WYDARZENIA DUSZPASTERSKIE

 


Refleksja nad Słowem (Mt 16, 21-27)

 

DLACZEGO TAK OSTRO?

Dlaczego tak ostro Chrystus potraktował świętego Piotra, który zatroskany o Jezusa odradzał Mu podróży do Jerozolimy, gdzie Żydzi przygotowywali się do ostatecznej rozprawy z Mistrzem z Nazaretu?

Z punktu widzenia czysto ludzkiego sprawa wydaje się dosyć dziwna. Stąd to pytanie: ‚„Dlaczego”? Otóż Piotr swoimi słowami dotknął newralgicznego punktu, samej istoty zbawczego planu Chrystusa. Dotknął miłości, która właśnie w ten sposób miała się wyrazić. Chrystus miał być zabity, by człowiek mógł otrzymać dar wiecznego życia. Ale równocześnie Chrystus dał do zrozumienia, że jeżeli człowiek chce iść ku nowemu życiu, musi też zapłacić jakąś cenę. Do Chrystusowego cierpienia musi dodać coś własnego… „Niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje”.

A skąpcy nic nie chcą dać. Ludzie ciasnego serca, którzy chcą wszystko zachować na tym świecie, niczego nie stracić, niczego się nie wyrzec, stracą wszystko razem z tym światem, który im się wymknie ze stygnących rąk. Człowiek często staje na rozstajach dróg i nie wie, co ma wybrać. Wówczas Chrystus mówi do nas głosem sumienia: Idź człowiecze Moją drogą, byśmy mogli razem zdążać do celu. Być może stracisz coś ze spraw ziemi, ale zdobędziesz królestwo niebieskie.

Myślę, że gra warta jest świeczki. Tym bardziej, że Tym, który prowadzi, jest sam Chrystus. W tym kontekście staje się zrozumiale ostre potraktowanie przez Chrystusa pierwszego z Apostołów.

 

ZADANIE NA TYDZIEŃ

  1. Do przemyślenia:

Czy idąc za Chrystusem, jestem gotów czegoś się wyrzec? A może jestem skąpcem i niczego nie chcę dać Chrystusowi?

  1. Do wykonania:

Codziennie złożę Chrystusowi jakiś dar. Będzie to może przezwyciężenie jakiejś słabości, ofiara na rzecz bliźnich, większe zaangażowanie się w sprawy Kościoła.


Słowo duszpasterskie

Zaczynający się właśnie we wtorek (1 września) nowy rok szkolny jest okazją do refleksji dotyczącej wychowania dzieci i młodzieży. Wspólnoty takie jak rodzina, szkoła i Kościół powinny ze sobą współpracować wzajemnie się uzupełniać.

   Rodzina, będąc naturalną społecznością życia rodziców i dzieci jest pierwszoplanową wspólnotą wychowawczą. Jej życiowymi zasadami są miłość i uczucie, i dlatego wywiera ona wpływ wychowawczy i kształtujący osobowość, nie dający się porównać z żadnym innym wpływem. Wychowanie, wbrew temu, co proponuje liberalny i materialistyczny styl życia wymaga obecności, ofiarowania czasu, miłości, cierpliwości i czułości obojga rodziców. To czas, w którym rodzice mają piękną szansę nauczenia dzieci odpowiedzialności, kształtowania silnej woli, szacunku wobec osób i rzeczy, porządku, czułości, hojności oraz miłości do Boga. Wychowanie religijne dzieci dokonuje się poprzez żywe i prawdziwe świadectwo wiary rodziców. Religijność przeżywana od wczesnych lat dziecięcych ma szansę zaowocować w przyszłości żywą i głęboką wiarą.

       Ważnym środowiskiem o charakterze wychowawczym jest szkoła. Rodzice mają prawo  wybrać w środowisku pozarodzinnym taką instytucję, która odpowiadałaby ich wierze i dawała gwarancję przedłużenia kierunków wychowawczych zapoczątkowanych w domu. Z tych właśnie powodów część rodziców wybiera dla swoich pociech prywatne szkoły prowadzone przez stowarzyszenia, zgromadzenia zakonne. Większość rodziców powierza swoje dzieci nauczycielom szkół publicznych. Szkoły te posiadają określone programy wychowawcze, konsultowane z Radami Rodziców. Zawierają one zazwyczaj szereg zagadnień, które są przedmiotem rozważań i dyskusji np. na lekcjach wychowawczych. Dotyczą one kształtowania postaw moralnych, szacunku wobec drugiego człowieka, kultury osobistej, postaw patriotycznych. W nauczaniu i wychowaniu same kompetencje nie wystarczą! Na szczęście są cudowni nauczyciele i świadkowie.

