
Refleksja nad Słowem (Mt 3,1-12).
KONIECZNOŚĆ NAWRÓCENIA
Każdy z nas, w większym lub mniejszym stopniu, jest uzależniony od innych. Podlega presji środków masowego przekazu, opinii środowiska, jest kołysany przez cudze ramiona i nie może się utrzymać na ustalonej linii postępowania. Jest kontrolowany, podsłuchiwany, i trudno mu być sobą.
Mimo to, do wszystkich dochodzi dzisiaj głos Jana Chrzciciela: nawróćcie się, bo przybliżyło się Królestwo Boże. Co oznacza to wezwanie dla dzisiejszego człowieka? Najpierw wstępną ocenę własnej sytuacji duchowej, a następnie konieczność postawienia sobie takich oto pytań: Czy nie zagubiłeś samego siebie? Czy nie stałeś się manekinem uzależnionym od cudzych poglądów? Czy nie pozwoliłeś, by inni za ciebie myśleli i o tobie decydowali? Czy nie zrezygnowałeś z twórczości, stając się tylko wykonawcą? Czy nie utraciłeś własnych przekonań? Czy nie stałeś się dzieckiem niewoli? Czy nie zagłuszyłeś sumienia i kierujesz się tym, co mówi ulica?… Czy nie wyprowadziłeś się z własnego wnętrza i mieszkasz poza sobą? Może jesteś człowiekiem, który zdradził samego siebie? Jaki jest twój obraz Boga? Może jest zlepkiem tego, co powiedziano o Nim w prasie, radiu, telewizji, teatrze i literaturze? Czy twój obraz Boga jest Bogiem odnalezionym na kolanach i na kartach Pisma
Świętego. Czy Bóg w twoich myślach jest Bogiem prawdziwym? A może jest tylko twoim wytworem – niczym więcej. Bogiem, któremu każesz milczeć – jest bożyszczem? Czy jest Bogiem żywym, czującym, sprawiedliwym, ale i miłosiernym. Może obraz Chrystusa i Kościoła stał się dla ciebie tylko problemem, o którym można poplotkować w towarzystwie. Zapomniałeś, że Chrystus jest Synem Bożym, Który ustanowił Kościół, którego „bramy piekielne nie przemogą”. Ludzie Kościoła będą słabi, grzeszni, ale sam Kościół będzie niósł prawdę przez wszystkie czasy.
Zanim zaczniemy się przygotowywać do Świąt Bożego Narodzenia, musimy przemyśleć te twarde pytania, bez nich bowiem możemy się rozminąć z Tym, Który przychodzi.
ZADANIE NA TYDZIEŃ
- Do przemyślenia:
Jakim jestem człowiekiem? Dobrym? Złym? Wierzącym i praktykującym? Myślącym samodzielnie?
A może jestem uzależniony od alkoholu, narkotyków, erotycznych doznań, opinii nie najlepszego środowiska?
- Do wykonania:
W tym tygodniu nie ulegnę żadnej z moich słabości i będę niezwykle uprzejmy dla wszystkich, a zwłaszcza dla własnej rodziny.
Adwent trwa 2025
Zapal drugą świece adwentową- światło nadziei
Papież Benedykt XVI
„Obudzić we wspomnieniach dobro, a przez to otworzyć drzwi nadziei”.
Papież Franciszek:
„Adwent to czas na przyjęcie Pana, który przychodzi nam na spotkanie, czas patrzenia w przyszłość i przygotowania się na powrót Chrystusa. Adwent przywraca nam nadzieję, która na zawodzi, bo On, Pan nigdy nie zawodzi, On jest wierny. Pomyślmy o tym pięknie”.
Papież Jan Paweł II:
Adwent to czuwanie. „Co to znaczy «czuwam»? To znaczy, staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa…”.
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP
Prawda o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny jest dogmatem wiary ogłoszonym uroczyście 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX bullą Innefabilis Deus. Dogmat ten głosi, że Maryja od momentu poczęcia została zachowana nie tylko od wszelkiego grzechu, którego mogłaby się dopuścić, ale również od dziedziczonego przez wszystkich ludzi grzechu pierworodnego. Stało się tak z uwagi na Boże plany względem Maryi. Historia samego dogmatu o Niepokalanym Poczęciu sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy liczni teologowie wskazywali na szczególną rolę Maryi, a Ojcowie Kościoła nazywali ją „czystą”, „bez skazy” oraz „niewinną”. W Kościele zachodnim już w VIII wieku ustanowiono święto Poczęcia Maryi. W 1477 roku papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej, które od czasów papieża Piusa V zaczęto obchodzić w całym Kościele. Ogłoszony w 1854 roku dogmat potwierdziła sama Maryja cztery lata później podczas objawień w Lourdes, gdzie przedstawiła się Bernadecie Soubirous jako „Niepokalane Poczęcie”.
