WYDARZENIA DUSZPASTERSKIE

 


Refleksja nad Słowem (J 11,1-45).

LINIA GRANICZNA

Najbardziej gorącą linią ludzkiego życia jest linia graniczna, oddzielająca życie od śmierci. Gdy człowiek nad nią stanie, wtedy uważnie obserwuje swój organizm, liczy uderzenia serca, a każdy oddech odczytuje jako zwycięstwo życia nad śmiercią.

W tej sytuacji słowa proroka Ezechiela: „Oto ja otwieram wasze groby i wyprowadzam was z grobu i daję wam ducha mojego, abyście żyli, i poprowadzę was do ziemi waszej, ja Pan, ja powiedziałem ija wykonam” – nabierają szczególnego znaczenia. Człowiek wtedy uświadamia sobie, jak wąska jest granica między życiem a śmiercią, i jak on jest bezradny wobec tej tajemnicy.

Chrystus stojący nad grobem Łazarza wypełnia uroczystą obietnicę Bożą: „Ja otworzę groby wasze i wyprowadzę was, abyście żyli”. Na jego polecenie Łazarz wyszedł z grobu. O własnych siłach nie mógł przywrócić sobie życia. Życie wraca do niego na interwencję Chrystusa. Chrystus natomiast o własnych siłach wyjdzie z grobu, a razem z nim wyjdzie światło i nadzieja na życie wieczne.

Druga część proroctwa spełni się dla nas wtedy, kiedy dwa groby: ludzki i Chrystusowy zejdą się razem i Chrystus, który ma władzę nad śmiercią, da nam życie wieczne.

Niech te dwa wydarzenia złączą się w naszej świadomości: tamto z Ewangelii i moja własna śmierć; wtedy śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa staną się cząstką naszego życia.

Aby to się jednak stało, trzeba na serio potraktować słowa Jezusa: „Ja jestem Chlebem, który zstąpił z nieba, i kto ten Chleb spożywa, żyć będzie na wieki”. To znaczy, że Chrystus otworzy nasz grób i wyprowadzi nas ku życiu. A chlebem jest Jego Ciało na życie świata. Cała więc rzecz polega na tym, żeby moje ludzkie ciało, żywiołowe, nieraz buntownicze, mogło istnieć, winno się znaleźć w grobie z Chrystusem. Konieczną jest więc rzeczą, by chrześcijanin przyjmował Ciało Chrystusa jako Chleb na drogę do wieczności.

 

ZADANIE NA TYDZIEŃ

  1. Do przemyślenia:

Czy pamiętam o tym, że kiedyś nadejdzie mój czas i będę musiał rozliczyć się z życia i odejść do wieczności?

Czy pamiętam o tym, że Chrystus ma władzę nad życiem i śmiercią i on będzie moim sędzią?

Czy pamiętam, że Ciało Chrystusa jest pokarmem na drogę do wieczności.

  1. Do wykonania:

Każda moja Msza święta będzie połączona z Komunią. Przy wieczornym rachunku sumienia będę pamiętał o tym, iż „postanowiono człowiekowi raz umrzeć”.


Lecznicze rany

Rany, które leczą. Rany, które uzdrawiają. To rany Człowieka, który był równocześnie Bogiem. Jesteśmy chorzy na duszy i na ciele. Jesteśmy zranieni fizycznie i duchowo. Szukamy lekarzy i lekarstw. Dowiadujemy się o coraz to nowych, rewelacyjnych zabiegach chirurgicznych i leczniczych, dowiadujemy się o odkryciach badawczych nad sposobem leczenia różnorakich chorób. Szukamy uzdrowicieli i „cudotwórców” od których oczekujemy uzdrowienia. Ale tak często zapominamy, aby udać się do samego źródła zdrowia i mocy fizycznej i duchowej. – do Chrystusa, który od czasu swojej działalności na ziemi palestyńskiej nic nie utracił ze swej Boskiej Mocy uzdrawiania.  W Jego ranach – nasze zdrowie. Co dzień atakują nas jakieś choroby, dolegliwości, nieszczęścia. Co dzień rani nas nieprzyjaciel naszego zbawienia, wciągając w wir grzechu, niewierności wobec Boga czy ludzi. Nieustannie upływa nam „krew”: życie łaski uświęcającej. Słabniemy, słaniamy się, upadamy. Tylko On, Jezus Chrystus, tylko Jego Rany uleczą nasze „rany”. Tylko Jego dobroć zaleczy naszą złość, tylko jego miłość ugasi sączącą się z naszych serc nienawiść. Ale jest tylko jeden warunek: uwierzyć w jego Rany, zawierzyć Jego Krwi, dotknąć Jego zranionego serca. Człowiek boi się ran, unika ich za wszelką cenę, bo z ran ucieka życiodajna krew. Człowiek wykrwawiony umiera. Są jednak rany, które im więcej krwawią, tym więcej dają życia – dają innym, którzy z tych ran korzystają, którzy do nich przychodzą jak do źródła życia. Dlatego w modlitwie prosimy; W ranach twoich ukryj mnie – nie daj mi z Tobą rozłączyć się – od złego wroga obroń mnie…” W otwartej Ranie Serca Jezusowego, z którego wypłynęła Krew i Woda, winniśmy nie tylko zanurzać siebie samych, ale jak najczęściej zanurzać w niej grzeszników, szczególnie – konających, zdanych wyłącznie na naszą pomoc, Na niczym bardziej nie zależy Chrystusowi, jak na ratowaniu grzeszników, za których przelał własną Krew. Za siebie, za grzeszników, za dusze czyśćcowe powinniśmy jak najczęściej odmawiać tę modlitwę: „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa na uleczenie ran dusz naszych”.

