św. Józef – patron emigrantów i uchodźców

SPOTKANIE 10

Wydawać by się mogło, że Święta Rodzina przeżywała na ziemi sielankę może trwać długo. Jednak Święta Rodzina nie była wolna od cierpienia i trosk.

Dla świata i współczesnych była to jedna z wielu rodzin żyjących w Palestynie. Taka jest wielkość działania Pana Boga, który w ciszy i ukryciu objawia swoją wolę. Pan Bóg nie szuka sensacyjności. Nie chciał także, aby ta sensacyjność udzieliła się Józefowi i Maryi. Matka Boża „rozważała wszystkie te rzeczy w swoim sercu”, podobnie i Józef. Oni najpełniej znali swoją tajemnicę i doskonale wiedzieli, że czas się dopełni w odpowiedniej chwili. Dla Boga ukryte życie wewnętrzne, duchowe jest bardzo ważne. Nie trzeba krzyczeć całemu światu o łaskach i darach. Skoro jesteśmy świadomi, że pochodzą od Boga, to oddajmy wszystko Panu Bogu, który będzie wiedział, jak je najlepiej spożytkować dla naszego dobra i dla budowania innych.

Czas narodzenia Pana Jezusa z pewnością był pełen niepokoju w całej Palestynie. Nasilały się ruchy wyzwoleńcze ze strony Żydów, którzy z pewnością mieli dosyć okupacji rzymskiej. Także rządy Heroda charakteryzowały się brutalnością, okrucieństwem i tyranią. Bez skrupułów usuwał przeciwników politycznych, zarówno zewnętrznych, jak również z grona własnej rodziny. Nie znosił sprzeciwu. Do ostatnich dni życia prześladowało go widmo spisków, rebelii i buntu. W opinii współczesnych mu Żydów uchodził za największego tyrana. Herod Wielki, podejrzliwy i nieufny o okrutnych zamiarach chciał zabić Mesjasza. Wedy św. Józef miał sen; „Oto anioł Pański ukazał się Józefowi i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda” (Mt 2, 13-15). Józef zostaje ostrzeżony bezpośrednio przez anioła. Opiekun ratuje swoją rodzinę.

Poprzez to wydarzenie widzimy, że Bóg zezwala, aby człowiek (w tym wypadku Herod), źle posługujący się wolną wolą, szedł do pewnych granic za podszeptem szatana. Oczywiście Bóg mógł pokierować nim inaczej, ale tak trzeba było, aby jeszcze pełniej zajaśniała ofiarna Miłość Chrystusa, aby ujawniła się prawda, że ci, którzy są najbliżej Pana, mają w tej ofierze największy udział, a także, by każdy człowiek poznał, że pragnąc iść za Panem, trzeba się liczyć z przeciwnościami i trudami tutaj, na ziemskim łez padole. Józef, człowiek sprawiedliwy i posłuszny, współdziała z Bogiem w niebezpieczeństwie, które zostaje nazwane po imieniu: „Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić” Józef zdaje sobie sprawę, że to nie on jest źródłem ocalenia Syna Bożego, ale z woli Bożej bierze na siebie odpowiedzialność za Jego los i w tej odpowiedzialności jest otwarty na znaki przychodzące od Boga. Józef bezwzględnie ufa i jest o tym przekonany, że Bóg nad wszystkim czuwa. Angażuje się, by jak najpełniej i najdoskonalej wypełnić nakaz anioła, który nie powiedział mu we śnie, którędy uciekać. Józef zatem musi postarać się o wszystko, co jest potrzebne, by wyruszyć w drogę. Jego miłość jest jakże odpowiedzialna! Podejmuje decyzję: będą we wszystkim posłuszni Bogu. Słyszy „wstań”, „weź”, „uciekaj” i robi to natychmiast. Jeśli ma uciekać w nocy, to czyni to w nocy. Maryja współpracuje także z Józefem. To nie jej anioł powiedział o ucieczce, lecz właśnie Józefowi. Ale ten trud podejmują wspólnie. Mają bowiem obietnicę szczęśliwego powrotu, jak to Józef usłyszał we śnie: „Pozostań tam, aż ci powiem”. Ich zaufanie jest bezgraniczne.