      Trzecie ogniwo w procesie wychowawczym to Kościół, który wspomaga rodziców w ich wychowawczej roli, podejmuje szereg działań, które służą dobru i wzrastaniu dzieci i młodzieży. Czyni to poprzez prowadzenie katechezy parafialnej przygotowującej dzieci i młodzież do przyjęcia sakramentów: pokuty, Komunii Świętej, bierzmowania, małżeństwa. Tworzone przy parafiach liczne grupy duszpasterskie. Przynależność i współtworzenie grup duszpasterskich sprawiają, że doświadczają w nich poczucia przynależności, więzi, siły osobowych kontaktów i współodpowiedzialności za grupę. Zintegrowanie wysiłków wszystkich wspólnot, szkoły, Kościoła, państwa daje podstawy do dobrego wychowania a zarazem uformowania nowego pokolenia Polek i Polaków.

 proboszcz


TEMAT TYGODNIA

Refleksje na Nowy Rok Szkolny i Katechetyczny

 

Rewolucjoniści przejęli polską szkołę
W ciągu ponad tysiąca lat polskiej państwowości setki wybitnych postaci – władców, dowódców, polityków i duchownych stworzyło niewygodny i wręcz odstręczający dla współczesnych kosmopolitów etos Polaka – wierzącego w Boga, dumnego ze swojego pochodzenia i ponad inne dobra ceniącego Ojczyznę. W ostatnich latach zwolennicy dewiacji i walki z Kościołem, wzięli za cel zniszczenie podstawowych wartości polskości tym również szkoły. Żyjemy w czasach głębokiej transformacji edukacji, która jednak prezentowana jest społeczeństwu jako pozornie niepowiązane ze sobą, pojedyncze reformy. Ma to uchronić pomysłodawców przed społecznym oporem, który mógłby się pojawić, gdyby rodzice i nauczyciele mieli pełny obraz tego, co się dzieje i do jakiego celu to zmierza. Od czasów PRL-u w polskiej szkole zmieniło się niemal wszystko: zakres materiału, metodyka nauczania, zmienili się też sami uczniowie. Przez lata stopniowo rezygnowano z kształcenia intelektu – odchodzono od nauczania myślenia przyczynowo-skutkowego, usuwając je z podręczników. Szkoła coraz wyraźniej przestawała uczyć myślenia, skupiając się na przyswajaniu informacji. W 2012 roku nastąpił kolejny przełom: zmieniono sposób konstruowania podstawy programowej. Treści przestały być zapisywane tematycznie i problemowo, a zaczęto stosować formułę właściwą dla kształcenia zawodowego – „uczeń potrafi” coś wykonać, przeanalizować, porównać. Jest to spójne z dokumentami międzynarodowymi, w których nie ma rozróżnienia na kształcenie ogólne i zawodowe – wszystko odnosi się do jednego zunifikowanego modelu. Takie ujednolicenie sprawia, że całe szkolnictwo ląduje na tym samym, niższym poziomie.
Kolejnym celem reform szkolnictwa jest zmiana roli szkoły: z instytucji, która kształci, wychowuje i przekazuje wiedzę, ma ona stać się placówką odpowiedzialną za formowanie „społeczeństwa inkluzywnego”, w którym wszystko przenika się ze wszystkim. Koncepcja ta zakłada przekraczanie „różnic rasowych, płciowych, klasowych, pokoleniowych i geograficznych” oraz zapewnienie włączenia i równości szans. Jej częścią jest także określanie przez społeczeństwo zestawu instytucji regulujących interakcje społeczne – instytucji, które będą wdrażać zamierzenia ogólnoświatowe. Za opracowywaniem szczegółowych programów przebudowy szkolnictwa stoi Europejska Agencja do Spraw Specjalnych Potrzeb i Edukacji Włączającej, powołana przez Komisję Europejską. Jego realizacja przebiega po cichu, bez wiedzy i zgody społeczeństwa. Jest to narzędzie wynaradawiania młodych ludzi, połączone z usuwaniem narodowej historii i kultury z programów nauczania. W unijnych dokumentach zniknęło pojęcie „wychowania” – zastąpiło je „kształcenie postaw i przekonań”. Wszystko to zmierza ku obniżaniu poziomu nauki i docelowemu połączeniu szkolnictwa różnych krajów. Unia Europejska już dziś kontroluje w większości polskimi szkołami. W efekcie polska, narodowa edukacja może przestać istnieć. Przykładem nowych mechanizmów kontroli są finansowanie nowych programów nowe stanowiska w szkołach np. Doradców ds. Dostępności Uczenia się (DDU), którzy czuwają nad przebiegiem „włączenia” wszystkich uczniów. Kolejne ogniwa tej struktury to: SCWEW-y (Specjalistyczne Centra Wspierające Edukację Włączającą) – budowane na zapleczach szkół specjalnych ma gromadzić szczegółowe informacje o każdym dziecku: jego postawach, zachowaniach, a nawet sytuacji rodzinnej. Tego rodzaju dane mogą w przyszłości posłużyć do zaawansowanej kontroli społecznej, a ostateczne do zniszczenia tożsamości i polskości.
Przed nami nierówna walka o przyszłość naszych dzieci. Jednym z najważniejszych oręży w tej walce jest świadomość społeczeństwa – pozwoli ona na stawianie oporu i zatrzymanie reform, które zmieniają polską szkołę nie do poznania. Znajomość mechanizmów, źródeł finansowania i rzeczywistych celów tych przemian to pierwszy krok do skutecznego działania.