proboszcz


Rekolekcje wielkopostne
„Odbuduj mój kościół”

Podczas rekolekcji chcemy odnowić, pozbierać i uporządkować wszystko to, co zostało złożone w naszych sercach przez moc Sakramentów, a co w biegu życia zatraciliśmy. Ten czas to zaproszenie, ale i wielka szansa na powrót do źródeł życia w Bogu i odnowienie relacji z Nim.

Rekolekcje są propozycją dla ciebie jeśli:

  • w swoim sercu przeżywasz tęsknotę za Bogiem
  • pragniesz poznać go bardziej i głębiej
  • pogubiłeś się w życiu lub straciłeś jego sens
  • przeżywasz kryzys wiary
  • pragniesz zbliży się do Boga i poczuć Jego miłość

Celem rekolekcji jest osobiste spotkanie i doświadczenie Boga jak podkreśla tegoroczny rekolekcjonista o. Emil Bosak z Zakonu Franciszkańskiego braci Bernardynów. Jest przeżycie sercem tego, co intelektualnie przyjmujemy do wiadomości – że Bóg z miłości do nas Syna swego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie umarł, ale miał życie wieczne. Jezus pragnie nas uzdrawiać, chce nam dać cały „pakiet” darów i charyzmatów Ducha Świętego, byśmy mogli być Jego świadkami w świecie. Dla wielu z nas ten czas może być  czasem radości, entuzjazmu, zachwytu miłością Bożą i zanurzenia w niej. Inni mogą jeszcze mocniej zakorzenić się w Bogu, pokochać Jego Słowo, adorację i Eucharystię.   Naturalną konsekwencją  tych doświadczeń będzie decyzja o oddaniu swojego życia Jezusowi Chrystusowi, jako Panu oraz podjęcie nowego życia w Duchu Świętym. Przyjęcie Jezusa jako Pana oznacza gotowość, do pełnienia Jego woli wyrażająca się w decyzji  „Panie chcę iść przez życie Twoimi drogami, pełniąc Twoją, a nie swoją wolę”.

Jeśli chciałbyś pogłębić swoją wiarę w Boga, odnowić relację z Jezusem Chrystusem, nie zwlekaj – przyjmij to zaproszenie. Powiedz Bogu: „Tak!” Pozwól, aby to Jezus prowadził Cię przez życie. Otwórz swe serce na Boga, a podniesie Cię z każdego upadku i pomoże uczynić to, co po ludzku jest niemożliwe.

Przywołujemy szczególnego patrona tych rekolekcji św. Franciszka z Asyżu, którego relikwie znajdują się w naszej świątyni (kaplica maryjna).

Święty Franciszku, Seraficki Ojcze, Ty, który całe swoje życie podporządkowałeś całkowitemu przylgnięciu do Chrystusa i odnajdywałeś Go w ciszy i ubóstwie. Staję dziś przed Tobą, prosząc o wstawiennictwo przed Bożym tronem na czas moich rekolekcji. Proszę Cię, wyjednaj mi łaskę otwartego serca, bym – wzorem Twojej pokory – umiał wyzbyć się egoizmu i zgiełku codzienności.

