastała, nagle pojawił się jeden, mocny Bóg. Bóg, który w swoich rękach zgromadził wszystko: wiarę, nadzieję, miłość, naukę życia cnotliwego i dar jedności tych, którzy Mu zaufali. Apostoł Piotr głosił chwałę Pana, który umęczony i ukrzyżowany zmartwychwstał, aby wątpiący uwierzyli w zwycięstwo Boga nad śmiercią. Prostymi słowami przedstawiał Namiestnik Chrystusowy potęgę i moc Bożą.

       Bóg mocny potęgą swojej nauki i przykazań. Bóg mocny, drogowskaz życia godnego, uczciwego i prawego. Bóg Mocny, chwały i życia wiecznego. Ten Bóg Mocny to ostoja nas słabych i bezsilnych. To oparcie dla upadających i wątpiących. Bóg Mocny lecz sprawiedliwy i surowy dla tych, którzy nie szanują ludzkiej godności. Bóg karzący zadufanych w sobie i gardzących współbraćmi. Taki jest Jezus, Bóg Mocny, obecny codziennie wśród nas.

Módlmy się:

Jezu, Boże Mocny, uzbrój nas w potęgę i siłę działania w walce dobra ze złem. Daj nam moc zaufania Tobie.

 

Ks. Teodor Szarwark