WYDARZENIA DUSZPASTERSKIE

 


Refleksja nad Słowem (J 10,1-10)

DOBRY PASTERZ

Kiedy patrzymy na poczynania dzisiejszego człowieka pełnego durny ze swoich osiągnięć, zastanawiamy się, czy on potrzebuje pasterza, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia? Czy potrzebuje kogoś, kto by go prowadził przez życie i odkrywał przed nim prawdy Boże? Czy istnieje w nim jakaś tęsknota za tym, by go ktoś odnalazł, gdy Życie zbije go z nóg i powali przy drodze? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Ludzie zdają się mówić, że świetnie dają sobie radę sami i Chrystus jest im niepotrzebny. Z drugiej jednak strony pojawia się u nich poczucie, że dzieła, które tworzą zaczynają ich przerastać i wymykać się spod kontroli. Czują się zagubieni i zagrożeni. Wtedy pojawia się problem Boga, i zaczynają szukać kogoś, kto by ich wyprowadził z tej matni.

Trzeba też pamiętać, że człowiek oprócz zagrożenia zewnętrznego bywa też osaczony od wewnątrz przez osobiste winy i nierzadko głęboko zraniony. Szamocząc się odkrywa, że nie jest w stanie sam siebie uleczyć. Dochodzi wówczas do wniosku, jeżeli oczywiście zostało mu chociaż trochę wiary, że pomoc może przyjść od Chrystusa. Uświadamia sobie, że On może odbudować w nim nadzieję i miłość. Dlatego zawsze było i będzie zapotrzebowanie na Chrystusa, Dobrego Pasterza, Który jest władny przeprowadzić człowieka przez wszystkie zagrożenia.

 

ZADANIE NA TYDZIEŃ

  1. Do przemyślenia:

Gdzie w chwilach trudnych szukam pomocy?

Czy u Chrystusa także?

Czy wierzę, że tylko On może odbudować moją nadzieję?

  1. Do wykonania:

W chwilach różnych zawirowań będę pamiętał o Chrystusie, Który jest drogą, prawdą i życiem.


Słowo na niedziele

Czwarta Niedziela Wielkanocna jest obchodzona w Kościele jako Niedziela Dobrego Pasterza – dzień szczególnej modlitwy o powołania do służby Bogu w Kościele. Chrystus Dobry Pasterz wzorem dla kapłanów, rodziców przełożonych i wszystkim którym zlecono władzę przewodniczenia.  W czasach Jezusa wypasano zarówno owoce, jak i kozy. Jedna rzecz była dla tego wypasania znamienna: owce trzeba było paść, a kozy pasły się same. Zatem Jezus z jednej strony wskazuje nam owce, które potrzebują troski, opieki i uwagi a z drugiej strony kozy, które jakoś sobie same poradzą. Z tymi dwoma pierwszymi obrazami, związane są następne. To pasterz, troszczący się o owoce, dbający o stado, walczący o nie i pastuch, nazywany przez Jezusa złodziejem i rozbójnikiem, któremu nie zależy na owcach i zgadza się na ich krzywdę. Wreszcie trzeci obraz, jakiego używa Jezus, to głos pasterza, który wybrzmiewa, pociąga owce za sobą: one słuchają jego głosu a on zna je po imieniu, prowadzi owoce, staje na ich czele, a one postępują za Nim. Tu pojawia się także przeciwstawiony głosowi pasterza – głos pastucha, obcego dla owiec, którego dźwięk jest nie do zniesienia i owoce uciekają przed tym głosem. Jezus używa tych trzech obrazów, aby pokazać samego siebie jako Dobrego Pasterza, bramę dla swych owiec, zbawienie które niesie, jednym słowem życie, które Dobry Pasterz daje w obfitości.
Jezus, dobry i troskliwy pasterz jest wzorem dla nas, abyście szli za Nim Jego śladami… I w naszym życiu jest owa rozpiętość pomiędzy owcami, które potrzebują troski i kozami, która same sobie jakość poradzą; między byciem pasterzem a byciem pastuchem; pomiędzy zbawiennym głosem pasterza a nie dającymi się znieść głosami pastuchów.   W Niedzielę Dobrego Pasterza, idąc sami za Dobrym Pasterzem, jak owoce słuchające Jego głosu i potrzebujące Jego opieki, uczymy się od Niego tej troski o owoce nam powierzone, abyśmy byli dla innych pasterzami, za głosem których idą, a nie pastuchami przed którymi ze strachem uciekają.