Uproś mi dar uważnego słuchania Słowa Bożego, aby ten czas był dla mojej duszy czasem autentycznej odnowy i umocnienia wiary.

Naucz mnie, o święty z Asyżu, kochać Pana Boga całym sercem i odnajdywać Jego obecność w drugim człowieku oraz w świecie stworzonym. Niech czas rekolekcji wyda we mnie owoce pokoju i dobra, bym po ich zakończeniu potrafił dzielić się nimi z moimi bliskimi. Święty Franciszku, wspieraj mnie swoją modlitwą, abym z tych ćwiczeń duchowych powrócił silniejszy i bardziej zjednoczony z JezusemAmen.

Patron rekolekcji – Św. Franciszek z Asyżu (1182 – 1226)

 Młodość.
Franciszek urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Rodzice Piotr Bernardone i Janina (Francuzka z pochodzenia) zwana Piką (Sroką). Zamożni rodzice nie szczędzili pieniędzy, aby Franciszek, naśladując wielkich panów i rycerzy, wydawał wystawne i kosztowne uczty dla swoich towarzyszy oraz rówieśników. Z tego też powodu został nazwany królem młodzieży asyskiej. W 1202 roku wybuchła wojna pomiędzy Asyżem a Perugią. Franciszek miał wtedy 20 lat. Wojenna przygoda skończyła się wówczas dla niego niepowodzeniem i niewolą. Roczny pobyt w więzieniu wyczerpał Franciszka tak dalece, że po odzyskaniu wolności popadł w długą chorobę.

Nawrócenie.
Franciszek udał się z pielgrzymką do Rzymu. Na widok wielu żebraków przed bazyliką św. Piotra postanowił doświadczyć ubóstwa. Zamienił swoje bogate i wykwintne ubranie z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę. Pewnego dnia zatopiony w modlitwie usłyszał w swoim sercu głos Boży: Pragnij rzeczy gorzkich bardziej niż słodkich i pogardzaj samym sobą. Kiedy modlił się przed krucyfiksem w kościółku św. Damiana poza murami Asyżu, usłyszał głos Chrystusa ukrzyżowanego: Franciszku, idź i napraw mój Kościół, który ulega ruinie. Zobaczył wtedy, że kościółek, w którym się modlił wymaga remontu. Wrócił do domu, zabrał ze sklepu ojca cenne sukna i sprzedał je na targu w Foligno, a uzyskane pieniądze postanowił przeznaczyć na odbudowę kościółka. Rozgniewany ojciec powołał go przed sąd biskupa i zażądał zwrotu pieniędzy. Wówczas Franciszek oddał ojcu nie tylko pieniądze, ale także i szaty, mówiąc, że od tej pory tylko Bóg będzie dla niego Ojcem. Przywdział szatę pokutną w formie krzyża, przepasał się sznurem i zaczął prowadzić życie pokutne, utrzymując się jedynie z jałmużny. Pragnął w ten sposób naśladować Jezusa Chrystusa, własnymi rękami zabrał się do odbudowania kościółka św. Damiana. Bóg jednak poprzez dalsze interwencje precyzuje jego powołanie. Pewnego poranka 1208 roku, uczestnicząc we Mszy św. w kościele Matki Bożej Anielskiej (Porcjunkuli), Franciszek usłyszał słowa Ewangelii: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie (…) Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby, ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Franciszek odczytał te słowa jako swoje powołanie: zapragnął odtąd żyć według Ewangelii oraz głosić nawrócenie i pokutę. Realizację tego rozpoczął od swojego ukochanego miasta Asyża.