Elżbieta Lachman,
redaktor naczelnej portalu PolskieForumRodzicow.pl,

 

Szkoła Jezusa Chrystusa

Szkoła Chrystusa to duchowa droga formacji, w której wierzący staje się uczniem Jezusa poprzez codzienne słuchanie Jego słowa, naśladowanie Jego postaw miłości i służby oraz rezygnację z własnego egoizmu na rzecz życia w prawdzie i łasce.

Fundamenty szkoły Chrystusa

Uznanie Mistrza: Przyjęcie Jezusa jako Jedynego Nauczyciela i Pana życia.

Słuchanie Słowa: Regularna modlitwa i wsłuchiwanie się w głos Boga.

Nawrócenie: Codzienna zmiana myślenia i porzucanie grzechu.

Postawy ucznia na co dzień

Miłość bliźniego: Pomoc potrzebującym i przebaczenie wrogom.

Pokora: Zrozumienie własnej słabości i poleganie na sile Boga.

Świadectwo: Pokazywanie swojej wiary czynami w świecie.

 

Każdy chrześcijanin należy przede wszystkim do szkoły Jezusa. Pierwszym warunkiem przynależności do tego miejsca jest uznanie Jezusa za Mistrza. Uczeń Jezusa nie akceptuje nauczania propagandy tego świata ani nie przyjmuje kryteriów według ciała. Hierarchia wartości jest ustanowiona przez Jezusa Chrystusa. Nie można kroczyć u Jego boku, a zarazem usiłować się przypodobać kryteriom światowym, kokietować bożki albo przemijającą modę

Pójście za Jezusem to natychmiastowe pójścia za Nim, pozostawienia na stole niedokończonej kolacji, porzucenia sieci pełnej ryb, a używając dzisiejszych obrazów, powiedzielibyśmy – odejścia od telewizorów, komputerów, wygodnictwa, źle rozumianego życia towarzyskiego. W szkole Jezusa nie chodzi tylko o to, aby przebyć jakiś etap albo przeżyć ileś tam dni. Uczniem jest się całe życie. Jezus nie przyjmuje „niedzielnych” uczniów ani tych, którzy zgłaszają się na kilka lat.

Uczeń Chrystusa nie ma już swoich planów, nie dysponuje swoim czasem ani owocami swojej pracy na swój własny użytek. Staje się częścią zbawczego dzieła i od tej pory służy innym. Mistrz oczekuje od swoich uczniów bezinteresowności i dojrzałego dystansu wobec wartości tego świata.