proboszcz


Niedziela Dobrego Pasterza
26 kwietnia

BÓG DOBRYM PASTERZEM.
Pasterską funkcję pełni najpierw i przede wszystkimi sam Pan Bóg w stosunku do całej ludzkości. To On jest Pasterzem swego ludu, jest moim pasterzem. On podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi [ją] swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie. O tej pasterskiej roli Boga w odniesieniu najpierw do ludu Bożego Izraela najszerzej wypowiada się prorok Ezechiel: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich. Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko – wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie. Idzie tu głównie – choć nie tylko – o uwolnienie rozproszonych Izraelitów z niewoli babilońskiej, sprowadzenie ich do ojczyzny oraz o zapewnienie im tam bezpieczeństwa i dobrobytu, co dokonało się głównie za czasów perskiego króla Cyrusa (538 przed Chr.). W szerszym sensie idzie o opiekę nad całą ludzkością w drodze do niebiańskiej ojczyzny.

CHRYSTUS DOBRYM PASTERZEM.
Pasterzem jest nie tylko Bóg Ojciec, pasterzem jest także Syn Boży. Zapowiedzią zadania pasterskiego Jezusa Chrystusa były już narodziny na polu pasterzy. Ten fakt można nawet odczytać jako swojego rodzaju omen; jako zapowiedź pasterskiego stylu życia Pana Jezusa. On również miał sprowadzić zagubionych z domu Izraela: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. Dzięki Jego słowom i czynom niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. Dlatego autor Listu do Hebrajczyków nazywa Jezusa wprost wielkim Pasterzem owiec, a apostoł Piotr nazwie Go najwyższym pasterzem. Dobry Pasterz to Jezus Chrystus, Syn Boga i Maryi, nasz Brat i Odkupiciel. Co więcej: trzeba powiedzieć, że On jest jedynym, prawdziwym i wiecznym Pasterzem naszych dusz! Tylko On w rzeczywistości zna swe owce i one Go znają, tylko On daje życie za owce i tylko On kieruje nimi i prowadzi je po pewnych drogach; tylko On broni je od złego, które jest symbolizowane przez drapieżnego wilka.   Głównym dziełem Jezusa Pasterza było ofiarowanie swego życia za owce. Ofiara poniesiona przez Niego przywróciła życie owcom.

APOSTOŁOWIE PASTERZAMI.
Do zadania pasterskiego zostali powołani także apostołowie. Podczas swej ziemskiej działalności Pan Jezus zgromadził wokół siebie uczniów, ale osobno powołał i ustanowił Dwunastu: aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Tym Dwunastu nadał szczególną władzę dotyczącą ewangelizacji wszystkich narodów. Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. W ten sposób Pan Jezus ustanowił ścisłą więź między swoją własną misją a misją powierzoną Apostołom: kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał. Dla duchowego dobra ludzi apostołowie będą kontynuować misję Jezusa aż do końca czasów.

KAPŁAN DOBRYM PASTERZEM.
Po Bogu, Chrystusie i apostołach zadaniem dobrego pasterza zostali obdarzeni wyświęceni kapłani. Kapłani są powołani do przedłużania obecności Chrystusa, jedynego i Najwyższego Pasterza, poprzez naśladowanie Jego stylu życia i ukazywanie Go w sposób przejrzysty powierzonej im owczarni. W Pierwszym Liście św. Piotr stwierdza wyraźnie: Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały. Chrystus wybiera ludzi, którzy przez święcenia otrzymują udział w Jego kapłańskiej służbie. W Jego imieniu odnawiają oni Ofiarę, przez którą odkupił ludzi, i przygotowują dla Twoich dzieci ucztę paschalną. Otaczają oni miłością Twój lud święty, karmią go słowem i umacniają sakramentami. Poświęcając swoje życie dla Ciebie i dla zbawienia braci, starają się upodobnić do Chrystusa i składają Tobie świadectwo wiary i miłości. Kapłańska miłość bliźniego jest darem Boga, uczestniczeniem w Jego ku nam miłości. Jest oddaniem się Chrystusowi żyjącemu w naszych braciach. Kapłańska miłość prowadzi do nieba. Miłość owiec każe nam sprawować ofiarę eucharystyczną i obdzielać lud Ciałem Chrystusowym. Miłość owiec, a nie jakieś upodobanie w społecznej ruchliwości, każe nam otwierać i prowadzić różne instytucje religijne mające zaradzać potrzebom ludzkim. Miłość pasterska każe nam szukać owiec zagubionych, wspierać odnalezione, pielęgnować i uświęcać, naśladując najwierniej Dobrego Pasterza.