Naśladowcy.
Nowy styl życia Franciszka, z początku wyśmiewany, zaczyna jednak interesować i pociągać towarzyszy dotychczasowych zabaw. Dostrzegli, że ubogi Franciszek odkrył wielki skarb, zdobył szlachectwo przewyższające wszelkie godności ziemskie. Stał się rycerzem i heroldem Wielkiego króla, Jezusa Chrystusa. Rozdawszy więc majątki ubogim, a sami ubodzy w rzeczy materialne stali się bogatymi w Chrystusa. W 1209 roku wraz ze swoimi braćmi udał się do Rzymu, by prosić papieża Innocentego III o zatwierdzenie tej formy życia. Papież rozpoznał we Franciszku męża Bożego i zatwierdził przedstawioną mu Regułę. Franciszek i jego towarzysze, których odtąd nazwał braćmi mniejszymi, powrócili do Asyżu i osiedli się przy kościele Matki Bożej Anielskiej – Porcjunkuli, która stała się kolebką Zakonu. Franciszkowy ideał przenika również do serc ówczesnych kobiet. Pierwszą, która zapragnęła naśladować Chrystusa na wzór Franciszka, była Klara Favarone, pochodząca ze szlacheckiej rodziny asyskiej. Franciszek nie zamknął się ze swoimi braćmi w murach klasztoru. Dla niego klasztorem był cały świat. Dlatego wędrował od miasta do miasta, od wioski do wioski i głosił pokutę. Wielu, bogatych i biednych, szlachetnie urodzonych i prostych ludzi, poruszonych jego słowami oraz napomnieniami pragnęło naśladować Franciszkowy sposób życia. Im to zaproponował aby, żyjąc w świecie, czynili pokutę i naśladowali Jezusa Chrystusa w Jego pokorze i ubóstwie. Dali oni początek wielkiej rzeszy braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (tercjarstwu franciszkańskiemu).                           

„Siostra śmierć”.
Trudy apostolskiego życia, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie szybko wyczerpały fizyczne siły Franciszka. Nasiliła się także choroba oczu, której nabawił się w czasie pobytu na Wschodzie. Franciszek, przeczuwając zbliżającą się śmierć prosi braci, aby przenieśli go do Porcjunkuli. Pragnął zakończyć swoją drogę ewangelicznego powołania, tam gdzie ją rozpoczął. Zmarł o zachodzie słońca 3 października 1226 roku. Dwa lata później Papież Grzegorz IX dokonał uroczystej kanonizacji Franciszka z Asyżu.

Czym dziś św. Franciszek przyciąga do Kościoła

3 października 1226 roku umiera św. Franciszek z Asyżu. Franciszek chce odchodzić z tego świata najuboższy, dlatego prosi, aby bracia zdjęli z niego ubranie i położyli go na gołej ziemi. Wtedy towarzysze po raz pierwszy dostrzegają stygmaty, tak skrzętnie wcześniej ukrywane. Co takiego miał w sobie Franciszek, że 800 lat temu poszły za nim tysiące mężczyzn? Jaka ponadczasowa moc drzemie w jego słowach i postawie, że wciąż chcą go naśladować tłumy mężczyzn i kobiet żyjących duchowością franciszkańską w zakonach oraz w świecie jako tercjarze? Próbę odpowiedzi na te pytania znajdziecie, drodzy Czytelnicy, w niniejszym numerze „Gościa Extra”. Spotkacie zapatrzonego w Chrystusa mistyka – Tomasz z Celano pisał, że Franciszek nie był tylko osobą modlącą się, ale sam stał się modlitwą. I stygmatyka gotowego przelać krew dla Chrystusa, który bardzo kochał Kościół takim, jakim on był – z kryzysami i grzechami jego członków. Tak, św. Franciszek z Asyżu to z pewnością doskonały patron Kościoła naszych niespokojnych czasów. Dlatego i dziś warto wzywać jego wstawiennictwa. Jak Jan Paweł II prawie 50 lat temu. Krótko po wyborze na papieża – w listopadzie 1978 roku – w Asyżu modlił się: „Pomóż nam, św. Franciszku Asyżu, przybliżyć Kościołowi i współczesnemu światu Chrystusa. Ty, który w Twoim sercu nosiłeś sprawy swoich czasów, pomóż nam sercem bliskim sercu Odkupiciela objąć zmienne koleje życia ludzi naszych czasów, trudne problemy społeczne, ekonomiczne, polityczne, problemy kultury i współczesnej cywilizacji, wszystkie cierpienia dzisiejszego człowieka, jego wątpliwości i negacje, jego ucieczki i niepokoje.  Pomóż nam to wszystko przetłumaczyć na prosty i owocny język Ewangelii. Pomóż wszystko rozwiązać na podstawie Ewangelii, aby Chrystus mógł być dla człowieka naszych czasów Drogą, Prawdą i Życiem. Zawsze spieszyłeś z pomocą tym, którzy do Ciebie się zwrócili”. Niepozorny Franciszek „uratuje” Kościół, tchnie w niego nowe życie. Franciszek wraz ze swoimi współbraćmi wszędzie tam gdzie się pojawili słowem i własnym przykładem starają się nakłonić ludzkie serca do nawrócenia. Franciszek miał szczególny dar przekonywania: ludzie lgną do niego dzięki jego spontanicznym kazaniom, skierowanym do ludzi najprostszych, najbardziej wykluczonych i najuboższych. Dawał przykład swoim życiem, że należy się cieszyć, śpiewać i dziękować Bogu za chociażby promyki słońca, ale z chwilą gdy pojawiała się w jego umyśle pokusa grzechu, nie oszczędzał się i rzucał się do zimnej fosy. Franciszek dokonał zmian w mentalności mężczyzn, ale także i kobiet. Jedną z nich jest Klara, która odegrała nie mały wpływ na życie świętego. Franciszek uczył, by nawet najmniejszym stworzeniom opowiadać o Bogu, słowa te traktował dosłownie, pragnął dzielić się Ewangelią nawet z ptakami.   Działalność świętego Franciszka to powrót do nauki Jezusa.  Chrześcijanin przestał być kojarzony ze smutnym męczennikiem, ale ukazał się obraz radosnego sługi bożego, który nie potrzebuje nic, by być dobrym człowiekiem.


