
Refleksja nad Słowem Boży (Mk 6,7-13).
CO ZROBIĆ?
Co należy zrobić, by człowiek mógł przyjąć naukę Chrystusa o królestwie Bożym? Odpowiedź na to pytanie daje dzisiejsza Ewangelia. Trzeba się nawrócić. Co to znaczy? Trzeba po prostu przywrócić w naszym życiu proporcje między tym, co ziemskie i Boże. Otóż bardzo często ta proporcja jest naruszona. Zbyt mocno przylgnęliśmy do ziemi, zapominając o drugim – duchowym wymiarze naszego bytu. Zastanówmy się nad tym, ile czasu poświęcamy naszemu życiu religijnemu, i jak wygląda nasz kontakt z Bogiem?
Czy nie ma on tylko charakteru formalnego? Odmawiamy pacierz, ale myślimy wtedy o wszystkim tylko nie o Panu Bogu. Jesteśmy na Mszy świętej, ale czy w niej uczestniczymy? Czy nie jestem przypadkiem tylko po to, by obserwować? A jak wygląda nasze chrześcijańskie życie? Chrystus wzywa nas do nawrócenia, czyli oddania tego, co „cesarskie cesarzowi, co Boskie Bogu”.
Stosunek Chrystusa do tych, co zlekceważą jego wezwanie do zmiany życia, jest niezwykle ostry. „Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać – mówił do Apostołów – wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. W słowach tych zawarta jest groźba odrzucenia na zawsze. A zatem nie należy lekceważyć wezwania Chrystusa do nawrócenia ani go odkładać na później.
ZADANIE NA TYDZIEŃ
- Do przemyślenia:
Ile czasu dziennie poświęcam na kontakt z Bogiem? Czy nie ma on charakteru czysto formalnego?
Czy moja modlitwa jest spotkaniem z osobowym Bogiem?
- Do wykonania:
Poprawię się, jeśli chodzi o moje odniesienia do Boga. Będę także wystrzegać się wszystkiego, co może mnie doprowadzić do grzechu.
Matka Boża z Góry Karmel – Matka Boża Szkaplerzna
Staropolskie przysłowie mówi: „Szkaplerz św. noś, na różańcu proś”. Mieli rację nasi praojcowie, którzy je stworzyli, a stało za tym ich życie w szkole Maryi.
Szczególną aktualność i potrzebę praktykowania obu tych nabożeństw, tj. szkaplerznego i różańcowego, wskazała sama Matka Najświętsza podczas swojego objawienia w Lourdes, a zwłaszcza w Fatimie. Siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy i późniejsza karmelitanka bosa, objęta postępowaniem kanonicznym zmierzającym do wyniesienia jej na ołtarze, wyznała, że w czasie słynnego cudu słońca ona oraz błogosławieni Hiacynta i Franciszek zobaczyli na niebie trzy obrazy symbolizujące trzy części Różańca.
Siostra Łucja będąc już w Karmelu powiedziała, że Maryja zachęca nas do praktykowania obu tych nabożeństw maryjnych, gdyż Różaniec i szkaplerz są dwoma najbardziej uprzywilejowanymi sakramentaliami maryjnymi i nabierają znaczenia tak wielkiego, jak nigdy jeszcze nie miały go w swej historii. Szczególnym propagatorem nabożeństwa szkaplerznego był św. Jan Paweł II: nosił on szkaplerz osobiście, często o nim mówił, zachęcał do praktykowania nabożeństwa szkaplerznego. Karmelici związani byli z Matką Najświętszą od początków swojego zaistnienia na przełomie XII i XIII wieku. Jej dedykowali swoją pierwszą kaplicę na Górze Karmel w Ziemi Świętej; Ją, zachowującą w swym sercu Słowo Boże obrali za wzór swego życia oddanego dniem i nocą rozważaniu Słowa Bożego i czuwaniu na modlitwach; w Niej widzieli swą Patronkę, Matkę i Siostrę, gdyż Ona okrywa nas swoją opieką, której zewnętrznym znakiem będzie szkaplerz, na który wskazała.