Nieodzownym warunkiem przyjęcia do szkoły Jezusa jest stosunek do krzyża. Nie chodzi tu absolutnie o bezcelowe cierpienie, ale o to, by nasze życie zaowocowało dla innych. Trzeba być gotowym na przyjęcie takiego samego przeznaczenia, jak Jezus dla innych – zarówno w życiu, jak i w śmierci.
Bycie uczniem w szkole Jezusa Chrystusa, polega między innymi na zdobywaniu doświadczenia w wsłuchiwaniu się w głos Boga, ale też ludzi, pośród których się żyje, aby tym samym być zdolnym do adekwatnego i sugestywnego mówienia o Bogu oraz podejmowania się twórczych rozmów z adwersarzami. My, chrześcijanie, stajemy się prawdziwymi uczniami misjonarzami, zdolnymi do budzenia sumień, jeśli zrezygnujemy ze stylu defensywnego, aby pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu. On jest świeżością, wyobraźnią, nowością.


Statystyka Duszpasterska Parafii
Sierpień 2026 r

Do grona dzieci Bożych przez sakrament Chrztu św. zostali włączeni:

  • Julian, s. Konrada i Natalii
  • Antonina, c. Pawła i Magdaleny
  • Franciszek, s. Tomasza i Joanny
  • Michalina, c. Rafała i Barbary
  • Bartłomiej, s. Szymona i Małgorzaty

  

Na ślubnym kobiercu stanęli przyjmując sakrament małżeństwa:

  • Paweł i Dorota
  • Kacper i Julia
  • Karol i Julia

 

Po wieczną nagrodę do Pana odeszli z naszej wspólnoty parafialnej: + Janusz 


Dożynki parafialne
30 sierpień 2026 r, godz. 11.00
kościół parafialny
Żywiec Sporysz

Dziękujemy Bogu za tegoroczne plony oraz trud ludzkich rąk. Bochen chleba przyniesiony do ołtarza to symbol daru z nieba i owoc ciężkiej pracy rolnika, który przypomina nam o szacunku do żywności, solidarności w społeczności oraz o Eucharystii – Chlebie Życia.

 

Dożynki i symbolika chleba dożynkowego.
Okres żniw zmierza ku końcowi, a co z tym związane zbliża się pora dożynek.
Dożynki – święto zbiorów opiera się na dwóch staropolskich zwyczajach – okrężnym i dożynkach. Dawne dożynki odbywały się po zebraniu plonów ze zbóż ozimych. Mianem okrężnego zaś określano biesiadę wieńczącą zebranie wszystkich zbiorów. Z czasem te pojęcia stały się tożsame i dziś obchodzone są jedynie dożynki.
Dożynki są przepełnione symbolami. Najważniejszym z nich jest wieniec, symbolizujący zebrane plony i urodzaj. Tradycyjnie był wity przez kobiety. Równie ważny jest chleb, tradycyjnie wręczany gospodarzowi dożynek. Zgodnie z wierzeniami ludowymi, aby kolejny rok i sezon żniwny był obfity oraz pomyślny wypiek ten należało odpowiednio ozdobić. Dożynki odzwierciedlały harmonię w przyrodzie i życiu społecznym mieszkańców wsi. Chleb dożynkowy ozdobiony był takimi rośliny jak: rumianek, symbolizujący słońce i ciepło, rozmaryn na znak pamięci i wierności czy chabry, które były wyrazem wierności i stałości. Kwiaty polne na chlebie były wyrazem bogactwa natury. Kłosy zbóż symbolizują udane zbiory, podobnie jak wstążki, którymi również się go dekoruje. W ten sposób wyraża się radość i wdzięczność za zebrane plony.

Zaduma nad chlebem:
Ty, co wędrujesz z pola
Poprzez młynicy walce
Z dumą i majestatem
Biorę Cię w moje palce.
Jak gościa witam co dzień,
Gdy domu przekroczysz próg
Tyś żywe ciało ziemi
Niech błogosławi Cię Bóg!

Msza na inauguracje
roku szkolnego i katechetycznego
1 wrzesień 2026 r. godz. 8.00
Kościół parafialny
Żywiec Sporysz

Bardzo serdecznie zapraszamy do wspólnej modlitwy: dyrekcję szkół, nauczycieli, wychowawców, rodziców, pracowników administracji i obsługi, a przede wszystkim dzieci i młodzież!