W tej ufności Józef podejmuje szybko decyzję i wyrusza tej samej nocy. Jego wiara jest niezachwiana. Czekała ich długa i męcząca droga. Święty Józef z pewnością myślał nad praktycznymi konsekwencjami ucieczki do Egiptu, gdyż większa część prowadziła przez pustynię. Problemem było zaopatrzenie w żywność i wodę. Józef i Maryja wiedzieli jednak doskonale, że będą zawsze mogli liczyć na Bożą Opatrzność, gdziekolwiek się udadzą. Opatrzność już przyszła im w postaci magów, którzy przynieśli złoto, przydało się ono z pewnością podczas podróży oraz, by zapewnić sobie jakiś przyzwoity „start” na obczyźnie. Tak i my powinniśmy zaufać Opatrzności i prowadzeniu Bożemu. Jeśli pragniemy pełnić wolę Bożą to całym sercem, a z pewnością Bóg nie opuści nas.

Uczmy się od Świętej Rodziny konsekwencji naszej wiary oraz pełnego zaufania Bogu we wszystkich okolicznościach życia.

 Codzienny akt poświęcenia życia św. Józefowi

Święty Józefie, patronie emigrantów, za Twoim wstawiennictwem proszę dziś za tymi, którzy żyją daleko od własnej Ojczyzny. Miej ich w swojej opiece, umacniaj ich wiarę, dodawaj sił w pracy, wzmacniaj więzi rodzinne i przyjacielskie. Pomagaj również mnie w codzienności pełnić wolę Bożą.


Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy
26 wrzesień 2021 r.

„Serce miłosierne potrafi być schronieniem dla tych, którzy nigdy nie mieli domu albo go stracili, potrafi stworzyć atmosferę domu i rodziny dla tych, którzy musieli emigrować, jest zdolne do czułości i współczucia. Serce miłosierne potrafi dzielić swój chleb z głodnym, serce miłosierne otwiera się, aby przyjmować uchodźców oraz imigrantów. Powiedzieć miłosierdzie wraz z wami, to powiedzieć: szansa, to powiedzieć przyszłość, powiedzieć zaangażowanie, powiedzieć zaufanie, powiedzieć otwartość, gościnność, współczucie, powiedzieć marzenia.”

Papież Franciszek
(Światowe Dni Młodzieży, wystąpienie na krakowskich Błoniach, 28 lipca 2016 r.)

Zjawisko migracje ludzi

Zjawisko migracji jest dziś coraz powszechniejsze, ponieważ wzrasta rozziew między poziomem rozwoju gospodarczego, społecznego i politycznego krajów bogatych, których jest coraz mniej a ubogich, których jest coraz więcej. W ten sposób biedniejsi zbierają „okruchy spadające ze stołów dzisiejszych bogaczy. Kraje bogatsze winny szukać rozwiązania sytuacji, ale jest to przede wszystkim zadanie krajów rozwijających się, które nie mogą oczekiwać wszystkiego od krajów uprzywilejowanych, ale winny same stać się narzędziem własnego wyzwolenia, przez oświatę, wykorzystanie zasobów naturalnych i ludzkiego potencjału.

Papież Franciszek podobnie jak poprzednicy troszczy się szczególnie o rodziny emigrantów, których sytuacja stanowi często „najboleśniejszy punkt ogromnego zjawiska migracji, z powodu rozdzielenia rodzin, a także warunków, w których nieraz żyją, kłopotów z zatrudnieniem i adaptacją w nowym miejscu.

Kościół solidarny z migrantami / uchodźcami Papież Franciszek wzywa do braterstwa, zwracając uwagę na naturę Kościoła katolickiego, w którym pluralizm etniczny i kulturowy nie jest sytuacją przejściową, ale jego wymiarem strukturalnym6. Dlatego „rodziny emigrantów powinny znaleźć wszędzie w Kościele swą ojczyznę.  Kościół jest ze swej natury solidarny ze światem migrantów, gdyż wielość ich języków, ras, kultur i obyczajów przypomina mu o jego własnej kondycji ludu pielgrzymującego ze wszystkich zakątków ziemi ku wiekuistej ojczyźnie.