Godzina Łaski dla świata!
8 grudnia godz.12.00-13.00
W filozofii greckiej istnieje rozróżnienie między dwiema różnymi koncepcjami czasu: kairos i chronos. Chronos odnosi się do czasu mierzonego sekundami, minutami, godzinami, dniami itp. To jest czas upływający, który można zmierzyć i zorganizować. Zmierza od przeszłości przez teraźniejszość do przyszłości. Kairos z kolei odnosi się do tzw. właściwego momentu. To jest najlepszy, odpowiedzi czas, by coś mogło się wydarzyć. To decydująca chwila, „tu i teraz”. Ten czas nie jest mierzony zegarem, ale odnosi się do „jakości” czasu, właściwego momentu na podjęcie konkretnej decyzji, działania lub zrozumienia czegoś. To drugie ujęcie czasu jest właśnie związane z 8 grudnia i godziną 12:00. Jest taka godzina w ciągu roku, gdy Niebo otwiera się szeroko dla każdego człowieka. Przez 60 minut na świat wylewają się fale łask. W tej godzinie nawrócić się może nawet najbardziej zatwardziały grzesznik . O Godzinie Łaski powiedziała nam sama Maryja w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia – 8 grudnia 1947 r. w Montichiari we Włoszech. Montichiari – czyli Jasna Góra! W tej maleńkiej włoskiej miejscowości Maryja ukazywała się pielęgniarce Pierinie Gili. Pierwsze objawienie miało miejsce 24 listopada 1946 r. w szpitalu. Pierina zobaczyła płaczącą Madonnę, której pierś przebijały trzy miecze. Powiedziała tylko trzy słowa: „Modlitwa. Ofiara. Pokuta”. Kiedy Pierina ponownie zobaczyła Matkę Bożą, bardzo się zdziwiła. Tym razem Maryja uśmiechała się, miała na sobie jasną szatę, a w miejscu trzech mieczy były przepiękne róże: biała, czerwona i złota. Przedstawiła się, jako Róża Duchowa. 8 grudnia 1947 r. w bazylice w Montichiari. Maryja powiedziała: Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie, ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę.
Cudownego Medalik Matki Boskiej
Czym jest Cudowny Medalik?
Cudowny Medalik to jeden z najważniejszych symboli katolickich, który noszą miliony wiernych na całym świecie. Jego powstanie wiąże się z objawieniami Matki Boskiej, które miały miejsce w XIX wieku we Francji. Dla wielu ludzi Cudowny Medalik to nie tylko przedmiot religijny, ale przede wszystkim znak duchowej ochrony i łaski. Jest noszony na co dzień, jako symbol wiary oraz przypomnienie o nieustającej opiece Maryi.
Historia Cudownego Medalika
Historia Cudownego Medalika zaczyna się w 1830 roku w Paryżu, kiedy to młoda zakonnica, Katarzyna Labouré, miała serię objawień Matki Boskiej. Święta Katarzyna należała do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, które zajmowało się pomocą ubogim i chorym. W jednym z objawień Matka Boska przekazała Katarzynie, że chce, aby stworzono medalik, który będzie noszony przez wiernych. Medalik miał być znakiem łask, które Maryja miała obiecać wszystkim, którzy będą go nosić z wiarą. Wizje Katarzyny miały miejsce w kaplicy na Rue du Bac, gdzie Maryja objawiła jej wzór Medalika. W 1832 roku medalik został wybity i od tamtej pory szybko zyskał popularność wśród wiernych. Przypisuje się mu liczne cuda, takie jak uzdrowienia, ochrona przed niebezpieczeństwami i duchowe wsparcie w trudnych momentach. Właśnie te nadzwyczajne wydarzenia sprawiły, że medalik zaczęto nazywać „Cudownym Medalikiem”.
