św. Józef – Ozdoba życia rodzinnego

SPOTKANIE 9

Józef kochał Jezusa tak jak ojciec kocha syna i okazywał tę miłość, dając mu wszystko to, co miał najlepszego.

św. Josemaria Escrivă

 W XVI wieku św. Teresa z Ayili pomogła zreformować żeńską gałąź zakonów karmelitów. Otaczała św. Józefa tak głęboką czcią, że większości zreformowanych przez siebie klasztorów nadała jego imię. Pragnąc ochronić klasztory (i mieszkające w nich zakonnice), zakopywała wokół murów klasztornych medaliki św. Józefa na znak, że miejsca te należą do Boga i św. Józefa. W XX wieku św. Andrzej Bessette robił coś podobnego.

Święty Andrzej pragnął wznieść w Montrealu sanktuarium poświęcone św. Józefowi. Znalazł doskonałą lokalizację i rozłożył medaliki św. Józefa wokół nieruchomości, prosząc w ten sposób św. Józefa o błogosławieństwo i pomoc w otrzymaniu tego kawałka ziemi. Nie trzeba dodawać, że ją otrzymał.

Święty Józef pragnie pobłogosławić twój dom. Jeśli ser­decznie przywitasz św. Józefa w swoim domu, będziesz wzywać jego wstawiennictwa i będziesz go czcić w pobożnych modlitwach, pobłogosławi twojemu życiu domowemu. Tam, gdzie jest obecny św. Józef, obecni są również Jezus i Maryja.

Święty Józef pragnie z tobą zamieszkać i brać udział w twoim życiu rodzinnym. Nawet jeśli dokądś wychodzisz, chce iść z tobą. Skoro mowa o wizerunkach św. Józefa, pozwól, że krótko ci opowiem o praktyce, która głęboko mnie porusza. Nie zakopuj figurki św. Józefa w ogrodzie, żeby sprzedać swój dom. Zakopywanie figurek św. Józefa w nadziei, że to pomoże zbyć nieruchomość, jest współczesnym wymysłem. Święta Teresa z Ayili i św. Andrzej Bessette nigdy czegoś podobnego nie robili. Figury nie są wytwa­rzane po to, aby je zakopywać. Przedstawiają osobę świętego i powstają w celu oddawania im czci na ziemi, a nie do zakopania w niej. Postaw w domu figurę św. Józefa i często się do niego módl, prosząc o pomoc w rozwiązywaniu domowych problemów, także tych związanych ze sprzedażą domu. Niczego nie zakopuj w ogrodzie.

A jeśli już to robisz, nigdy nie zakopuj rzeźby św. Józefa do góry nogami. Ludzie często stosują tę dziwaczną praktykę jako formę duchowego przekupstwa, obiecując odwrócić figurkę we właściwym kierunku tylko wtedy, gdy uda im się sprzedać swój dom. Taka praktyka jest już bardzo bliska traktowaniu figury św. Józefa jak talizmanu lub przynoszącego szczęście amuletu. Święty Józef jest twoim ojcem duchowym, a nie świecidełkiem. Nie ma potrzeby zakopywania jego figury. Mów do niego, słyszy cię.

Święty Józef uwielbia domowe życie. Święty Józef uświęcił się w ukrytych latach życia Jezusa. Wyobraź sobie, jak ta rzeczywistość musiała być niesamowita! Wróć do własnych wspomnień ze lat spędzonych w domu rodzinnym: do wspólnych wycieczek, urodzin, świąt religijnych, gier i zabaw, i śpiewów. W Stanach Zjednoczonych dzieci zwykle mieszkają z rodzicami około dwudziestu lat. Natomiast nasz Pan mieszkał z Maryją i św. Józefem trzydzieści lat. Miłość, bliskość, zażyłość, jaka łączyła Jezusa, Maryję i św. Józefa, jest niezwykła!

Święty Józef znał odgłos kroków Jezusa. Rozpoznawał dźwięk kichnięcia, śmiechu i głosu podczas śpiewu. Znal przyzwyczajenia Jezusa, poranne nawyki, pochylenie pleców, uśmiech, ziewnięcie, ulubioną potrawę i napój. Te cenne wspomnienia przechowywał głęboko w sercu.

Jezus i Maryja sami z siebie są posłuszni i oddają hołd Józefowi, ponieważ szanują to, co ręka Boga w nim ustanowiła, to znaczy autorytet małżonka i autorytet ojca.

 Codzienny akt poświęcenia życia św. Józefowi

Mój ojcze i mój opiekunie, powierzam Ci się całkowicie i aby dowieść mojego nabożeństwa do Ciebie, poświęcam Ci dziś swoje oczy, swoje uszy, swoje usta, swoje serce, całą swoją istotę, bez wyjątku. Zatem, o dobry ojcze, skoro jestem Twój, trzymaj mnie i strzeż jako swoją własność. Amen.