Narodowy Dzień Pamięci Ratowania Żydów pod okupacją Niemiecką.
(24 marca).

Obchodzony 24 marca w całej Polsce Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką jest wyrazem hołdu dla tych, którzy w trudnym okresie okupacji niemieckiej, mimo grożącej kary śmierci, zdecydowali się pomóc współobywatelom narodowości żydowskiej.  Tego dnia w 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu Niemcy zamordowali mieszkającą tam ośmioosobową rodzinę Ulmów oraz ukrywanych przez nich Żydów z rodzin Goldmanów, Didnerów i Grünfeldów. Od 2018 roku w rocznicę zbrodni w Markowej obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Tysiące Polaków zaangażowało się w pomoc Żydom. Tylko niewielka część z nich została uhonorowana medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Dzięki poświęceniu Polaków śmierci z rąk okupantów uniknęło kilkadziesiąt tysięcy Żydów. Około tysiąc z pomagających zapłaciło za swój heroizm życiem. W 1995 r. Wiktorię i Józefa Ulmów zaliczono w poczet Sprawiedliwych wśród Narodów Świata (największą grupę wśród uhonorowanych przez izraelski Instytut Yad Vashem stanowią Polacy). W 2003 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny bohaterskiej rodziny. 10 września 2023 r. w Markowej miała miejsce beatyfikacja rodziny Ulmów. Liturgiczne wspomnienie rodziny Ulmów będzie przypadać 7 lipca: w dniu, kiedy Wiktoria i Józef zawarli sakramentalny związek małżeński.  

Dzień Pamięci i Modlitwy za Misjonarzy – Świadków Wiary i Męczenników.
(24 marca).

Po raz pierwszy dzień ten został zaproponowany w 1993 r. przez młodzieżowy ruch Papieskich Dzieł Misyjnych we Włoszech na pamiątkę męczeńskiej śmierci biskupa San Salvadoru św. Oskara Arnulfo Romero. „Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana – mówił Jan Paweł II. A niektórzy za przekazywanie wiary oddali nawet życie. Przykładem tego są nasi franciszkańscy misjonarze w Peru czy Helenka Kmieć. W sposób szczególny módlmy się w intencji wszystkich misjonarzy, aby nie tracili odwagi w głoszeniu Chrystusa. I my sami również możemy w naszym środowisku być misjonarzami, chociaż czasem to może również kosztować” Także dzisiaj na całym świecie giną misjonarze. Dziś nasze myśli szczególnie kierują się w stronę męczenników z Pariacoto – bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka, którzy zostali zamordowani 9 sierpnia 1991 r. w Peru, z rąk ugrupowania terrorystycznego „Świetlisty Szlak” (Sendero Luminoso). Franciszkanie, przez swoją działalność duszpasterską i charytatywną, zostali uznani za wrogów rewolucji. Zginęli za wiarę, za czynione dobro, za niosące pokrzepienie i przemianę Słowo Boże, za okazywaną miłość, którą mieszkańcy odwzajemniali. Męczennicy z Pariacoto zostali beatyfikowani 5 grudnia 2015 r. Bł. Zbigniew jest patronem osób chorych, cierpiących, zniewolonych, zaś bł. Michał to patron dzieci i młodzieży, wypraszający u Boga łaskę potomstwa. Razem są patronami Krucjaty Różańcowej w Obronie Przed Terroryzmem. Pamiętajmy w tym dniu, aby modlić się w intencji misjonarzy pracujących w szczególnie niebezpiecznych miejscach. To dzień postu za misje Jest to również dzień modlitwy i postu w intencji misji.

