św. Józef – Patron umierających

SPOTKANIE 15

Imię Józefa może być naszą obroną przez wszystkie dni naszego życia, ale przede wszystkim w chwili śmierci.

bł. Wilhelm Józef Chaminade

             Święty Józef umarł śmiercią świętą i szczęśliwą. Umarł, wpatrując się w Jezusa i spoczywając w ramionach Maryi. Czyż człowiek może doświadczyć wspanialszej śmierci? Bóg wyznaczył św. Józefa na patrona umierających, ponieważ pragnie, abyśmy doświadczyli śmierci podobnej do jego odejścia – świętej i szczęśliwej.

Śmierć jest częścią życia, ale nie jest łatwa. Nie jest prosto odejść i pożegnać się z rodziną i przyjaciółmi. W wielu klasztorach można zobaczyć napis Memento mor (Pamiętaj o śmierci). Ten napis nie ma być makabryczny, ma raczej służyć jako przypomnienie, że nasze życie na ziemi kiedyś dobiegnie końca i że musimy się przy­gotować na śmierć.

Musimy się przygotować na śmierć, ponieważ Szatan w ostatniej minucie życia zawsze usiłuje ściągnąć duszę na dno rozpaczy i rozdzielić z naszym kochającym Bogiem. Zapytaj księdza: opowie ci, jaka duchowa batalia toczy się o duszę w godzinie śmierci. Właśnie z tego powodu potrzebujemy wstawiennictwa naszego ojca duchowego, aby nas wzmocnił, chronił i napełniał zaufaniem w Bożą miłość i miłosierdzie.

Jezus obdarzył go [św. Józefa] specjalną łaską chronienia umierających przed sidłami Lucyfera, tak jak również ocalił go [Jezusa] przed zamysłami Heroda. Święty Józef jest twoim osobistym obrońcą. Święty Józef jest osobistym obrońcą każdego, bo wszyscy umrzemy. Nikt z nas nie będzie istniał tu na zawsze. W jego osobie masz kochającego ojca duchowego, który pomoże ci przygotować się na śmierć. Umierając, św. Józef musiał się bardzo niepokoić o przyszłość żony i Syna. Czy będą cierpieli? Czy będą traktowani okrutnie przez innych? Czy ich losy będą szczęśliwe? Jednocześnie św. Józef nieskończenie ufał w Bożą miłość i miłosierdzie. Umarł, ufając opatrzności Bożej, pewny, że Bóg zadba o jego żonę i Syna. Nie musisz się bać śmierci, jeśli św. Józef towarzyszy ci w życiu. Kiedy nadejdzie twój czas, on pomoże ci doświadczyć szczęśliwej i świętej śmierci.

Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci („Od nagłej i niespodziewanej śmierci, zachowaj nas, Panie”: Litania do Wszystkich Świętych), do proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami „w godzinę śmierci naszej” (modlitwa Zdrowaś, Maryjo) oraz do powierzenia się św. Józefowi, patronowi dobrej śmiercią.

Katechizm Kościoła katolickiego

Katechizm mówi nam, że przygotowując się na śmierć, powinniśmy się powierzyć św. Józefowi. Innymi słowy, poświęcić mu życie! Jeśli chcesz zapobiec swojej nieszczęśliwej śmierci, czyli śmierci, która cię zaskoczy nieprzygotowanego, bez ostatniego namaszczenia, zacznij szykować się już teraz, poświęcając życie św. Józefowi i dążąc do świętości. Kiedy mu oddasz wszystko, śmierć cię nie zaskoczy. Dziś wielu ludzi nie jest przygotowanych na śmierć. Nie biorą pod uwagę swojej śmiertelności, żyją tak, jakby byli nieśmiertelni i uodpornieni na grób. Dla takich ludzi nieodwracalność śmierci jest torturą.

A ty żyj pobożnie w zjednoczeniu z Kościołem. Pozostawaj w stanie łaski uświęcającej. Często chodź do spowiedzi i przystępuj do Komunii Świętej. Oddawaj wszystko św. Józefowi!

Szczęśliwy jesteś, jeśli w chwili twojej śmierci pomocy udziela ci św. Józef. Wtedy nie liczą się spalające cię płomienie ani zalewające cię wody, ani ścinająca cię choroba; modlitwy św. Józefa zarzucą na ciebie płaszcz, który cię przed nimi obroni.

Codzienny akt poświęcenia życia św. Józefowi

Mój ojcze i mój opiekunie, powierzam Ci się całkowicie, i aby dowieść mojego nabożeństwa do Ciebie, poświęcam Ci dziś swoje oczy, swoje uszy, swoje usta, swoje serce, całą swoją istotę, bez wyjątku. Zatem, o dobry ojcze, skoro jestem Twój, trzymaj mnie i strzeż jako swoją własność. Amen.