Ponadto historie biblijne pełne są przykładów ucieczek z własnego kraju i migracji. W Starym Testamencie Bóg objawia się jako Ten, który staje po stronie obcokrajowca, to znaczy po stronie ludu Izraela, gdyż jest on niewolnikiem w Egipcie. Natomiast w Nowym Prawie objawia się w Jezusie, który narodził się w stajni na przedmieściu, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. Ponadto migranci mogą się utożsamić z życiem Maryi, które było naznaczone ciągłym pielgrzymowaniem, takim jak choćby niespodziewana ucieczka w nocy przez Herodem.

Wzajemna otwartość, zasadą postępowania wobec każdego człowieka jest uznanie jego godności i poszanowanie tożsamości kulturowej.  Zasada dotycząca szanowania różnorodności kulturowej jest już w Biblii, gdyż w dniu Zesłania Ducha Świętego, Apostołowie pod wpływem ducha zaczęli mówić obcymi językami i zgromadzeni w Jerozolimie przedstawiciele wszystkich narodów słyszeli swój własny język. Zatem Duch Boży stał się narzędziem jedności i wspólnoty w wielości.

Chrześcijańskim obowiązkiem jest przyjęcia każdego potrzebującego, który puka do naszych drzwi. Taka otwartość budują żywotne wspólnoty chrześcijańskie, które Duch wzbogaca darami przynoszonymi przez nowych uczniów, pochodzących z innych kultur. Ta podstawowa forma ewangelicznej miłości jest też źródłem inspiracji dla niezliczonych programów solidarności dotyczących migrantów i uchodźców we wszystkich częściach świata. Kościół ma na polu pomocy uchodźcom i migrantom już bardzo duże doświadczenie. Jednocześnie otwarcie powinno następować również ze strony przybyszów. „Oczywiście, podobnie jak przynaglam katolików, aby wyróżniali się w okazywaniu solidarności nowym członkom swoich wspólnot, wzywam też imigrantów, aby uznali, że mają obowiązek odnosić się z szacunkiem do przyjmujących ich krajów i respektować prawa, kulturę i tradycje narodu, który ich gości. Tylko w ten sposób rozwijać się będzie harmonijne współżycie społeczne.

Niech nikt nie pozostaje obojętny na warunki, w jakich żyją rzesze migrantów! Ludzie ci zdani są na łaskę wydarzeń, często mają za sobą dramatyczne doświadczenia. Media przekazują przejmujące, a czasem wstrząsające obrazy tych osób. Są wśród nich dzieci, młodzież, dorośli i starcy o twarzach wynędzniałych i oczach pełnych smutku. W obozach, gdzie są przyjmowani, doświadczają niekiedy dotkliwych ograniczeń. Dlatego trzeba wyrazić uznanie dla szlachetnych wysiłków podejmowanych przez liczne organizacje publiczne i prywatne, które starają się nieść pomoc w trudnych sytuacjach, powstających w wielu regionach świata. Chrześcijanie, chcąc dochować wierności własnym zasadom, nie mogą rezygnować z głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom. Muszą czynić to oczywiście z poszanowaniem dla sumienia drugiego człowieka, stosując zawsze metodę miłości, którą już św. Paweł zalecał pierwszym chrześcijanom.


 Kim są uchodźcy?

            Zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 roku, uchodźcą jest osoba, która „na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem i nie może lub nie chce z powodu tych obaw, korzystać z ochrony tego państwa”.

W naszej szerokości geograficznej o uchodźcach myślimy przede wszystkim w kontekście wielkiego kryzysu migracyjnego. Stał się on dużym problem dla rządów państw Unii Europejskiej. Jednak na świecie, oprócz Europy i Bilskiego Wschodu, jest wiele miejsc, które doświadczają zjawiska przymusowej imigracji. W Afryce, w Azji Południowo-Wschodniej. Osobną grupę zajmują nieposiadający swojego niepodległego państwa Palestyńczycy, stanowiący jedną piątą ogółu uchodźców i będący pod kuratelą osobnej agendy ONZ.