Wydarzenia Tygodnia

63 Tydzień  Modlitw o Powołania
26 kwietnia – 2 maja

Jedną z dróg do nieba jest życie poświęcone Bogu. Form tego życia jest bardzo wiele. Początek, pomysł na taką drogę daje sam Jezus. To On daje znak, sygnał, że pragnie nas mieć za swoich wspólników. Jest autonomiczny, w pełni wolny w pomysłach. Powołuje świętych i grzeszników, bardzo pobożnych i łajdaków, od dzieciństwa służących przy ołtarzu i stroniących nawet od samego Boga; posługuje się tzw. beztalenciami, ale nie gardzi takimi, którym w świecie wszystko się udawało, doskonałymi czy potrzaskanymi, obrońcami Kościoła i Jego prześladowcami. Nie jest to tylko spontaniczność, ale głębia myśli Boga, które nieskończenie przewyższają myśli ludzkie. Każdy człowiek może być powołany do służby Bogu.   Istnieją następujące formy życia osób powołanych:  Kapłaństwo diecezjalne, zakonne (odpowiadają na konkretne potrzeby konkretnego czasu, a nawet miejsca niejako prowokują powstawanie rozmaitych zgromadzeń męskich i żeńskich, habitowych i niehabitowych, kontemplacyjnych i czynnych, są instytuty świeckie (praktykują rady ewangeliczne w świecie, nie mają trwałej formy życia wspólnego i zewnętrznych oznak, członkowie są również konsekrowani i na różny sposób apostołują) i są    dziewice poświęcone Bogu  (żyją osobno lub z innymi), są pustelnicy i wdowy konsekrowane

Statystyki watykańskie
Europa ma najwięcej księży i zakonników

Przeciętnie jeden ksiądz katolicki na świecie musi sprawować opiekę nad około 3 210 katolikami, a jeden ksiądz przypada na 14 638 osób niezależnie od wyznania. Wynika to ze statystyki opublikowanej przez Watykan w związku z obchodzonym 18 października Światowym Dniem Misyjnym. Według stanu na 31 grudnia 2018 roku na świecie żyje 1,329 miliarda katolików, co stanowi 17,7 procent ogółu liczącej 7,496 miliardów ludności świata. Wśród pracowników duszpasterskich Kościoła katolickiego na świecie jest 414 000 księży, 47 500 stałych diakonów, 641 660 sióstr zakonnych i 50 941 braci zakonnych. Rocznik statystyczny Kościoła zalicza do tej grupy także 376 188 świeckich misjonarzy i katechistów. Jak zwrócono uwagę, w odróżnieniu od innych grup, liczba stałych diakonów i świeckich misjonarzy systematycznie rośnie. Na koniec 2018 roku na świecie było 5377 biskupów katolickich, 12 mniej niż rok wcześniej. Liczby księży, zakonników i katechistów zmniejszyły się zwłaszcza w Ameryce Płn. i Europie, wzrosły natomiast w Afryce i Azji. Ten trend utrzymuje się od kilku lat.
Najwięcej katolików żyje w Ameryce (642 mln), następnie w Europie (286 mln) i Afryce (243 mln). Natomiast najwięcej księży ma Europa (170 936). W Ameryce Północnej i Południowej ich liczba wynosi tylko 122 383, w Azji 68 265, a w Afryce 47 812. Europa ma też najwięcej sióstr zakonnych (224 246), w Azji jest ich 174 165, a w Ameryce 160 032. Braci zakonnych bez święceń kapłańskich jest w Europie 14 274, nieco mniej, bo 14 125 w Ameryce.

