
Refleksja nad Słowem (Łk 19,1-10)
Drzewo-Życia – Zacheusz
O własnych siłach trudno jest nam zobaczyć Jezusa. Zacheusz wpadł na pomysł wdrapania się na drzewo. To ono pomogło mu zobaczyć Jezusa i pomogło zostać dostrzeżonym przez Jezusa, a w konsekwencji doprowadziło do spotkania i nawrócenia Zacheusza. Zakończyło się ono całkowitą przemianą jego serca i rozdaniem majątku, który niesprawiedliwie zdobył. To wydarzenie, które miało miejsce dwa tysiące lat temu pokazuje, że sami, o własnych siłach, nie możemy dostrzec Jezusa nawet wtedy, gdy przechodzi blisko nas. Czasem mogą w tym przeszkadzać różne osoby, które będą nam Go przesłaniać. Dzieje się tak wówczas, gdy w swoim życiu innych uznajemy za ważniejszych od Jezusa. Czasem powodem problemów z zobaczeniem Jezusa może być nasz niski wzrost. Nie chodzi tu tyle o fizyczne wymiary naszego ciała, co raczej o ludzką małość, która każe nam często skupiać się jedynie na tym, co materialne, pomijając sferę ducha, wartości czy też szczere relacje z drugim człowiekiem. Zacheusz postanowił skorzystać z pomocy drzewa. To symboliczne i wymowne świadectwo tego, jak możemy dostrzec Jezusa. W ten sposób św. Łukasz zwraca uwagę na to, że każdy z nas potrzebuje wspiąć się na drzewo. Przy końcu swojej Ewangelii wyjaśnia, że tym drzewem jest dla nas drzewo krzyża, do którego został przybity Jezus Chrystus.
Krzyż jako symbol męki i śmierci, opuszczenia i samotnego cierpienia jest czymś, o czym wolimy na co dzień nie myśleć. Jest czymś, czego wolelibyśmy nigdy w swoim życiu nie doświadczyć. Postrzegamy je jako coś, co może nas raczej umniejszyć niż wywyższyć. Odbieramy jako coś, co może nas raczej powalić, niż pozwolić powstać do nowego życia. A jednak Bóg udzielił nam największej łaski właśnie przez dar śmierci swego ukochanego Syna na krzyżu. Krzyż jest z jednej strony niewygodnym świadectwem naszej ludzkiej nędzy i małości, prowadzących do zabijania Boga w świecie, do grzechu. Ale z drugiej strony jest wspaniałym świadectwem Bożej miłości do nas: większej od naszego zła. Bez krzyża nie moglibyśmy dostrzec miłości Boga, który umiłował nas do końca, wydając za nasze niesprawiedliwe postępowanie swojego Syna. Wejść na krzyż nie oznacza szukać cierpienia, ale otworzyć swoje oczy na nieskończoną miłość Boga do człowieka. To ona pozwala nam zmienić kurs swego życia: bo jeśli Bóg tak bardzo mnie umiłował, że za mnie dał swego Syna, to już nie mogę żyć tak, jak żyłem do tej pory. Gdy przyjmę tę prawdę całym swoim sercem, wtedy dokona się w moim życiu to, co stało się z Zacheuszem, który zmienił swoje życie nie o 20, ale o 180 stopni.
Słowo duszpasterskie
Kościół. Mój Kościół
O Kościele mówi się pozytywnie, ale i negatywnie. Często widzimy w prasie artykuły na temat księży, biskupów, ale także chrześcijan, katolików – wszystko to dotyczy Kościoła. Nie dostrzega się i nie akcentuje dobra, jakie dzieje się za sprawą Kościoła, ale koncentruje na ludzkich słabościach, a często po prostu rozsiewa plotki i pomówienia. I tak funkcjonuje w społeczeństwie niejednokrotnie nieprawdziwy i brudny obraz Kościoła, tworzony też czasem celowo, żeby go ośmieszyć i spacyfikować. Zadziwiające, że w kraju, którego dominującą większość stanowią obywatele katoliccy, przyglądamy się temu biernie, przyjmujemy nieprawdziwe informacje, nie oponujemy, nie stajemy w obronie prawdy i Chrystusa. Tymczasem nikt z nas nie jest doskonały – kapłani również, ale nie ujmuje to niczego nauce Chrystusa i Jego przykładowi życia. Najważniejsze, byśmy chcieli wydostać się z grzechu, pokonywać nasze słabości i nie stracić z oczu Pana Boga.