Szkaplerz karmelitański jest częścią habitu zakonnego i opada prawie do stóp, okrywając postać zakonników. Szkaplerz przystosowany do użytku wiernych złożony jest natomiast z dwóch wycinków brązowej (jak habit karmelitański) tkaniny, połączonych tasiemkami. Jest on niejako habitem zmniejszonym do minimum i przypomina noszącym ich duchowe związki z rodziną karmelitańską. Jedna część szkaplerza opada na plecy, co oznacza, że trudy, doświadczenia i krzyże naszego życia winniśmy znosić z poddaniem się – jak Maryja – woli Bożej. Druga część szkaplerza okrywa pierś, w której bije nasze serce, motor życia, i szkaplerz przypomina, że powinno ono bić dla Boga i dla bliźnich. W 1910 r. św. Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza metalowym medalikiem. Szkaplerz nie jest jakimś amuletem mającym zabobonnych chronić przed nieszczęściem i otwierać bramy niebios. Będąc rzeczą materialną, jako sakramentalia Kościoła, nie może on dać człowiekowi zbawienia wiecznego, ale przyczynia się do otrzymywania łaski i pomaga uświęcić różne okoliczności życia. Łaski i dobrodziejstwa otrzymywane przez wiernych noszących szkaplerz karmelitański nie odnoszą się jedynie do przeszłości, ale są bardzo liczne także dzisiaj. Różnorodność dobrodziejstw szkaplerza wręcz zaskakuje, łaski bowiem dotyczą zarówno sfery duchowej, jak i fizycznej, jak odzyskane zdrowie, wymodlone potomstwo, uratowanie życia w wypadku, wyzwolenie z nałogów, przywrócenie zgody w rodzinach czy pomiędzy innymi ludźmi, nawrócenia duchowe.
Coroczne Ogólnopolskie Zjazdy Rodziny Szkaplerznej, organizowane w soboty po 16 lipca w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej k. Krakowa (w tym roku 19 lipca odbędzie już szesnaste z nich), gromadzą tysiące osób noszących szkaplerz i wyznających, że jest on dla nich, cytując wybrane świadectwa: prezentem od Maryi, siłą w nieszczęściach i upokorzeniach, mocą i ochroną przed złem, ostoją w życiu, szatą Maryi, która odmieniła moje życie, drogowskazem do Nieba, dowodem, że Matka Boża mnie nie opuści, zobowiązaniem do bycia dobrym, zaproszeniem do modlitwy, znakiem szczególnej łączności z Bogiem za pośrednictwem Jego Matki, przypomnieniem, że mam naśladować cnoty Maryi, obietnicą osiągnięcia życia wiecznego.
Obraz Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej
Zakon karmelitański należy do zakonów maryjnych. Założony został dla szerzenia czci Matki Bożej i jest Jej całkowicie poświęcony. Zakonnicy nazywają się „Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel”.
Matka Boża zajmuje centralną pozycję w życiu zakonu. Duchowe życie Karmelu jest inspirowane przez Maryję i maryjne w swoich początkach, tradycji, nazwie, modlitwie oraz apostolstwie. Pierwsi eremici na Górze Karmel w Palestynie uważali Matkę Bożą za swoją Patronkę, Królową, Matkę i fundatorkę w znaczeniu duchowym.
Karmelici widzieli w Maryi Matkę, dającą życie zakonowi, który całkowicie do Niej należy. Cała jego egzystencja sprowadza się do czci i naśladowania Maryi przez całkowite poświęcenie i oddanie się Bogu przez Maryję na mocy profesji zakonnej i przywileju szkaplerza św.
Obraz Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej jest bardzo czczony przez zakonników i pielgrzymów. Obraz jest malowany wg wzoru bizantyjskiej madonny Salus Populi Romanum Madonna jest ukazana frontalnie. Jezus wznosi rękę w geście błogosławienia. Matka Boża odziana jest w piękną ugrowa suknię. Jej głowę i ramiona okrywa ciemnoniebieski płaszcz z kapturem podbity zielenią. Kolor zielony symbolizuje obecność Ducha św. Siedmioramienna gwiazda na prawym ramieniu Maryi oznacza dziewictwo doskonałość i pełnię łask. Twarz Matki Chrystusa przenika pobożność, głębokie skupienie i zatroskanie. Oczy Maryi są duże i szeroko otwarte szukające i widzące każdego z nas. Wpatrując się w Jej oczy każdy może odzyskać siłę duchową i nadzieję.
Maryja w prawej dłoni trzyma szkaplerz – znak przymierza. Jest zatroskana o nasze zbawienie. A podając go zachęca wszystkich bez wyjątku aby go przyjąć jako znak zbawienia. W lewej ręce trzyma mało widoczną chusteczkę, gdyż jest gotowa ocierać nasze łzy, pot i zabrudzeni i zmęczenie ziemską drogą do nieba.
