PROGRAM ŻYCIA DLA CHRZESCIJAN cd.

SPOTKANIE  3

Święty Józefie, módl się za nami

 

„I oto na progu Nowego Testamentu, jak niegdyś na początku Starego, staje para małżonków. Ale podczas gdy małżeństwo Adama i Ewy stało się źródłem zła, które ogarnęło cały świat, małżeństwo Józefa i Maryi stanowi szczyt, z którego świętość rozlewa się na całą ziemię. Zbawiciel rozpoczął dzieło zbawienia od tej dziewiczej i świętej unii, w której objawia się Jego wszechmocna wola oczyszczenia i uświęcenia rodziny, tego sanktuarium miłości i kolebki życia.”

święty papież Paweł VI

 

 

Małżeństwo stanowi rdzeń dzieła stworzenia i odkupienia. Tak jak stwierdził święty papież Paweł VI, Adam i Ewa byli obecni na początku stworzenia, a Józef i Maryja Są obecni na początku nowego dzieła stworzenia. Jezus to podkreślił, mówiąc o królestwie niebieskim jak o uczcie weselnej.

Słowa świętego papieża Pawła VI na początku tego rozdziału są niezwykle głębokie. Do pewnego stopnia papież skłania się ku koncepcji, że św. Józef jest głową rodziny Nowego Przymierza, tak jak Adam był głową rodziny Pierwszego Przymierza. Ta fascynująca koncepcja rzadko jest rozważana w studiach teologicznych. Zwykle, zastanawiając się nad nową głową rodziny ludzkiej (to jest nowym Adamem), myślimy o Jezusie, i bardzo słusznie. Jezus jest Bogiem. On sam odnawia ludzkość. Niemniej jako głowa Świętej Rodziny św. Józef był głową naszej Głowy. Jest ojcem naszego Zbawiciela, opiekunem Kościoła Świętego i naszym ojcem duchowym.

Święty Józef jest nowym Adamem. Święty Józef jest po Chrystusie nową głową rodziny ludzkiej. Tym samym zobowiązani jesteśmy przestrzegać czwartego przykazania względem niego: „Czcij twego ojca i twoją matkę”. Zaniedbanie w miłowaniu i oddawaniu czci św. Józefowi jest przewiną przeciwko Bogu. W rzeczy samej, ojcostwo św. Józefa jest dla nas tak ważne, że zależy od niego nasz rozwój duchowy. Jeśli sam Jezus wzrastał

mądrości i wiedzy dzięki ojcostwu św. Józefa, my też potrzebujemy jego ojcostwa, aby pomogło nam zdobyć „strój weselny” potrzebny do wejścia na ucztę weselną w niebie.

Święty Józef pomoże ci wejść na ucztę weselną w niebie. Odkąd wiemy, że św. Józef nas kocha, a my w zamian czcimy go i miłujemy, możemy być pewni, że ułatwi nam dostać się do nieba.

Największym darem, jaki każdy ojciec może dać swoim dzieciom, jest pomoc w osiągnięciu nieba. Nasz pierwszy ojciec (Adam) zmarnował szansę, którą dano jemu i wszystkim jego dzieciom. Nieposłuszeństwo Adama spowodowało upadek całego stworzenia i uniemożliwiło nam wejście do nieba. Z kolei ojcostwo św. Józefa wynosi nas i pomaga się tam dostać. Święty Józef nas kocha, pomaga nam osiągnąć świętość i prowadzi na jedyną ścieżkę, która prowadzi do nieba: do Jezusa.

Święty Józef jest rozkoszą wszystkich świętych. Wszyscy święci kochają św. Józefa. Nie znajdziemy ani jednego świętego, który by go nie kochał. Chociaż kult św. Józefa rozwijał się powoli, żaden święty nie okazywał mu niechęci. Nie da się prawdziwie ko­chać Boga i swojego bliźniego całym sercem, a więc być świętym, jeśli się gardzi mężem Maryi i ziemskim ojcem Jezusa Chrystusa. Dostaniesz się do nieba, jeśli będziesz podobny do swojego ojca duchowego w jego wiernej miłości. On pomoże ci zdobyć odpowiedni „strój”, czyli cnoty i świętość niezbędne do wejścia na ucztę weselną w niebie.

Tak też jest napisane:

 „Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski. Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [Człowieka] niebieskiego” (1Kor 15, 45-49) 

Codzienny akt poświęcenia życia św. Józefowi

 

Mój ojcze i mój opiekunie, powierzam Ci się całkowicie, i aby do wieść mojego nabożeństwa do Ciebie, poświęcam Ci dziś swoje oczy, swoje uszy, swoje usta, swoje serce, całą swoją istotę, bez wyjątku. Zatem, o dobry ojcze, skoro jestem Twój, trzymaj mnie i strzeż jako swoją własność. Amen.


Czy Bóg jedzie na wakacje?

 

Ewangelii wg św. Marka przytacza słowa Jezusa do Apostołów: „Idźcie i odpocznijcie nieco”. Oni po trudzie ewangelizowania, wrócili do Jezusa i opowiadali o swoich osiągnięciach. Mimo entuzjazmu musieli wyglądać na zmęczonych, skoro Jezus odsyła ich, aby poszli odpocząć.

Różne mamy pomysły na wakacje i w różne miejsca jedziemy. Wakacje to taki piękny czas mający jedną wadę – kiedyś muszą się skończyć.  W wakacje chodzi oto, abyśmy nie zapomnieli o Bogu, który jest naszym Ojcem, Przyjacielem, Przewodnikiem. Mamy pamiętać, że na czas wakacji wcale nie zamykają kościołów i tak jak zawsze, każdego dnia jest sprawowana Msza św. Również w wakacje należy pamiętać o spowiedzi, Pierwszym Piątku, chwili adoracji czy czytaniu Pisma Świętego, o modlitwie każdego dnia. Ks. Jan Twardowski w swoim wierszu pisał: „Czy możemy powiedzieć, że żyjemy dla Boga? Czy nie żyjemy dla siebie, dla swoich ambicji, dla pieniędzy, dla własnego szczęścia? Każdą chwilę dostajemy od Boga i każą chwilę oddajmy Jemu”. Każda chwila wakacyjnej radości czy szczęścia może być ofiarowana Panu Bogu. ks. Karol Wojtyła będąc na wyprawie kajakowej, z grupą młodzieży sprawował dla nich Eucharystię wykorzystując jako ołtarz kajak. Innym razem w tym kajaku siedział sam i odmawiał modlitwę brewiarzową.

Bardzo często wakacje to czas, gdy możemy się wyrwać z naszego zagonienia. Receptą na odpoczynek nie musi być wcale znane stwierdzenie „przestać myśleć o wszystkim”. Ten wakacyjny czas może być dla nas okazją do spotkania z Bogiem. Wakacje to doskonały czas na test naszej wiary.


Modlitwa wakacyjna

 Naucz mnie Panie dobrze wypoczywać i spędzać wolny czas. Proszę Cię, abym umiał dostrzegać piękno przyrody, wspaniałość zwierząt, abym na nowo nauczył się zachwycać otaczającym mnie światem, tak jak kiedyś, gdy byłem małym dzieckiem. Panie, błogosław wszystkim, którzy wyjeżdżają na wakacje, aby spędzili dobre ten czas. Dziękuję, że nie zapominasz o tych wszystkich, którzy nie mogą wyjechać z braku środków lub z powodu choroby. Panie, zmiłuj się nad nami i spraw, aby ludzie byli dla siebie dobrzy. Dzięki Ci, Panie. Amen