Powołania w Polsce (stan na lata 2024-2025)

Nowi kandydaci (2025/2026): Formację w seminariach diecezjalnych i zakonnych rozpoczęło 289 mężczyzn, co oznacza lekki spadek w porównaniu z 2024 r. (301 kandydatów). Łączna liczba seminarzystów (2025/2026): W seminariach formuje się łącznie 1453 kleryków, podczas gdy rok wcześniej było ich 1594. Długoterminowy spadek: Liczba seminarzystów diecezjalnych spadła ponad 5-krotnie między 1992 (5 367) a 2024 rokiem (984). Nowi księża (2025): Święcenia kapłańskie przyjmie 206 nowych księży (139 diecezjalnych i 67 zakonnych), o 29 mniej niż w 2024 r. Powołania żeńskie: Odnotowuje się spadek liczby nowicjuszek i postulantek w zgromadzeniach zakonnych.

Dokumenty kandydata do Seminarium w Krakowie

Podczas rekrutacji potrzebować będziesz kilku potrzebnych dokumentów.
1. Własnoręcznie piórem napisane podanie do Ks. Rektora o przyjęcie do WSD AK.
2. Własnoręcznie piórem napisany życiorys.
3. Świadectwo dojrzałości (oryginał).
4. Świadectwo ukończenia szkoły ponadpodstawowej.
5. Zaświadczenie o niekaralności.
6. Aktualna metryka chrztu świętego i świadectwo bierzmowania.
7. Opinia Księdza Proboszcza.
8. Opinia nauczyciela religii/katechety.
9. Świadectwo zdrowia o możliwości podjęcia studiów wyższych (od lekarza rodzinnego).
10. Fotografia (1 sztuka, format legitymacyjny, w garniturze w jasnej koszuli z krawatem).

Terminy rekrutacji   2026/27
lipiec – złożenie dokumentów w kurii i rozmowa z ks. Biskupem diecezjalnym
lipiec – rozmowa z ks. wicerektorem (Kuria Diecezji Bielsko-Żywieckiej w Bielsku-Białej przy ul. Żeromskiego 5-7)

Narodowy Dzień Pokuty
za grzechy przeciwko życiu człowieka
27 kwietnia

Tego dnia w 1956 r. ówczesny rząd PRL wprowadził ustawę dopuszczającą aborcję. I choć dziś obowiązuje nas inne prawo, po 60 latach znów rozgorzała burzliwa dyskusja na temat sytuacji usprawiedliwiających morderstwo na nienarodzonych dzieciach. Larum podniosły feministki i środowiska lewicowe, domagając się „prawa kobiety do własnego brzucha”. Dla każdego wierzącego oczywistością jest, że dziecko jest darem Bożym, niezależnie od okoliczności jego poczęcia. Dlatego dziś tak ważne jest świadectwo wszystkich, którzy uznają godność człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Żadna śmierć zadana niewinnemu nie przyniesie dobrych owoców. Wykorzystajmy zatem czas Narodowego Dnia Pokuty na modlitwę i refleksję, w jakich obszarach codzienności możemy skutecznie bronić nienarodzonych, niezależnie od naszego wieku, płci i sytuacji życiowej.

Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego
29 kwietnia

29 kwietnia 1945 r. armia amerykańska oswobodziła niemiecki obóz koncentracyjny w Dachau. Rocznica tego wydarzenia jest obchodzona od 2002 roku, decyzją Episkopatu Polski jako Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej. Inicjatorem tego upamiętnienia był kardynał Ignacy Jeż, jeden z cudownie ocalałych więźniów KL Dachau. Symbolem męczeństwa polskiego duchowieństwa w latach 1939–1945 jest KL Dachau pod Monachium, do którego zesłano łącznie 2794 zakonników, diakonów, księży i biskupów katolickich. 1773 duchownych pochodziło z Polski. Niemcy zamęczyli w KL Dachau ogółem 1034 duchownych, w tym aż 868 Polaków. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Ojczyzny 13 czerwca 1999 roku dokonał beatyfikacji 108 męczenników z czasów II wojny światowej. W gronie błogosławionych znaleźli się m.in.: trzej biskupi, pięćdziesięciu jeden kapłanów diecezjalnych, dwudziestu sześciu kapłanów zakonnych, trzech biskupów, trzech kleryków oraz osiem sióstr zakonnych i siedmiu braci zakonnych, w tym męczennicy z KL Dachau.

Wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika
1 maja

Dzień ten proklamował papież Pius XII, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy. W tym dniu Kościół pragnie zwrócić uwagę na pracę w aspekcie wartości chrześcijańskich. Św. Józef jest patronem cieśli, stolarzy, rzemieślników, kołodziei, inżynierów, grabarzy, wychowawców, podróżujących, wypędzonych, bezdomnych, umierających i dobrej śmierci. Pochodził z rodu króla Dawida, dlatego Betlejem było miastem jego pochodzenia. Mieszkał w Nazarecie w Galilei. Był cieślą. Pomógł Jezusowi wejść w świat pracy i włączyć się w życie społeczne.   Pracę pojmował nie tylko jako rodzaj działania umożliwiającego człowiekowi zdobycie środków na utrzymanie, ale również w kategoriach metafizycznych. Odnosił ją bezpośrednio do Boga, który stworzył świat i który sam pracował. Ukazywał sumienne wykonywanie pracy jako drogę rozwoju i doskonalenia się człowieka – drogę do Boga i do czynienia „bardziej ludzką” otaczającej nas rzeczywistości. Krótko mówiąc chodziło mu o to, aby człowiek poprzez pracę kształtował się wewnętrznie, aby zbliżał się przez nią do Boga i do drugiego człowieka. Św. Józef został uznany przez Kościół za patrona robotników, zaś jego świadectwo pokazuje, że „człowiek jest podmiotem i wykonawcą pracy” .

Zaproszenie parafian na I Komunie św. dzieci z kl. III – 3 maja

 

Nabożeństwo majowe
„Jej dłoń nasza wieniec splata”
1-31 maj godz. 17.30

 

Inspiracją tegorocznych materiałów jest przystrajanie wizerunku Maryi kwiatami. Na planszy dzieci będą miały wizerunek Matki Bożej otoczony wieńcem, w którym wyznaczono 30 pól. Każdego dnia dzieci będą wklejały kolejne obrazki przedstawiające polskie kwiaty polne, takie jak maki, chabry czy nagietki. W ten sposób stopniowo powstanie piękny, wielobarwny wieniec. Zapraszamy wszystkich; dzieci, młodzież, dorosłych.

 

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
2 maja

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski — zazwyczaj obchodzona 3 maja — wyjątkowo została przeniesiona. Powodem jest zbieżność tej daty z piątą niedzielą wielkanocną. Niedzielę wielkanocną — dzień mający wyższy rangą charakter liturgiczny. Z tego powodu, zgodnie z obowiązującymi przepisami Kościoła, uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zostanie przesunięta na sobotę, 2 maja. Zmiana ta dotyczy wyłącznie 2026 r. i ma charakter jednorazowy. Msze św w naszej parafii będą o godz.6.30;9.00; 18.00, Uroczysta msza w intencji Ojczyzny i wszystkich rodaków w Polsce i za granicą o godz. 12.00 . Zapraszamy grupy parafialne Asystę Żywiecką, OSP Sporysz i wszystkich którym leży na sercu dobro duchowe naszej umiłowanej Ojczyzny.

 

I Komunia Św.  w naszej parafii
3 maja godz. 11.00

Pragnę jednoczyć się z duszami ludzkimi, rozkoszą Moją jest łączyć się z duszami – mówił Pan Jezus do św. Faustyny.  Chrystus przygotował nam skarby zbawienia i łaski, gości i karmi Samym Sobą i pragnie, aby człowiek otworzył Mu swoje serce i przyjął w gościnę. Radując się tymże dzieci z naszej parafii już za tydzień dostąpią zaszczytu by usiąść z nami dorosłymi do Stołu Eucharystycznego i spożywać ciało i Krew pańską pragnę zaprosić wszystkich parafian do duchowego udziału w tej uroczystości i zarazem prosić o duchowe prezenty dla tych dzieci a będą nimi nasza modlitwa i przykład naszego przyjmowania Pana Jezusa nie tylko od świata ale jak najczęściej.


