
Refleksja nad Słowem Bożym (J 14,23-29).
BOŻE, GDZIE JESTEŚ?…
Oto pytanie, które często ciśnie się na usta, zwłaszcza wtedy, gdy Bóg wydaje się nam obcy i daleki. Gdzie się ukryłeś? Gdzie Cię mamy szukać? —pytamy. Wśród gwiazd na niebie? W Eucharystii? Dlaczego zostawiłeś nas samych?
To nie Bóg nas zostawił, bo Bóg nigdy nie cofa swojej miłości. Nasza pustka jest najprawdopodobniej wynikiem tego, że to my opuściliśmy Boga. Jak to? – powie niejeden z nas. Nic się takiego nie stało. Zawsze byłem i jestem wierzący. To prawda. Tylko wiara wymaga jeszcze miłości. Ależ ja kocham Boga. Czy rzeczywiście? Miłość Boga polega na zachowywaniu przykazań. Chrystus mówił: „Jeśli kto mnie miłuje, będzie zachowywał moją naukę”. Jak jest u nas z zachowywaniem Jego nauki? Miłuj bliźniego, nie kradnij, nie cudzołóż, nie upijaj się, nie gorsz dzieci… Jeżeli nie zachowujemy Bożych przykazań, trudno mówić o miłości Boga. Nie dziwmy się, że Bóg jest wtedy daleki i obcy.
Ale gdy jesteśmy wierni Bogu, to Bóg nie tylko, że nie jest daleko, ale jest w nas. „Kto będzie zachowywał moją naukę, Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego i będziemy w nim przebywać”. Bóg nie tylko będzie w nas, ale uspokoi nasze skołatane serca. Powiedział przecież: „Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam.” Problem więc polega na tym, byśmy nie odwracali się od Boga, twierdząc na przykład, że Jego przykazania nie są na dzisiejsze czasy.
ZADANIE NA TYDZIEŃ
- Do przemyślenia:
Czy pamiętam, że Boga nie trzeba szukać? On bowiem jest Tym, który zawsze jest. Boga trzeba tylko rozpoznać.
- Do wykonania:
W tym tygodniu, w sposób szczególny będę się starać rozpoznać Boga w mojej codzienności.
Dni Krzyżowe – 26, 27, 28 maj 2025 r.
Wiosenne dni modlitw o dobre plony i zbiory
Tradycja dni krzyżowych ma już ponad 1500 lat. Narodziła się we Francji. Kiedy około 450 roku kraj ten nawiedziły gwałtowne klęski żywiołowe, święty Mamert (V w.), biskup Vienne nad Rodanem, nakazał odprawianie procesji błagalnych na trzy dni przed Wniebowstąpieniem. W następnych latach urodzaje były bardzo pomyślne. Ten zwyczaj po synodzie w Orleanie w 515 roku rozszerzony został na całą Galię, a w 816 roku wprowadził je do liturgii rzymskiej papież Leon III.
Modlitwy o dobry urodzaj są właściwie rozwinięciem wezwania z „Ojcze nasz” – „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Nazwa tych dni wywodzi się od procesji, które odbywają się z kościoła parafialnego pod przewodnictwem kapłana, do innych kościołów w miejscu, jeśli ich jest więcej, bądź do kaplic lub krzyżów przydrożnych wśród pól. Celem tych procesji jest dziękowanie Panu Bogu za otrzymane dobrodziejstwa i prośby błogosławieństwo dla urodzajów. Poświęca się wtedy pola, wierni modlili się o ochronę ziemi przed gradobiciem, suszą i innymi klęskami oraz o dobry urodzaj.