Chciałbym, aby w roku św. Franciszka który usłyszał od Jezusa polecenie „Odbuduj mój kościół” każdy z nas, ludzi ochrzczonych, powiedział sobie: Kościół Chrystusa jest moim Kościołem. A skoro moim – to co czynię na jego rzecz, jak o niego dbam, by emanował swym pięknem i błyszczał swą istotą? Bo to, jaki on jest – zależy również ode mnie. Wielu z nas jednak niemal zionie do Kościoła niechęcią i cynizmem. Tak czyni też wielu dziennikarzy, którzy z krytykanctwa wobec Kościoła uczynili sobie sposób na dostatnie życie. Oczywiście, nie chodzi o to, by Kościołowi okazywać jakieś szczególne względy, ale chodzi o rzetelne, uczciwe ukazywanie rzeczywistości. Ale żeby ją tak przedstawić, często wpierw należy sprawdzić, jak jest naprawdę. Bo bardzo łatwo jest rzucić na kogoś potwarz, albo siląc się na obiektywizm, statystycznie ujmować pewne niekorzystne zjawiska. Takie nastawienie do Kościoła – instytucji, która tyle dobrego czyni dla człowieka, która pomaga go wychować, podtrzymuje na duchu, ukazuje sens życia, mieli dawniej komuniści, którzy prześladowali Kościół w Polsce po 1945 r. Pamiętamy z historii, jak insynuowali, urządzali pokazowe procesy, wymyślali niestworzone rzeczy, żeby udowodnić to, co chcieli. Ten sam typ dziennikarza jawi się i dzisiaj. A przecież niechlubne wyjątki, ciemne plamy widać na życiu różnych grup społecznych i zawodowych i nie znaczy to, że one nie funkcjonują lub że są niepotrzebne.
Kościół pracuje bardzo rzetelnie i ofiarnie, i wkłada w to wiele wysiłku. Czyni to takimi siłami, jakie ma, czasem więc udaje się zrobić więcej, a czasem mniej, tak jak w życiu, jak w rodzinie. Nie potępiajmy zatem, nie ucinajmy głów i rąk, ale uczciwie i sprawiedliwie podchodźmy do każdego, współczujmy i gratulujmy. Nie jesteśmy zupełnie bezradni wobec zalewu medialnych informacji niechętnych Kościołowi. Przeciwnie, możemy sprawić, żeby mediom opłacało się uczciwe przedstawianie rzeczywistości, a nie złośliwość, pogoń za sensacją i brak obiektywizmu. Jesteśmy to winni także młodemu pokoleniu. Pomóżmy mu zrozumieć, że kluczem do rozwiązania wielu problemów jest mój, Twój – nasz Kościół.
Proboszcz
Uroczystość Rocznicy Poświęcenia Kościoła Własnego
Kościół – to budynek, czy wspólnota ludzi wierzących?
Wielu ludzi dzisiaj uważa, że kościół to tylko budynek, w którym bywają raz w tygodniu. Ale, czy rzeczywiście, gdy z niego wychodzą, to Kościoła już nie ma? Słowo Kościół (ekklesia, z greckiego ek-kalein – wołać poza) oznacza zwołanie. Określa ono zgromadzenie ludu, na ogół o charakterze religijnym. W języku chrześcijańskim pojęcie Kościół oznacza zgromadzenie liturgiczne, a także wspólnotę lokalną lub całą powszechną wspólnotę wierzących. Te trzy znaczenia są nierozłączne. Kościół jest ludem, który Bóg gromadzi na całym świecie. Istnieje on we wspólnotach lokalnych i urzeczywistnia się jako zgromadzenie liturgiczne, przede wszystkim eucharystyczne. Kościół żyje Słowem i Ciałem Chrystusa, sam stając się w ten sposób Jego Ciałem.
Kościół nie jest jedynie budynkiem. Kościół jest Ludem Bożym, ponieważ spodobało się Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, lecz ustanowić ich jako lud, zgromadzony w jedności z Ojcem i Synem, i Duchem Świętym. Lud Boży, którego członkami stajemy się przez wiarę w Chrystusa i chrzest, został ustanowiony przez Boga, Zwierzchnikiem (Głową) jest Jezus Chrystus, udziałem jego jest godność i wolność synów Bożych, jego prawem jest nowe przykazanie miłości, jest posłany, aby być solą ziemi i światłem świata, a jego celem jest Królestwo Boże, zapoczątkowane już na ziemi.