Modlitwa codzienna do Matki Boskiej Szkaplerznej
O Najchwalebniejsza, Królowo Niebios, Maryjo. Najczystsza, Dziewico i Najgodniejsza Boża Rodzicielko. Przypominam dziś sobie w głębi serca przez przyjęcie szkaplerza świętego zawarte z Tobą przymierze, że przez całe życie będę jak najwierniej i jak najgorliwiej służył(a) Tobie i Twojemu Boskiemu Synowi.
Składam Ci najpokorniejsze dzięki, o Najpotężniejsza Pani, że raczyłaś mnie biednego grzesznika (grzesznicę) przyjąć do grona Braci (Sióstr) za pośrednictwem Szkaplerza świętego. Obieram Cię dzisiaj na zawsze za moją Najukochańszą Matkę, Opiekunkę i Pośredniczkę przed Bogiem. Proszę Cię pokornie, aby Twój Szkaplerz był dla mnie znakiem zbawienia, bronią w niebezpieczeństwach duszy i ciała.
O Najlitościwsza Matko, wyjednaj mi u Boskiego Syna odpuszczenie grzechów moich, łaskę do prawdziwej pokuty i poprawy mojego życia, stałość w wierze świętej, w nadziei, w miłości Boga i bliźniego, w cierpliwości i w czystości odpowiedniej do mojego stanu. Szczególniej zaś stań przy mnie w ostatniej chwili mego życia i daj mi doznać tego, coś przyrzekła, że kto w tym świętym Twoim Szkaplerzu umrze bogobojnie, ten nie będzie cierpiał ognia wiecznego. Amen.
OCDS Żywiec – Świecki Zakon Karmelitów Bosych
Przynależymy do rodziny zakonnej Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, zreformowanej przez św. Teresę od Jezusa. Uczestniczymy w charyzmacie karmelitańskim, realizując go zgodnie ze świeckim stanem życia. Jesteśmy włączeni w struktury Krakowskiej Prowincji Zakonu Karmelitów Bosych, którzy troszczą się o naszą formację. Składamy przyrzeczenia życia w duchu rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Spotykamy się regularnie w naszych wspólnotach w celu formacji duchowej. Staramy się podejmować rozmaite zadania apostolskie w łączności z Zakonem oraz Kościołem lokalnym. Na świecie jest nas ponad 25 tys. zabranych w 1736 wspólnotach w 75 krajach. Są w Polsce wspólnoty; Andrychów, Bielsko-Biała , Bieruń Nowy, Bytom, Chełm Śląski, Chorzów, Chrzanów, Czechowice-Dziedzice, Czerna, Gołkowice, Imielin, Katowice-Szopienice, Katowice-Śródmieście, Kęty-Podlesie, Kielce, Kraków, Lędziny-Goławic, Lublin, Nowy Sącz, Przemyśl, Pszczyna, Racibórz, Radomsko, Ruda Śląska, , Rybnik, Rzeszów, Rzeszów Wschód, Sosnowiec, Tarnów, Tychy, Wadowice, Wolbrom, Zabrze i Żywiec
ŻYWIEC
Wspólnota pw. Chrystusa Króla
Parafia Chrystusa Króla
ul. ks. Piotra Skargi 5
34-330 Żywiec
zywiec@ocds.org.pl
Świecki Karmelita – kim jest?
Świecki karmelita (karmelitanka) to osoba, która jest praktykującym członkiem Kościoła Katolickiego, który pod opieką Matki Bożej z Góry Karmel i zainspirowany przez św. Teresę od Jezusa i św. Jana od Krzyża, podejmuje swoje obowiązki w zgodzie z Zakonem, aby szukać oblicza Bożego dla dobra Kościoła i świata.
Aby być świeckim karmelitą nie wystarczy tego tylko chcieć. Jest wiele osób, które znają duchowość karmelitańską, czytają dzieła świętych Karmelu, praktykują modlitwę wewnętrzną, ale nie mają powołania do Świeckiego Zakonu. Właśnie. Zakonu. Należy pamiętać, że mimo iż wspólnota Świeckiego Zakonu jest podobna do innych wspólnot chrześcijańskich to jednak wyróżnia się z pośród nich choćby tym, że jest gałęzią rodziny zakonnej, gdzie składa się przyrzeczenia służby zakonowi i Kościołowi. Kandydat oddaje się Zakonowi i podejmuje wobec niego konkretne zobowiązanie (Konstytucje nr 11 i 12).
Oddanie się Zakonowi – należy o tym pamiętać – nadaje życiu osoby specyficzne cechy karmelitańskie, obejmuje równocześnie jej sytuację rodzinną, zawodową i inne pełnione przez nią obowiązki. Po ponad 5 latach formacji kandydat podejmuje decyzję, której pozostaje wierny do końca swojego życia.