6 września – niedziela – o godz. 11.00 na zakończenie Mszy Świętej poświęcimy przybory szkolne dla dzieci z klas I.

Modlitwa uczniów i za uczniów.
Proszę Cię, Panie, za wstawiennictwem św. Stanisława, oświeć światłem swej mądrości mój umysł i udziel mi pomocy potrzebnej w nauce, by prawda, którą zdobywam, utwierdziła mnie przy Tobie. Spraw, abym wykorzystując zdobytą wiedzę, służył Tobie w braciach i siostrach oraz razem z Tobą pracował nad doskonaleniem świata. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Posługa sakramentalna chorym
w Domach Opieki oraz w domach rodzinnych

Posługa sakramentu chorych dokonywana jest na wyraźne życzenie chorego (lub w przypadku, kiedy chory jest nieprzytomny, jego najbliższej rodziny bądź opiekuna) w domu lub świątyni.
W naszej parafii chorzy odwiedzani są w Domach Opieki
( ZOL – ul. Żwirowa oraz Dom Seniora „Świerk” – ul. Nad Koszarawą) w I – wszy piątek i I – wszą sobotę miesiąca- Msza św. Komunia św. udzielana jest w każdą niedziele i święta.
W naszej parafii chorzy odwiedzani są w domach odbywają się w każdą I-wszą sobotę miesiąca  od godz. 8.00 lub w razie potrzeby w innym czasie. Chorego w nagłej sytuacji należy zgłosić w kancelarii parafialnej lub w zakrystii w dowolnym terminie.   Prosimy rodziny, które opiekują się chorymi w domach o wspólną troską duszpasterska z kapłanami w parafii i wpisanie tych chorych (jeśli wyrażą takie pragnienie) do comiesięcznych odwiedzin kapłana z posługą sakramentalną.


PATRON TYGODNIA

 Bł. Bronisława – 1 wrzesień

Urodziła się krótko po roku 1200 w Kamieniu Śląskim na Opolszczyźnie. Pochodziła ze szlacheckiej i zamożnej rodziny Odrowążów. Św. Jacek był jej kuzynem, tak samo błogosławiony Czesław. Iwon Odrowąż, późniejszy biskup krakowski był jej stryjem. Zdobyła ogólne wykształcenie, jakie było dostępne w tamtym czasie. Otrzymała też staranne wychowanie religijne.  Mając 16 lat obrała życie zakonne. Wstąpiła do klasztoru sióstr norbertanek na krakowskim Zwierzyńcu. Mając niewiele ponad dwadzieścia lat, została przełożoną.  Z polecenia św. Jacka, wprowadziła do codziennej praktyki modlitewnej sióstr odmawianie różańca świętego. Miała wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej. Na wzgórzu Sikornik, nieopodal klasztoru doznała łaski mistycznej wizji Chrystusa, który jej powiedział: „Bronisławo, krzyż Mój jest twoim, lecz i chwała Moja twoja będzie”.  Kiedy w 1224 roku wybuchła w Krakowie zaraza opiekowały się zarażonymi, rozdawały leki i ubrania, organizowały pomoc dla potrzebujących. Kiedy w 1241 r. klasztor na Salwatorze ucierpiał podczas najazdów tatarskich, siostry uciekły do pobliskiego lasu, aby tam szukać schronienia. Wiąże się z tym legenda, że kiedy siostry schroniły się wśród wapiennych skał na Sowińcu, Tatarzy je osaczyli. Wtedy siostry uklękły do modlitwy i … zapadły się pod ziemię. Do dzisiaj miejsce to zwie się Panieńskimi Skałami. Bronisława zmarła 29 sierpnia 1259 roku w swojej pustelni na Sikorniku. Tam została początkowo pochowana, gdyż kościół i klasztor nie były jeszcze odbudowany po najeździe tatarskim. Beatyfikował ją w 1839 roku papież Grzegorz XVI. Wstawiennictwu Bronisławy przypisywane jest uchronienie mieszkańców Zwierzyńca od zarazy, która przy różnych okazjach nawiedzała Kraków. W ikonografii ukazywana jest w białym habicie, często klęcząca przed Chrystusem trzymającym krzyż. Jej atrybutem jest lilia. W 2002 roku podjęto starania o jej kanonizację.

Św. Grzegorz Wielki – 3 września. 