Symbolika Cudownego Medalika
Cudowny Medalik ma głębokie znaczenie religijne. Na awersie medalika znajduje się wizerunek Matki Boskiej Niepokalanej, stojącej na kuli ziemskiej i depczącej węża, który symbolizuje grzech pierworodny. Maryja ma rozpostarte ramiona, z których biją promienie światła, symbolizujące łaski, jakie przekazuje wiernym. Wokół postaci Maryi widnieje napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Rewers medalika również skrywa wiele symboli. Centralnym elementem jest litera „M”, nad którą widnieje krzyż. Krzyż symbolizuje ofiarę Jezusa Chrystusa, a litera „M” odnosi się do Maryi, która współuczestniczyła w zbawieniu ludzkości. Pod literą „M” umieszczono dwa serca – jedno z koroną cierniową, które reprezentuje Serce Jezusa, oraz drugie przebite mieczem, symbolizujące Niepokalane Serce Maryi. Wokół tych symboli znajdują się 12 gwiazd, które nawiązują do 12 apostołów i Kościoła, który kontynuuje misję Jezusa. Każdy z nich niesie przesłanie o miłości, ofierze i łaskach, jakie wierni mogą otrzymać przez pośrednictwo Maryi. Noszenie go z wiarą ma przynosić duchową ochronę i błogosławieństwo. Cudowny Medalik od momentu swojego powstania jest symbolem ochrony i wsparcia. Wierni noszą go blisko ciała, często na szyi, wierząc, że zapewnia on szczególną opiekę Maryi. Nie jest to jednak tylko kwestia duchowej ochrony – medalik ma przypominać noszącemu go o codziennej modlitwie i potrzebie zwracania się do Boga za pośrednictwem Maryi. Na przestrzeni lat wiele osób przypisywało Medalikowi cudowne uzdrowienia czy ochronę przed niebezpieczeństwami. Dla wielu wiernych Cudowny Medalik jest nie tylko symbolem ich wiary, ale także narzędziem, które pomaga im w trudnych momentach życia. Znane są liczne świadectwa, w których ludzie opowiadają o niezwykłych wydarzeniach, jakie miały miejsce po tym, jak zaczęli nosić Medalik.
Matka Boża z Guadalupe( Meksyk)
(12 grudzień)
Patronka dzieci nienarodzonych i Obrończyni Życia
Według tradycji, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi Św. Juanowi Diego i przemówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Maryja zwróciła się do Juana Diego następującymi słowami:„Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. * Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś”. Biskup Meksyku nie dał jednak wiary Indianinowi. Juan poprosił więc Maryję o przekonujący znak. W czasie kolejnego spotkania Maryja kazała Indianinowi wejść na szczyt wzgórza Tepeyac. Rosły tam przepiękne kwiaty. Madonna poleciła Juanowi nazbierać całe ich naręcze i schować je do tilmy (był to rodzaj indiańskiego płaszcza, opuszczony z przodu jak peleryna, a z tyłu podwiązany na kształt worka). Juan Diego spełnił polecenie Matki Bożej, która starannie poukładała zebrane kwiaty. Indianin pospiesznie udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie. Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni. Od tego momentu płaszcz noszony przez Juana Diego stał się słynnym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, który po dziś dzień wisi w Sanktuarium wybudowanym w miejscu objawień na prośbę Maryi. Niezwykłością tego wizerunku jest fakt, iż na obrazie nie ma znanych barwników ani śladów pędzla, gdyż nie ręką ludzką został on namalowany. Materiałem obrazu jest tkanina z włókna kaktusa ayate, używanego powszechnie do wytwarzania tuniki w XVI w. Ciekawostką jest, że to roślinne włókno ulega zniszczeniu po kilkudziesięciu latach. Do dziś nie zachowała się żadna rzecz wykonana z tego materiału, a jedynie obraz Matki Bożej z Guadalupe, który liczy już ponad 480 lat. Na materiale nie znać również upływu czasu, kolory nie wypłowiały, nie ma na nim nawet śladów po przypadkowym oblaniu żrącym kwasem. Natomiast Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. Po 2500-krotnym powiększeniu oczu Maryi i po dokonaniu analizy powiększonych odbić utrwalonych w źrenicach, dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci: w lewym oku – scenę utworzenia cudownego wizerunku, a w prawym oku rodzinę – mężczyznę i kobietę oraz kilkoro dzieci.