Ustanowienie administracyjne parafii Chrystusa Króla w Żywcu Sporyszu – 6.08.1967 r. ks. kard. Karol Wojtyła.
Konsekracja Kościoła
Jest to uroczyste oddanie nowo powstałej świątyni do celów kultu Bożego. Liturgii poświęcenia kościoła przewodniczy biskup diecezjalny. To na jego ręce budowniczy/wierni parafii/ofiarodawcy/architekci składają klucze do świątyni i to on jako pierwszy przekracza jej próg. Rozpoczyna się Msza od poświęca wodę i skrapia nią ścian świątyni, ołtarza, a także obecnych wiernych. Po liturgii Słowa jest śpiewana Litania do Wszystkich Świętych i złożenie relikwii świętych pod ołtarzem (nie zawsze) oraz odmówienie modlitwy poświęcenia przez biskupa , który namaszcza świętym krzyżmem ołtarz, a inni kapłani – ściany kościoła (w dwunastu lub czterech wyznaczonych miejscach – tzw. zacheuszkach). Po namaszczeniu jest obrzęd okadzenia (ołtarza, świątyni i wiernych) oraz obrzęd oświetlenia/iluminacji, polegający na zapaleniu wszystkich świateł w kościele, poczynając od świec ołtarzowych. Potem kolejne elementy Mszy i końcowe błogosławieństwo wiernych przez biskupa.
Poświęcenie kościoła w Sporyszu – 1962 r. bp. Karol Wojtyła
Konsekracja kościoła w Sporyszu – 1997 r. bp. Tadeusz Rakoczy
Rodzaje świątyń
Bazylika – nazwa wywodzi się z Grecji, gdzie tak nazywano salą służącą do zebrań i posiedzeń sądu, a w Rzymie była to hala targowa, gdzie również odbywały się rozprawy sądowe. Bazylika jest to także tytuł honorowy kościoła. Wyróżnia się: bazylikę większą – z tronem papieskim i ołtarzem zarezerwowanym dla papieża i upoważnionych prałatów; bazylikę mniejszą – tytuł nadawany przez papieża kościołom o szczególnej wartości zabytkowej, liturgicznej, pielgrzymkowej i duszpasterskiej.
Katedra – główny kościół biskupa bądź arcybiskupa; Wyróżnia się także: archikatedrę – jest to siedziba arcybiskupa metropolity. konkatedrę – jest to drugi kościół katedralny w diecezji; prokatedrę – jest to katedra tymczasowa, ustanawiana w sytuacji, gdy właściwa katedra nie może pełnić swojej funkcji
Kolegiata – jest to kościół, który nie jest katedrą, a przy którym istnieje kapituła. Z kapitułą wiązały się przywileje, ale też i obowiązki, m.in. wspólna modlitwa brewiarzowa. Dziś kapituła ma charakter tytularny
Kościół parafialny to główny kościół w parafii (probostwie), czyli określonej wspólnocie wiernych – mieszkających na danym terytorium i związanych z określonym wyznaniem oraz obrządkiem.
Fara, kościół farny – to dawne określenie kościoła parafialnego w mieście lub miasteczku. Była to też siedziba dziekana i dekanatu.
Kościół filialny to kościół, który wchodzi w skład parafii, lecz nie jest kościołem parafialnym.
Kościół klasztorny stanowi część zespołu klasztornego i odbywają się w nim msze dla zakonników.
Kaplica to mały obiekt sakralny, który nie musi być wolnostojący – może to być np. wydzielone pomieszczenie z ołtarzem znajdujące się w większym budynku (np. w szpitalu, w pałacu).
Cerkiew to świątynia prawosławna lub greckokatolicka. W staropolszczyźnie pojęcie to odnosiło się do jakiegokolwiek kościoła – także katolickiego i protestanckiego oraz do synagogi.
Sobór to w prawosławiu i wschodnim katolicyzmie świątynia szczególnie znacząca dla danego miasta lub regionu, zwykle także wyróżniająca się rozmiarami. Sobór katedralny to główna świątynia w eparchii, czyli terytorium podlegającym biskupowi, będącym odpowiednikiem zachodniej diecezji. Jednak tytuł soboru może być też nadany honorowo.