Ważnym przejawem tego oddania się Zakonowi jest poświęcenie się wspólnocie. Choć świeccy karmelici żyją w świecie, każdy w swojej rodzinie to jednak od kandydata wymaga się, aby potrafił tworzyć wspólnotę, stanowić część grupy, udzielać potrzebującym pomocy na drodze życia modlitwy i przyjmować ją od innych.
Świecki Karmelita żyje w świecie poszukując jednocześnie zażyłej więzi z Chrystusem poprzez wypełnianie złożonych przyrzeczeń, najpierw czasowych, później definitywnych – na całe życie.
A co oznacza dla świeckiego karmelity życie pod opieką Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel? Czy pobożność maryjna różni się w Karmelu od innych jej form, praktykowanych w Kościele?
Istotną cechą naszego powołania jest zdolność do medytacji. To właśnie Maryja jest dla nas wzorem i inspiracją tej formy modlitwy. Dla karmelity jest Ona nie tylko Matką i Królową, ale także starszą siostrą. Patrząc na Maryję widzimy konkretny obraz tego czym ma się stać nasze życie. Czystość, milczenie, nieustanna modlitwa, rozważanie tajemnic wiary, miłosna uwaga skupiona na Jezusie. Kto lepiej od niej wypełnił najważniejszy przepis naszej Reguły, mówiący o rozważaniu dniem i nocą Prawa Bożego i czuwaniu na modlitwie?
To jest właśnie prawdziwa pobożność Maryjna w Karmelu. Naśladowanie Matki Boga w jej życiu oddanym Chrystusowi i przepełnionym miłością do Słowa Bożego.
Gorącym pragnieniem serca i umysłu powołanych do Świeckiego Zakonu jest dążenie do świętości.
Mając zamiłowanie do modlitwy wewnętrznej (czym jest modlitwa wewnętrzna można przeczytać tu: Modlitwa wewnętrzna w Karmelu), świecki karmelita podporządkowuje jej swój sposób życia, odnajduje w niej własną tożsamość.
Nieustannie poszukuje Oblicza Bożego, żywej relacji z Nim. Wszystko to czyni po to, aby lepiej Go poznać, umiłować i Jemu służyć. Składane po okresie formacji przyrzeczenia stanowią zobowiązanie do nowego stylu życia, w którym „posłuszeństwo Jezusowi Chrystusowi” nadaje charakterystyczną cechę osobie i jej życiu.
OPOWIADANIA DLA DUCHA ( wakacyjne)
O dwóch podróżnych
Dwaj mężczyźni siedzieli pod drzewem i spoglądali na pobliską wioskę, płaską i spaloną słońcem. Jeden z nich, o twardym i wyniosłym wejrzeniu, powiedział:
– Jakże nudny jest ten pejzaż, w kółko taki sam! Mam szybkiego rumaka, wyruszę w podróż, aby odkryć inny cudowny świat. Drugi mężczyzna, wątły, spokojny, wydawał się zadowolony z tego odpoczynku i słodko się uśmiechał, patrząc na monotonną równinę.
– Ja też mam szybkiego konia. Odbędę dziesięć, dwadzieścia, a może sto podróży. Ustalili, że spotkają się za rok pod tym drzewem, aby opowiedzieć sobie o tym, co przeżyli. Tak też się stało. Najpierw przemówił człowiek o butnym wejrzeniu.
– Widziałem bezkresne morze, góry sięgające chmur, puszcze pełne błękitnych cieni. Poznałem przebiegłych ludzi, co nauczyli mnie zarabiać pieniądze. Teraz jestem bogaty i mogę coraz więcej podróżować. A ty?
– Byłem tam wysoko, pod niebem, w mieście Słońca.
– Chyba bredzisz! Koń nie fruwa!
– Mój koń ma skrzydła i niesie mnie tam, dokąd chcę się udać. Znam cały wszechświat: ogrody pośród chmur, świetliste drogi pomiędzy gwiazdami. Moje uszy słuchały melodii nieskończoności, moje ręce muskały miękką satynę niebiańskich sklepień.
– Nawet gdyby tak było – odparował niegrzecznie zarozumialec – to cóż zarobiłeś? Wciąż jesteś tym samym nędzarzem sprzed roku.
– Nie możesz mnie zrozumieć. Dla ciebie bogactwo sprowadza się do pieniędzy. A ja jestem poetą i czyni mnie bogatym moja wyobraźnia…
A. Tampon