Urodził się w 540 roku, w patrycjuszowskiej rodzinie. Zanim poszedł za głosem serca powołania, był urzędnikiem. Kiedy miał ok. 30 lat został mnichem. Nie tylko swój dom zamienił w klasztor, ale założył jeszcze kilka innych we własnych dobrach, a majątek przeznaczył na cele dobroczynne. W 577 Grzegorz został diakonem Kościoła rzymskiego, a po dwóch latach papież wysłał go jako swojego przedstawiciela na dwór cesarza wschodniego. Mnich spędził siedem lat w Konstantynopolu. Wrócił do Rzymu i został papieskim sekretarzem. Przyjmuje święcenia kapłańskie, następnie został biskupem… i pierwszym mnichem, który został papieżem. Upowszechniał reguły życia zakonnego, szczególnie mu bliską – benedyktynów. Wielką troską otaczał tych najsłabszych – zreformował służbę wobec ubogich. Dbał o to by „urzędnicy” Kościoła właściwe sprawowali powierzone funkcje, niegodnych usunął.  Wysyłał mnichów na krańce ówczesnego świata.  Ponadto, jemu zawdzięczamy zreformowanie liturgii. A uporządkowanie śpiewów w Kościele z czasem doprowadziło do wypracowania tzw. chorału gregoriańskiego. To on wprowadził zwyczaj odprawiania tzw. mszy gregoriańskich.

W ikonografii przedstawiany jest w papieskim stroju liturgicznym, czasami piszącego, z unoszącą się nad głową gołębicą. Jego atrybutami są anioł, trzy krwawiące hostie, krzyż pontyfikalny, model kościoła, otwarta księga, zwinięty zwój lub parasol symbolizujący papiestwo.

Św. Teresa z Kalkuty – 5 września.

      Urodziła się 26 sierpnia 1910 roku w Skopje, w dzisiejszej Macedonii, w rodzinie albańskiej. Od dzieciństwa była zafascynowana misjami, a mając dwanaście lat, postanowiła poświęcić życie Bogu i zapragnęła wyjazdu do krajów misyjnych. Mając 18 lat, wyjechała do Irlandii i tam wstąpiła do Instytutu Błogosławionej Dziewicy Maryi. Odbyła kilkutygodniowy postulat i wyjechała na początku 1929 roku do Indii, gdzie rozpoczęła nowicjat. Pierwsze śluby złożyła w 1931 roku i przyjęła imię po św. Teresie od Dzieciątka Jezus, patronce misjonarzy. Uczyła w szkole dla dziewcząt, prowadzonej przez siostry w Kalkucie. Co niedzielę odwiedzała biednych w slaumsach miasta. Pragnęła poświęcić się całkowicie pracy z ubogimi. 10 września 1946 roku, odczuła wewnętrzny głos wzywający ją do opuszczenia zakonu i założenia nowego zgromadzenia, które całkowicie poświęciłoby się pracy wśród ubogich. Zamieniła habit zakonny na białe sari z niebieską obwódką. W 1952 siostry otworzyły Dom dla Umierających – Dom Czystego Serca. Niedługo potem misjonarki miłości otworzyły dom dla trędowatych- Miasto Pokoju. W samej Kalkucie powstało kilka klinik dla trędowatych. W 1955 roku Matka Teresa otworzyła Dom Dzieci Nieskazitelnego Serca, dla sierot i bezdomnej młodzieży. W latach sześćdziesiątych XX wieku w całych Indiach powstawały hospicja, domy dziecka i domy dla trędowatych. W 1963 roku Matka Teresa założyła męską gałąź Zgromadzenia Misjonarzy Miłości. Na początku XXI wieku Zgromadzenie Misjonarek i Misjonarzy Miłości pracowało w około 600 misjach w 120 krajach świata. Matka Teresa została nagrodzona w 1979 roku Pokojową Nagrodą Nobla. Otrzymała także wiele nagród kościelnych i państwowych. Przez prawie 50 lat zmagała się z „nocą ducha”, miała wiele wątpliwości w wierze. Wiedziała jednak, że nie chce być pracownikiem socjalnym, lecz zajmować się ubogimi z miłości do Boga i w służbie Jemu. Zmarła 5 września 1997 roku w Kalkucie. Beatyfikował ją Jan Paweł II, a kanonizował w 2016 roku papież Franciszek.