Główne części kościoła (budowli sakralnej):
Kruchta (przedsionek) – pomieszczenie wejściowe na samym początku kościoła, które chroni wnętrze przed zimnem i wiatrem.
Korpus nawowy – główna przestrzeń przeznaczona dla wiernych, podzielona na nawę główną oraz nawy boczne za pomocą kolumn lub filarów.
Transept (nawa poprzeczna) – nawa przecinająca główną oś kościoła pod kątem prostym, położona pomiędzy korpusem nawowym a prezbiterium.
Prezbiterium – wydzielona (często podniesiona) część kościoła przeznaczona dla duchowieństwa i służby liturgicznej, w której znajduje się główny ołtarz.
Apsyda – półkoliste lub wieloboczne zamknięcie kościoła znajdujące się zazwyczaj za prezbiterium.
Zakrystia – pomieszczenie obok prezbiterium, w którym księża przygotowują się do mszy oraz przechowuje się szaty i naczynia liturgiczne.
Kaplice – mniejsze, dodatkowe pomieszczenia lub wnęki boczne przeznaczone do mniejszych nabożeństw lub modlitwy przy konkretnych ołtarzach.
Chór muzyczny (empora) – antresola lub balkon nad wejściem głównym (lub w bocznej części), gdzie zazwyczaj znajdują się organy i chór śpiewający.
Wieża / dzwonnica oraz sygnaturka (mała wieżyczka na dachu nad skrzyżowaniem naw).
Elementy wnętrza Kościoła
Ambona jest miejscem głoszenia słowa Bożego. Ambona czyli kazalnica ma związek z ołtarzem. Ambona zatem symbolizuje stół zastawiony, przy którym wierni posilają się słowem Bożym. Z ambony wykonuje się czytania, psalm responsoryjny oraz orędzie wielkanocne. Można z tego miejsca mówić także homilię i prowadzić modlitwę powszechną.
Ołtarz jest kościele najważniejszy. Wokół niego gromadził się miejscowa wspólnota wiernych, aby włączyć się w obchodzone w liturgii misteria odkupienia. Pierwotnie ołtarz był drewnianym stołem. Od IV w. konstruowano go z metalu lub kamienia. Zwyczaj umieszczania w ołtarzu relikwii Świętych, rozpowszechnił się od IX w. w związku z rozwojem ich kultu. Cześć dla ołtarza to: nakrywania go co najmniej jednym obrusem; ukłon celebransa wraz z asystą po przyjściu do ołtarza i przed odejściem od niego, ucałowanie go przez kapłana i okadzenie, przyozdabianie ołtarza kwiatami, świecami na artystycznie wykonanych lichtarzach. Na ołtarzu lub w jego pobliżu umieszcza się krzyż, znak Ofiary krzyżowej Chrystusa, która uobecnia się we Mszy świętej.
Tabernakulum służy do przechowywania puszek z konsekrowanymi komunikantami i kustodii z Hostią. W średniowieczu pojawiła się szafka wmurowana w ścianę obok lub za ołtarzem. Celem przechowywania Eucharystii jest udzielanie Wiatyku umierającym, adoracja prywatna i zbiorowa oraz Komunia poza Mszą świętą. Eucharystię przechowuje się tylko w tabernakulum stałym, wykluczającym profanację. Jest to miejsce dostojne, zwykle przyozdobione, sprzyjające modlitwie prywatnej i zbiorowej, jak również udzielaniu Komunii św.
Chrzcielnica w IV wieku była basenem z wodą w osobnym budynku, zwanym baptisterium. Z czasem chrzcielnicę włączono do całości budynku kościelnego. Kiedy chrzczono już głównie dzieci, czyli mniej więcej od VI wieku chrzcielnica przybrała kształt beczki wykonanej z kamienia lub metalu. W okresie gotyku chrzcielnica otrzymała kształt wielkiego pucharu. Chrzcielnica jest symbolem odrodzenia z wody i z Ducha Świętego. Przypomina wszczepienie w Chrystusa i Jego Kościół. Zapalanie świecy chrzcielnej od paschału symbolizuje otrzymane życie nadprzyrodzone od Chrystusa.
Obrazy umieszczane w kościele mają związek a kultem Świętych. Mają przemawiać do wszystkich wiernych, wzbudzać pobożność u wiernych. W kościele obrazów nie może być za dużo. Cały wystrój kościoła ma odznaczać się szlachetną prostotą. Poszczególne elementy zdobnicze mają być autentyczną sztuką, uwzględniać godność miejsca i oddziaływać wychowawczo na wiernych.