Narodowy Dzień Życia.
(24 marca).

Narodowy Dzień Życia zgodnie z uchwałą Sejmu RP z 27 sierpnia 2004 roku „powinien stać się okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”. Kościół katolicki od zawsze promuje życie i podkreśla wartość rodziny. Świadczą o tym chociażby wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka. Już w swojej pierwszej adhortacji Evangelii Gaudium podkreślał on, że „obrona rodzącego się życia jest ściśle związana z obroną jakiegokolwiek prawa człowieka”. W adhortacji Amoris laetitia zachęcał zaś wszystkie rodziny, aby z radością przyjmowały dar życia, aby rodzina była miejscem, gdzie każde ludzkie życie jest otoczone szacunkiem i miłością. Przy tej okazji rozwinęła się akcja „Pola Nadziei”.  Pola Nadziei to inicjatywa organizowana jest od 1998 roku. Jej celem jest pozyskiwanie funduszy na potrzeby hospicjów, propagowanie idei opieki hospicyjnej oraz uwrażliwienie społeczeństwa na los osób nieuleczalnie chorych. Do co roku akcji włączają się firmy, szkoły, przedszkola oraz osoby prywatne.

Dzień Świętości Życia.
(25 marca).

Dzień Świętości Życia, został ustanowiony przez Kościół w Polsce w 1998 roku. Jego wprowadzenie było odpowiedzią biskupów na apel św. Jana Pawła II zawarty w encyklice Evangelium Vitae z 25 marca 1995 roku. Jego celem jest „budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji. Uroczystość Zwiastowania Pańskiego od wielu już lat jest okazją do modlitwy o poszanowanie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia także w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji. Proces ten – nieoczekiwanie i bez żadnej zasługi człowieka – zostaje opromieniony obietnicą i odnowiony przez dar życia Bożego, które urzeczywistnia się w pełni w wieczności

Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego

Ruch Duchowej Adopcji w Kościele katolickim zrodził się tuż po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 został przeniesiony do Polski.

Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa tyle, ile ciąża – 9 miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Osoba decydująca się na adopcję duchową nie wie, kim jest „jej” dziecko, jego imię zna tylko Bóg. Wszyscy, którzy pragną złożyć przyrzeczenia Duchowej Adopcji, mogą zrobić to w kościele podczas specjalnej Mszy św., ale również prywatnie. W jakichkolwiek jednak okolicznościach i miejscach odbywa się przyrzeczenie konieczne jest wypełnianie odpowiednich postanowień. Do modlitw można dołączyć dowolnie wybrane dobre postanowienia, np. częsta spowiedź i Komunia św., czytanie Pisma Świętego, post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym.

Duchową Adopcję może podjąć każdy – także osoby żyjące w związkach niesakramentalnych czy rozwiedzeni. Jedynie dzieci podejmują ją pod opieką rodziców. Duchową Adopcję można podejmować wielokrotnie, pod warunkiem wypełniania poprzednich zobowiązań. W tym samym czasie nie można adoptować więcej niż jednego dziecka, bo Duchowa Adopcja dotyczy tylko jednej istoty ludzkiej, której imię zna jedynie Bóg. Dzieło Duchowej Adopcji przerywa długa przerwa w modlitwie – miesiąc, dwa. Wówczas należy ponowić przyrzeczenie i starać się go dotrzymywać.
W najbliższą środę podczas Mszy św. o g. 9.00 i 18:00 będziemy mogli włączyć się w to dzieło i stanąć po stronie bezbronnych, być ich głosem!

„Okno Życia”.

Człowiek stworzony przez Boga nie tylko otrzymał życie, ale jeszcze został dopuszczony do współpracy ze Stwórcą. Jest to jedna z największych tajemnic Boga, że zechciał podzielić się z człowiekiem swoją stwórczą mocą. Godność człowieka rodzi się ze świętości życia i domaga się szczególnego traktowania siebie samego i innych ludzi. Patrząc tak na sprawę życia i za wszelką cenę walcząc o uratowanie każdego istnienia, powstała idea zakładania „Okien Życia”. Godność osoby ludzkiej jest tak zakorzeniona w świętości, że człowiek musi być traktowany jako istota wyjątkowa. To traktowanie odnosi się nie tylko do powstania życia, ale do całego jego przebiegu. „Okno Życia” jest ratunkiem dla niechcianego dziecka, gdyż inaczej byłoby porzucone. Broni też matkę przed oskarżeniem popełnienia przestępstwa narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia, pozwalając jej anonimowo pozostawić nowonarodzonego potomka w specjalnie przygotowanym miejscu. Celem akcji prowadzonej przez Kościół, a w tym przypadku przez diecezjalną Caritas, jest ratowanie bezbronnych dzieci, które narażone są na porzucenie i utratę życia oraz pomoc matkom, które straciły nadzieję na realizację własnego macierzyństwa, ponieważ w ich życiu brakło miłości od najbliższych i od społeczeństwa.