Ciężki los uchodźców i niebezpieczeństwa, jakie czyhają na nich w drodze do lepszej przyszłości sprawiają, że jest to grupa ludzi wymagająca szczególnej opieki społeczności międzynarodowej.

 Kościół katolicki wobec uchodźców!

W katolickiej nauce społecznej ważne miejsce zajmuje stosunek do kwestii migracji i uchodźstwa. Mimo że refleksje na ten temat są w niej obecne już od wieków i stanowiły odpowiedź na pojawiające się konkretne sytuacje historyczne, to pierwszym w pełni poświęconym tym zagadnieniom świadectwem jest Konstytucja apostolska o duchowej opiece nad emigrantami wydana w 1952 roku. Waga tego dokumentu zawiera się w jego przesłaniu, które mówi o potrzebie pomocy osobom migrującym, wygnanym z własnej ojczyzny, uciekającym z niej lub szukających schronienia. Zwraca również uwagę, że zasada ta jest niejako wpisana w chrześcijaństwo, uchodźcami byli przecież główne postaci tej religii – Jezus, Maryja i Józef – a opieka nad słabszymi i potrzebującymi to jedna z naczelnych wartości religii katolickiej.

W czasach kryzysów migracyjnych Kościół nie pozostaje bierny wobec palących problemów uchodźców i ich trudnego położenia. Jego aktywność nie ogranicza się do deklaracji zawartych w dokumentach, ale przede wszystkim do szeroko zakrojonej działalności charytatywnej mającej na celu pomoc migrantom i zapewnieniu im bezpiecznego bytowania w nowych miejscach, do których przybyli.

 

Uchodźcy w Polsce!

Polska ma bardzo długie tradycje przyjmowania uchodźców i migrantów, które początkami sięgają jeszcze czasów średniowiecza.  Tu schronienie znaleźli Żydzi, Tatarzy, a obecnie Syryjczycy,  Białorusini, Ukraińcy, Gruzini, i wielu innych z krajów dotkniętych wojna i prześladowaniem. Po korzystnym przejściu procedur mogą liczyć na schronienie i zakwaterowanie w specjalnych ośrodkach: recepcyjnych na okres tymczasowy (rozpoczyna się tam proces przyznawania statusu uchodźcy) oraz pobytowych, które mają charakter docelowy. Mimo pomocy, na jaką mogą liczyć, dla większości z nich Polska jest jedynie krajem tranzytowym, przystankiem w drodze na Zachód.

 

 

Organizacje pomocowe dla uchodźców w Polsce!

Zarówno na świecie, jak i w Polsce, istnieje wiele organizacji zajmujących się pomocą dla uchodźców. Czołową z nich jest urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców

Obywatele Polski chcący mieć swój wkład w pomoc uchodźcom i migrantom, przez Polską Akcję Humanitarną. Jej misją jest pomoc ludziom dotkniętym klęskami żywiołowymi i wojnami na całym globie, przede wszystkim osobom najbardziej narażonym na niebezpieczeństwo.

Inną instytucją mającą duże zasługi w niesieniu pomocy uchodźcom i migrantom jest Caritas Polska. Skupia się ona na działaniach mających na celu integrację przybywających do kraju migrantów z resztą społeczeństwa poprzez organizowanie kursów językowych, wsparcia w poszukiwaniu pracy i mieszkania, zapewniania ochrony socjalnej i bytowej czy pomoc psychologiczną. Poza tym Caritas pomaga również poza granicami Polski, w miejscach najbardziej zapalnych i problemowych w kontekście kryzysów uchodźczych, zapewniając potrzebującym niezbędną odzież, pożywienie, wodę i leki.

W zakresie pomocy medycznej są „Lekarze bez Granic” oraz Polska Misja Medyczna.

Wymienione powyżej instytucje i organizacje to tylko niektóre wśród tych, które zajmują się wsparciem dla uchodźców i migrantów w Polsce i poza jej granicami. Swoimi datkami lub wolontariatem warto wspierać choć jedną z nich, aby przyczynić się do poprawy ciężkiego losu ludzi, którzy są zmuszeni uciekać przed wojnami i innymi klęskami humanitarnymi, których na świecie wciąż niestety nie brakuje.