Witraże. Są tym elemente wystroju kościoła. Witraż to ozdobne wypełnienie okna, polegające na wprawianiu kolorowych kawałków szkła w ołowiane (rzadziej – cynowe) ramki. Najczęściej na witrażach przedstawia się świętych oraz sceny biblijne. Rzecz jasna witraże nie występują we wszystkich świątyniach. Swoje powstanie zawdzięczają prawdopodobnie sztuce śródziemnomorskiej. Witraże wprowadzono do kościołów w X wieku (Francja). W Polsce ten artystyczny wystrój świątyń pojawił się dopiero w XIV wieku.
Organy są instrumentem dętym, klawiszowym. W kościele pojawiły się w VIII w. Organy przeznaczone do użytku liturgicznego winny być artystycznie wykonane i zaopatrzone w te głosy, które są odpowiednie do użytku kościelnego. Jako instrument bardzo złożony, z którego wydobywa się wzruszające melodie i harmonie, organy są symbolem uporządkowanego życia duchowego człowieka, harmonizującego z wymogami Ewangelii.
Dzwony wywodzą się z Chin. W Europie pierwsze notatki na temat dzwonów sięgają VI w. Pierwsze dzwony były małe. W XII w. zawieszano je na osobnych wieżach, zwanych dzwonnicami. Pierwsza znana dzwonnica powstała przy bazylice św. Piotra Od VIII w. znany jest obrzęd konsekracji dzwonów. Obrzęd ten nazywano chrztem dzwonu.
Konfesjonał. Współczesny konfesjonał (łac. confessio – wyznanie, przyznanie) jest miejscem sprawowania sakramentu pokuty (spowiedzi), czyli wyznania win i uzyskania rozgrzeszenia. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wyznanie win było przed biskupem (później i przed prezbiterem) i miało charakter publiczny, dlatego nie istniało jakieś szczególne miejsce sprawowania tego sakramentu. Biskup zasiadał na katedrze (miejscu przewodniczenia), a penitent głośno wypowiadał swoje grzechy. Po nadaniu pokuty i po jej wypełnieniu, stawał ponownie przed katedrą biskupa, otrzymując rozgrzeszenie. Praktyka spowiedzi indywidualnej (tzw. usznej) pojawia się dość późno, i odbywała się poza prezbiterium w jakiejś niszy kościoła. Ponieważ sprawowanie sakramentu pokuty wymaga odrobiny dyskrecji, dlatego wstawiono w kratki, a z przodu osłonięto drzwiczkami i często zasłoną.
Kropielnica. Jest to naczynie z wodą świeconą (a raczej z wodą pobłogosławioną) usytuowane przy wejściu do kościoła. Najczęściej jest to przedsionek. Kropielnicy używa się przy wchodzeniu do kościoła zanurzając w niej palce prawej ręki i czyniąc na sobie znak krzyża. Gest ten przywołuje przyjęty sakrament chrztu. Tak jak zostaliśmy ochrzczeni wodą w imię Trójcy Świętej, tak przypominamy sobie tę rzeczywistość żegnając się wodą pobłogosławioną w kruchcie świątyni, by świadomiej uczestniczyć w misteriach wiary.
Paschał. Duża, bogato zdobiona świeca wielkanocna (paschalna) nazywana jest Paschałem. Jego symbolika i istnienie ściśle jest związane z Wigilią Paschalną, na początku której, podczas obrzędów światła, jest błogosławiony i zapalany od ogniska. Symbolika Paschału odnosi się do misterium paschalnego Chrystusa dokonanego ostatecznie na krzyżu (stąd znak krzyża z pięcioma tzw. gronami oznaczającymi rany Jezusa). Litery greckiego alfabetu A i Ω oznaczają nie tylko Chrystusa, który jest Początkiem i Końcem („Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec”, ale także historię zbawienia od stworzenia świata do dnia Paruzji (ponownego przyjścia Chrystusa na ziemię).