Procesje te zastąpiły dawny rytuał rolniczy zwany okrążaniem pól, którego celem prawdopodobnie było wyznaczanie granic pola oraz ochrona upraw przed klęskami żywiołowymi, czarami i złymi mocami. Na ziemiach polskich okrążanie pól odbywało się w dwóch terminach: na wiosnę – na dobry początek prac polowych, pomyślny wzrost zbóż i obfite zbiory; na jesieni, po zebraniu plonów – dla ciągłości wegetacji roślin i urodzaju w roku następnym. Z czasem wiosenne okrążanie pól złączone zostało ze świętami kościelnymi i zamieniło się w procesje prowadzone przez księży, jesienne przybrało postać wielkich biesiad i obchodów dożynkowych. Podczas takich procesji śpiewa się litanię do Wszystkich Świętych i tzw. suplikacji – pieśni błagalnych o ochronę przed klęskami żywiołowymi i innymi nieszczęściami.
Codziennie odprawiane są msze w innej intencji: w poniedziałek „Msza w okresie zasiewów”, we wtorek „Msza o uświęcenie pracy ludzkiej”, w środę „Msza za głodujących”. Dni krzyżowe były czasem intensywnych i wspólnych modłów, które integrowały i wzmacniały lud, miały więc (obok znaczenia religijnego) również znaczenie społeczne.
Prosimy Cię, Boże Wszechmogący! za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, naszego Patrona kościoła i Wszystkich Świętych, oddal od nas wszelkie szkodliwe niepogody, zachowaj nas od nieurodzaju i gradu, daj ziemi urodzaj i błogosławieństwo; broń nas i domów naszych, wszystkiego, co z Twej Łaski posiadamy, abyśmy pożywienie i co potrzebujemy znaleźli, powinności stanu naszego wiernie pełnili i we wszystkim Twoją Wolę Świętą czynili, aż po tym życiu doczesnym do Ciebie przyjdziemy do zbawienia wiecznego, któregoś nam przyobiecał przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
Dzień Matki – 26 maj
to jeden z najpiękniejszych dni w roku
„Jest tylko jedna istota, pamiętaj,
która ci krew swą odda do ostatka
jedno jest słowo tak wielkie, tak święte,
tak jedyne na świecie, to – MATKA.”
/A. Rudowcowa/
Dzień ten jest obchodzony prawie na całym świecie. Święto to przypomina nam, jak ważne są nasze Mamy, oraz że każdej Mamie należy się moc uścisków, buziaków i milion bukietów kwiatów za jej bezwarunkową miłość.
M – miłość
A – anioła dobroć
T – troska codzienna
K – kochane serce
A – ani mniej, ani więcej tylko ona sama – MAMA
W tym dniu wszystkie Mamy obdarzone są szczególnymi dowodami miłości. Przedszkolak przynosi laurkę, uczeń własnoręcznie wykonany upominek, a dorośli, nieraz żyjący z daleka od swych matek, najcieplejsze myśli, kwiaty, piosenki.
Dzisiaj dziękujemy naszym Mamom za wszystko i składamy im najpiękniejsze życzenia oraz dedykujemy wiersz:.
Maj – to życie, maj – to kwiaty
Bzy, konwalie, róże, bratki
Maj w uczucia tak bogaty
Maj to także Święto Matki.
Maj to miesiąc najpiękniejszy
Taki świeży i pachnący
Tobie Mamo go oddaję
By ten dzień był najcudniejszy.
Byś się dzisiaj uśmiechała
Byś nas zawsze przytulała
Byś nam winy przebaczała
I serdecznie całowała.
Abyś zawsze przy nas była
Najpiękniejsza i jedyna
Mądra, dobra, ukochana
Taka bliska – nasza Mama.
Dużo Mamie mówić miałem –
lecz gdy biegłem – zapomniałem.
Więc Mamusiu – nadstaw uszka
i zapytaj się serduszka
Niech Ci powie jego bicie,
że ja kocham Cię nad życie
Dzień Matki 26 maja To jedno z najbardziej znanych międzynarodowych świąt na świecie, ale Polska jako jedyny kraj na obchodzi je właśnie tego dnia.