Opowiadania dla ducha

Zagubiona owca.
Jestem owcą numer siedemdziesiąt dwa. Wiem to na pewno, gdyż taki numer namalowano farbą na moich plecach.
Aby ułatwić liczenie owiec, pasterz wymalował każdej numer. W ten sposób dowiedziałam się, że jest nas sto. Setnym numerem jest owca, która wyróżnia się pychą z każdego kędziorka wełny. Myślę, że numer setny dostała tylko dlatego, że ma największe plecy. Ja zaś jestem siedemdziesiątą drugą. Oznacza to, że kiedy stado wędruje, nie jestem ani pośród pierwszych, ani też pomiędzy ostatnimi. Jestem pośrodku, najzupełniej przeciętna.
Tak naprawdę jestem nikim. Wykorzystują mnie, jak inne: zabierają mi wełnę, mleko, a nawet jagnięta. Jestem zwierzęciem. Służę do produkcji i tyle. Nie jestem więcej warta niż kawałek płotu wokół naszej owczarni. Tak naprawdę nikt na mnie nie zwraca uwagi. Dlatego postanowiłam zniknąć. Odeszłam nocą. Zanim pasterz się zorientował, ja byłam już daleko. Upajałam się wolnością i szczęściem. Podskakiwałam pośród skał, wyjadałam tylko najdelikatniejszą trawę, gdzie chciałam i kiedy chciałam. Piłam z potoków, kiedy miałam ochotę. Odpoczywałam w cieniu, kiedy chciałam. Wełna, mleko, jagniątka – wszystko będzie moje. Wreszcie czuję, że żyję! Przez pierwsze noce jedynie gwiazdy czuwały nad moim snem. Po cóż potrzebny pasterz? Ale któregoś wieczora usłyszałam skowyt wilka. Poczułam jego obecność, jego zapach, bezszelestny odgłos jego kroków. On był w pobliżu. Wtuliłam się między skały. Nie zdołam uciec. Nie potrafię biegać. Oczy wilka błyszczą wyraźniej niż gwiazdy, już wysuwa długi język między białymi kłami. Za chwilę koniec. Aż tu nagle… Dwie potężne dłonie wyciągają mnie z mojego nędznego schronienia: dwie potężne dłonie dobrze znanego mi człowieka. Przyszedł pasterz! Przyszedł właśnie po mnie!
– Wracamy do domu. Brakowało mi ciebie, siedemdziesiątej drugiej!
Pewna dziewczyna skarżyła się, że nigdy jej nie kochano. W dzieciństwie zawsze miała wrażenie, że urodziła się przez przypadek, nie była dzieckiem wyczekiwanym, upragnionym. Rodzice rozmawiali tylko o bracie czy siostrze, nigdy o niej, jak gdyby jej nie było. Miała wrażenie, że zawsze była przeszkodą i nigdzie nie była mile widziana. Czuła się zatem, niczym piąte koło u wozu. Narzekała:
– Kiedy chodziłam do szkoły, wszyscy mieli przyjaciół, tylko nie ja. Miałam wrażenie, że żaden mężczyzna nigdy mnie nie pokocha. Aż kiedyś… Zresztą posłuchajcie jej samej:
– Pewnego dnia wędrując po lesie usiadłam pod drzewem i w jednej chwili przyszło olśnienie: Przecież Bóg mnie kocha! Być może my również czujemy się odrzuceni jak owa dziewczynka. Dotykają nas obojętne spojrzenia ludzi i mamy ochotę wykrzyczeć:
– Nie potrafię, nie jestem godna, nie jestem dobra. Bóg jednak zawsze powtarza:
– Ja kocham cię taką, jaką jesteś, i to właśnie ciebie dziś wybieram, właśnie ciebie z twoimi zranieniami, słabościami, niewiernością. Wycisz się, nie zagłuszaj Boga narzekaniem, znajdź chwilę na słuchanie Boga. Zwyczajnie usiądź pod drzewem jak ta młoda kobieta, a z pewnością usłyszysz:
– Jesteś moim umiłowanym dzieckiem i nigdy cię nie opuszczę.

Bruno Ferrero