Zacheuszki. To tzw. („krzyże apostolskie”, „świeczniki apostolskie”), których nazwa nawiązuje do przyjęcia przez Zacheusza w swoim domu Jezusa. Podczas konsekracji kościołą namaszcza się świętym olejem ołtarz, a także wewnętrzne ściany świątyni. Biskup namaszcza ściany w dwunastu miejscach lub tylko cztery miejsca, które zaznacza się namalowanymi lub wykutymi krzyżami oraz jednoramiennym świecznikiem. Często znak krzyża połączony jest ze świecznikiem i stanowi element wspólny.
Obrazy Kościoła w Biblii:
- Owczarnia – Jezus – dobry pasterz – gromadzi owce – swój lud – prowadzi je na dobre łąki, wiedzie po właściwych ścieżkach, owce znają głos pasterza, słuchają go i idą za nim.
- Boża rola / Boża budowla – zbudowana na fundamencie, którym jest Jezus, Bóg sam ją zamierzył, zaprojektował i teraz sam ja buduje, według swojego planu.
- Świątynia Ducha Świętego – Kościół jest obecnością Boga wśród ludzi (poprzez działanie Ducha Świętego).
- Oblubienica Chrystusa – Jezus jest oczekiwanym, wytęsknionym panem młodym, a Kościół Jego oblubienicą, która się przygotowuje na zaślubiny.
- Mistyczne Ciało Chrystusa – Jezus Jest głową, a ludzie Jego członkami, jest różnorodność członków, każdy ma inną funkcję, żaden nie jest niepotrzebny. Całym ciałem zarządza głowa, bez niej ciało nie może funkcjonować: trwamy w Kościele tylko wtedy, gdy jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem, gdy odcinamy głowę, następuje śmierć wszystkich członków.
Cechy Kościoła:
- jeden – jest jeden Chrystus, więc może być tylko jego ciało. Bóg w Trójcy Świętej jest zasadą i źródłem jedności Kościoła. Widzialne znaki jedności Kościoła to:
– jeden chrzest,
– jedna wiara,
– sprawowanie kultu, zwłaszcza sakramentów,
– trwanie w sukcesji apostolskiej. - święty – Chrystus – twórca Kościoła – jest święty i Kościół Chwalebny jest święty, tam wszyscy są już święci. Kościół pielgrzymujący jest wezwany do świętości, świętość to nasze zadanie. W rzeczywistości Kościół składa się ze słabych i grzesznych ludzi, to obecność Boga w nim czyni go świętym i uświęca jego członków.
- powszechny = katolicki. Jego powszechność polega na na tym, że Jezus umarł za wszystkich, dla każdego jest miejsce w Kościele. Nie możemy mieć całkowitej pewności co do losów człowieka, który umiera niepojednany z Bogiem. Każdy człowiek w ostatniej chwili swojego życia ma możliwość zwrócenia się do Boga.
- apostolski – zbudowany na fundamencie Apostołów, którzy otrzymali prawdę Boga objawioną przez Chrystusa i w Chrystusie. To nie sami Apostołowie sobie założyli Kościół, tylko sam Jezus ich ustanowił, powierzył im tworzenie i rozszerzanie Kościoła. Kościół strzeże i utrzymuje tę apostolską tradycję. Następcami Apostołów są biskupi.
Modlitwa za Kościół.
Boski nasz Zbawicielu, umiłowałeś swój Kościół aż do męki na krzyżu i zapewniłeś, że zostaniesz z nami aż do końca czasów. Wspomagaj, prosimy Cię Kościół nasz w jego zmaganiach. Sam głosiłeś, że między pszenicą rośnie również kąkol, spraw, aby słabość Twoich uczniów nie górowała nad świętością w Kościele.
Pomóż swoją łaską robotnikom w winnicy, wspomagaj kapłanów i miliony wiernych, aby znosząc ciężar dnia i upału, pracowali dla Twojej chwały i dla dobra wszystkich ludzi. Oby ziarno słowa Bożego padło na dobrą glebę i przyniosło plon wielokrotny. Każdy Twój wyznawca niech spełnia godnie swój obowiązek, gdziekolwiek postawiła go Opatrzność Boża, a wszystkim niech przyświeca wspólny cel – zbawienie wszystkich ludzi.
Panie nasz, nazwałeś Kościół swoim królestwem na ziemi, gdzie Twoje panuje prawo, gdzie Twoja dobroć jest berłem, Twoja moc naszą nadzieją. Spraw, abyśmy pamiętając, że królestwo Twoje jest królestwem budującym się dopiero, nie szczędzili ofiar i zasłużyli na udział w wiecznym królestwie Twoim. Amen.