Nad Wisłą Dzień Matki obchodzony jest od 1914 roku. Po raz pierwszy obchodzony był w Krakowie dnia 26 maja. Po uzyskaniu przez Polskę niepodległości zwyczaj ten umocnił się i stał częścią naszej tradycji. W okresie międzywojennym starano się połączyć Dzień Matki z Dniem Kobiet, na szczęście nieskutecznie.
Współczesna forma tego święta została jednak zapoczątkowana w USA na początku XX wieku za sprawą Anny Jarvis z Filadelfii, która zorganizowała 12 maja 1907 r. nabożeństwo na cześć swojej zmarłej matki, działaczki na rzecz kobiet. Przeprowadzona przez nią kampania mająca na celu popularyzację obchodów Dnia Matki przyniosła spodziewany rezultat i już po kilku latach większość stanów obchodziła to święto w drugą niedzielę maja, a w 1914 r. prezydent Woodrow Wilson uczynił je świętem państwowym.
W niektórych krajach rolę Dnia Matki pełni Dzień Kobiet. W Czechach, jak w wielu innych państwach na świecie, min. USA, Grecji, Włoszech, Ukrainie czy Kolumbii, życzenia mamom składa się w drugą niedzielę maja.
Jak Bóg stworzył mamę
Dobry Bóg zdecydował, że stworzy… MATKĘ.
Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał: – To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?
Bóg rzekł:
– Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie?
Posłuchaj, ona musi nadawać się do mycia prania, lecz nie może być z plastiku… powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części, z których każda musi być wymienialna… żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia… umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko – od bolącej skaleczonej nogi aż po złamane serce… no i musi mieć do pracy sześć par rąk.
Anioł z niedowierzaniem potrząsnął głową:
– Sześć par?
– Tak! Ale cała trudność nie polega na rękach – rzekł dobry Bóg.
Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać mama.
– Tak dużo?
Bóg przytaknął:
– Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: „Dzieci, co tam wyprawiacie?”. Druga para ma być umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: „Rozumiem to i kocham cię”.
– Panie – rzekł anioł, kładąc Boga rękę na ramieniu – połóż się spać. Jutro te jest dzień
– Nie mogę odparł Bóg a zresztą już prawie skończyłem.
Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego misa oraz jest w stanie utrzyma pod prysznicem dziewięcioletniego chłopca.
Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki, przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął:
– Jest zbyt delikatna.
– Ale za to jaka odporna! – rzekł z zapałem Pan.
– Zupełnie nie masz pojęcia o tym, co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna mama.
– Czy umie myśleć?
– Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek oraz dochodzić do kompromisów.
Anioł pokiwał głową, podszedł do modelu matki przesunął palcem po jego policzku.
– Tutaj coś przecieka – stwierdził.
– Nic tutaj nie przecieka – uciął krótko Pan. – To łza.
– A do czego to służy?
– Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę.
– Jesteś genialny! – zawołał anioł.
– Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę – melancholijnie westchnął Bóg.
To nie Bóg stworzył łzy.
Dlaczego zatem my mielibyśmy to czynić?
Bruno Ferrero
W Kościele wspomnienie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego – 28 maja
Kardynał Wyszyński był dla nas ojcem, przewodnikiem, pasterzem. Przyszło mu żyć w trudnych latach wojny a później komunizmu. Mimo to, nie poddawał się. Przykładem swojego życia pokazał, że dla człowieka, który zawierza się Bogu przez ręce Maryi, nie ma sytuacji bez wyjścia.
Kard. Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. Uroczystości pogrzebowe, którym przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Agostino Casaroli, odbyły się 31 maja. Trumna z ciałem prymasa została umieszczona na kamiennym sarkofagu w podziemiach archikatedry warszawskiej. W 1986 r. sarkofag prymasa został przeniesiony z krypty arcybiskupów w podziemiach do poświęconej mu kaplicy w lewej nawie świątyni. Beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia odbyła się 12 września 2021 r. w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.
Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 roku z Zuzeli, w katolickiej i patriotycznej rodzinie. Święcenia kapłańskie otrzymał 3 sierpnia 1924 r. Swoje zainteresowania rozwijał w czasie studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i wyjazdu naukowego do państw Europy Zachodniej. W czasie II wojny światowej przebywał poza swoją diecezją – ukrywał się przed gestapo, m.in. w Kozłówce, Zakopanem i Laskach, gdzie był kapelanem szpitala powstańczego, a także kapelanem AK okręgu wojskowego Żoliborz, znanym pod pseudonimem „Radwan III”. W marcu 1945 roku wrócił do Włocławka, gdzie objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego. 4 marca 1946 r. został mianowany przez papieża Piusa XII biskupem lubelskim. Sakrę biskupią z rąk kard. Augusta Hlonda otrzymał 12 maja 1946 na Jasnej Górze. W listopadzie 1948 r. Wyszyński został mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim. Posługę ordynariusza obu archidiecezji i prymasa Polski pełnił przez trzydzieści trzy lata. 25 września 1953 r. został nocą aresztowany przez władze państwowe i wywieziony z Warszawy. Od 26 września do 12 października 1953 r. więziono go w Rywałdzie koło Grudziądza. Od 12 października 1953 do 6 października 1954 internowany był w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego; od 6 października 1954 do 26 października 1955 – w Prudniku Śląskim, zaś od 27 października 1955 do 28 października 1956 – w Komańczy. Do stolicy powrócił 28 października 1956 r. Był autorem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które zostały wpisane w Wielką Nowennę Tysiąclecia. Rozpoczęła się ona 3 maja 1957 roku na Jasnej Górze.
Nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego (30 maj-7 czerwiec 2025)
Chcemy podążać za przykładem apostołów, którzy z Maryją trwali 9 dni jednomyślnie na modlitwie, oczekując obietnicy Ojca i przygotować się na uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Pan Jezus powiedział do św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, zwanej „Małą Arabką”:
„Jeśli chcesz Mnie znaleźć, poznać i pójść za Mną, wezwij Ducha Świętego, który oświecał moich uczniów i który oświeca wszystkie narody wzywające Go w modlitwie. Zaprawdę, powiadam wam: ktokolwiek zawezwie Ducha Świętego, szukać Mnie będzie, odnajdzie Mnie i przyjdzie do Mnie przez Niego. Delikatne jak kwiat polny będzie jego sumienie, a jeśli to będzie ojciec lub matka rodziny, w rodzinie ich zapanuje pokój, w sercach ich będzie pokój w tym i przyszłym życiu”.
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest obchodzona od 306 r. i pierwotnie trwała aż 7 dni. To jedno z najważniejszych świąt kościelnych, które upamiętnia zesłanie Ducha Świętego na Maryję oraz apostołów: „Gdy przyjdzie Duch Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie” (J 15, 26). Pan Jezus założył Kościół i powierzył go opiece Ducha po swoim zmartwychwstaniu.
Zaproszenie na nabożeństwa majowe
“Chwalcie łąki umajone”
Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne „majówki” – nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych krzyżach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.
Nabożeństwa Majowe są wyjątkową okazją, by przez modlitwę, wyśpiewane pieśni i Litanię Loretańską – zawierzyć Matce Bożej siebie samych, nasze rodziny, całą parafię i naszą kochaną Ojczyznę. Bo jak mówi Św. Bernard wielki Jej czciciel nigdy nie słyszano, aby Matka Boża odmówiła wstawiennictwa tym, którzy się do Niej uciekają i Jej pomocy przyzywają. Niechaj najpiękniejszy miesiąc w roku, poświęcony Matce Bożej, będzie dla nas zachętą nie tylko do ukwiecania kapliczek i Jej wizerunków, Krzyży przydrożnych, ale przede wszystkim do wyśpiewania tej wyjątkowej modlitwy, czyli Litanii Loretańskiej którą rozbrzmiewają kościoły podczas nabożeństw majowych. Zapraszam wszystkich parafian, młodzież i dzieci szkolne.
Pozdrawiam Ks. Proboszcz