Pogodna starość. 

Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość. Nietykalność życia ludzkiego jest zagrożona nie tylko na początku, ale także u jego schyłku. Zagrożona jest ludzka śmierć – w planie Bożym śmierć ma być spokojnym przejściem do życia wiecznego. Człowiek jest przeznaczony dla nieba i ma prawo umrzeć jak człowiek. Ludzka śmierć ma być godna i ma być zasłużonym odpoczynkiem po trudach życia. Człowiek ma prawo do naturalnej śmierci, a moment tej śmierci wybiera sam Bóg. Ale też nie chodzi tylko i wyłącznie o sam moment śmierci. Chodzi o godną starość czy pomoc w przechodzeniu cierpienia. św. Jan Paweł II powiedział, że „cierpienie niewinnych jest największą Bożą tajemnicą, nie można jej zrozumieć, trzeba tylko przyjąć”. Sam uczył cierpienia, które jest nieodłącznie związane z życiem. Ludzie różnie znoszą cierpienie – jedni cierpliwie, inni z buntem. Ludzie zdrowi i w pełni sił muszą im w ich cierpieniach towarzyszyć. Najważniejsze, aby w cierpieniu czy starości, przy osobie tego doświadczającej był człowiek mu bliski. Nawet jeśli przebywa w szpitalu, hospicjum czy domu opieki ważne jest zainteresowanie jakie wykazują najbliżsi.

Na mapie naszej parafii są dwa domy starców; ZOL – oddział szpitala Żywieckiego i Dom Spokojnej Starości „Świerk”. Obecnie przebywa tom 68 osób.

 

 Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
(25 marca). 

Co roku 25 marca Kościół katolicki obchodzi uroczystość Zwiastowania Pańskiego, która upamiętnia objawienie się Archanioła Gabriela Maryi Dziewicy, aby wyjaśnić, że Bóg wybrał Ją, aby poczęła Jego Syna za pośrednictwem Ducha Świętego, i poprosić Ją o przyjęcie.

 Zwiastowanie. Słowo to pochodzi od tego samego rdzenia co czasownik „ogłaszać”. W starożytności używano go jako synonimu reklamy. W tradycji katolickiej Zwiastowanie Jezusowe odnosi się do momentu, w którym Archanioł Gabriel przekazuje Maryi Dziewicy nowinę o rychłym narodzeniu Syna Bożego, jeśli wyrazi ona na to zgodę. 
Obchody uroczystości Zwiastowania
przypadają w dniu 25 marca, dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, 25 grudnia, jest dniem, w którym zwykle obchodzi się uroczystość Zwiastowania. Jednakże, ponieważ Wielki Post, Wielki Tydzień i Wielkanoc przypadają co roku w innych datach, czasami się pokrywają, a Zwiastowanie zostaje przeniesione, gdyż ma mniejsze znaczenie liturgiczne. 
Archanioł Gabriel rozwiewa wszelkie wątpliwości Maryi.
Gabriel mówi jej: „Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego osłoni cię. Dlatego też dziecię, które się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym”. Tutaj anioł wskazuje na uczestnictwo trzech Osób Trójcy Świętej: poprzez działanie Ducha Świętego Ojciec sprawia, że ​​Syn zostaje poczęty w postaci ludzkiej. Nie będzie ludzkiego ojca, co dowodzi, że Dziecko będzie Synem Bożym. Jako dalszy przykład mocy Pana, anioł zauważa, że ​​Elżbieta, chociaż stara i na pozór bezpłodna, w cudowny sposób poczęła syna i jest w szóstym miesiącu ciąży. „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”.
Odpowiedź Maryi „Tak” na zaproszenie Boga jest ważna dla nas.
Przyjęcie tej roli przez Maryję jest przełomowe, ponieważ będzie Matką Syna Bożego. Pomimo cierpienia w jego różnych formach, oddała się całkowicie na służbę woli Bożej, stając się opiekunką Dzieciątka, które pewnego dnia miało się narodzić i z miłością uratować świat.

Dzień Modlitw za Więźniów.
(26 marca)

Ideą ustanowienia Dnia Modlitw za Więźniów jest potrzeba ogarnięcia modlitwą zwłaszcza tych więźniów, którzy trwają daleko od Boga, nie widzą sensu nawrócenia lub którym brakuje nadziei w Boże Miłosierdzie. – Oni szczególnie potrzebują modlitwy Kościoła. Ukrzyżowany razem z Chrystusem, wyraził on żal za swoje grzechy, a Jezus zapowiedział mu, że będzie w raju. Dobry Łotr, według apokryfów noszący imię Dyzmas, jest symbolem Bożego Miłosierdzia; pokazuje, że nawet w ostatniej chwili życia można jeszcze powrócić do Boga.
Warto podkreślić, że byli więźniowie, którzy odnaleźli na nowo wiarę lub niekiedy rozpoczęli życie sakramentalne, są zapraszani przez księży na rekolekcje z młodzieżą, do zakładów poprawczych i do zakładów karnych, aby składali publicznie świadectwo swojej wiary.
Modlitwa
Nakazałeś nam, Panie, pamiętać o więźniach: prosimy Cię za nimi. Skazanych niewinnie uchroń od nienawiści i przeklinania niesprawiedliwych sędziów. Daj im zachować prawość i miłość do Ciebie. Tym, którzy cierpią za winy popełnione daj łaskę aby mogli zrozumieć błędy swoje i za nie żałowali, a nam Panie daj światło Ducha Świętego, naucz nieść braciom naszym uwięzionym miłość i nadzieję abyśmy wspólnie osiągnęli Twoje Panie Królestwo.


Z działalności PARAFII
Parafialnego Zespołu Charytatywnego

 

Mała świeca, duże dobro.

Okazją do czynienia dobra jest rokrocznie prowadzone Wielkanocne Dzieło Caritas. Paschaliki to małe świece będące miniaturą Wielkanocnego Paschału. Świeca wielkanocna przypomina o obecności Jezus Chrystusa w codziennym życiu rodzinnym, zaś baranek jest symbolem Chrystusa Zmartwychwstałego. Tradycyjnie stawia się te symbole na stole podczas rodzinnych spotkań wielkanocnych, zaś paschalik wykorzystuje się w Wigilię Paschalną podczas Liturgii Światła, zapala na stole podczas wielkanocnego śniadania, czy zanosi na groby najbliższych. Parafialna Caritas rozprowadza paschaliki wielkanocne. Kupując świecę, wspieramy dzieci z potrzebujących rodzin z naszej parafii. Te świece są miniaturą paschału – świecy która symbolizuje Chrystusa Zmartwychwstałego. Świece te zapalimy przy śniadaniu wielkanocnym w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego.      Cena świecy: 10 zł.

Jałmużna Wielkopostna
dla Karolka

Kościół w okresie Wielkiego Postu, obok postu i modlitwy, zachęca szczególnie do jałmużny, jako „formy pokuty wewnętrznej”. Jałmużna to forma miłości bliźniego, pochodzi z języka greckiego i oznacza czyn miłosierdzia. Powodem dawania jałmużny musi być miłość do Boga i bliźniego. Obowiązek dawania jałmużny dotyczy wszystkich: nie tylko bogatych, ale i tych, którzy sami niewiele posiadają. Jałmużna to przecież nie tylko dzielenie się dobrami materialnymi – w szerokim sensie chodzi o postawę czynnej miłości chrześcijanina wobec innych ludzi. Przy dawaniu jałmużny nie jest ważne tylko to, ile damy drugiemu człowiekowi w wymiarze czysto materialnym, ale czy jest to bezinteresowny, prawdziwy dar serca.

Podziękowanie

Zespołowi ewangelizacyjnemu wraz z prowadzącym ks. Marcinem Mendrzakiem za rekolekcje ewangelizacyjne przygotowujące młodzież kl. VIII do sakramentu Bierzmowania. Młodzież w liczbie ok. 70 osób przygotowuje się by przez sakrament dojrzałości chrześcijańskiej w pełni zaangażować się w dzieła kościoła i dawać świadectwo odpowiedzialności swej w Kościele i za Kościół.
Sakrament zostanie udzielony przez ks. bp. Piotra Gregra w sobotę 11 kwietnia o godz. 10.00.