Maryja w wizerunku z Guadalupe w sposób szczególny stała się Obrończynią Życia i Patronką życia poczętego już w XVI w. Wskazany wizerunek ukazuje Maryję w stanie błogosławionym. Odczytując symbolikę obrazu, ówcześni Indianie zrozumieli, że Maryja przyczyniła się do zakończenia rytualnych krwawych ofiar z dzieci składanych ich bożkom pogańskim. Wiara chrześcijańska przekonała ich, że krwawe ofiary z ludzkich serc nie są już konieczne, gdyż wystarczająca jest jedyna ofiara przebitego Serca Jezusa na krzyżu oraz duchowa ofiara Niepokalanego Serca Maryi, Matki Jezusa, uczestniczącej duchowo w ofierze swego Syna. Najbardziej znanym cudem Matki Bożej z Guadalupe, świadczącym o potrzebie i konieczności obrony życia dzieci nienarodzonych, był cud, który wydarzył się 24 kwietnia 2007 roku. Data ta okazała się nieprzypadkowa, gdyż tego dnia rada miasta Mexico City miała zalegalizować aborcję na żądanie. W tym czasie w bazylice w Guadalupe odprawiano mszę świętą w intencji dzieci nienarodzonych. Na zakończenie światła zgasły, Wizerunek Maryi zaczął się jakby „wymazywać”, a w miejscu łona Maryi zajaśniało intensywne światło w kształcie ludzkiego embrionu z charakterystycznym zarysem dziecka. Na podstawie fotografii wiernych, badacze wykazali, że światło to nie jest żadną modyfikacją obrazu, lecz wychodzi ze środka Wizerunku Maryi. To jeszcze bardziej utwierdziło wszystkich obecnych o tym, że Maryja z Guadalupe dzieciom poczętym. Prawda ta stała się jeszcze bardziej czytelna, gdy cudowny Wizerunek Matki Bożej z Guadalupe wyruszył w świat w kopii z misją ratowania
Z życia wspólnoty parafialnej
Przyjmij cudowny medalik
poniedziałek 8 grudnia
Podczas j Mszy świętej jak również i nabożeństwa o godz. 12.00 wierni zbędą mogli otrzymać niezwykły prezentem – cudowny medalik Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Medalik Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Najprostsza jest modlitwa z Cudownego Medalika „O Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Jest to kluczowa inwokacja, którą można powtarzać codziennie z wiarą. Tę krótką modlitwę można powtarzać codziennie, jako codzienną praktykę. Jest to modlitwa oddająca hołd Matce Bożej i ufa w jej opiekę, co jest głównym przesłaniem płynącym z Cudownego Medalika.
Kiermasz Bożonarodzeniowy
14 grudzień 2025
od g. 8.00 do12.00
(przed kościołem)
Kiermasz przygotowały dzieci ze świetlicy parafialnej ”Radość”. Już nazwa świetlicy: „Radość” jest wyznacznikiem tej wspólnoty dzieci i rodziców. To świetlica pełna radości, radości ze wspólnych zabaw, rozmów, nawiązanych relacji. Świetlicowe dzieci: bawią się, malują, rysują, modlą się, uczestniczą w wycieczkach, w zajęciach sportowych, odrabiają w razie potrzeby zadania domowe. Jako świetlica angażujemy się również w posługę w naszej Parafii, prowadzimy Drogę Krzyżową, Różaniec, Adorację Najświętszego Sakramentu, a ostatnio spotkał nas zaszczyt niesienia Figurki Matki Bożej podczas procesji. Staramy się urozmaicić czas naszym dzieciom tak, aby nie spędzały go z telefonem, ale aktywnie uczestniczyły w proponowanych zajęciach.
Kiermasz ciast ( ciastko za pomoc serca)
14 grudzień 2025
od g. 7.30 do 12.00
Ofiary finansowe na rehabilitacje Mai Bąk naszej parafianki
Maja Bąk urodziła się z wrodzoną wadą nóg stopy końsko-szpotawe oprócz tego u dziecka stwierdzono autyzm niedowład kończyn padaczkę ma torbiel w mózgu. Pierwszą operację nóg Maja miała przeprowadzoną w Wiedniu po urodzeniu. Obecnie ma 4,5 roku i po nowym roku czekają ją dwie skomplikowane operacje nóg a później rok rehabilitacji. Pieniądze przekazywane będą na konto fundacji „Serca dla Maluszka” która od początku opiekuje się Mają. Dla ofiarodawców będzie czekało ciasto przed kościołem i będą stali po każdej Mszy.
Z nauczania papieża Leona XIV
pobyt w Libanie u św. Szarbela
Czego uczy nas dzisiaj św. Szarbel?
Jakie jest dziedzictwo tego człowieka, który nic nie napisał, żył w ukryciu i milczeniu, ale którego sława rozeszła się po całym świecie?
- Duch Święty ukształtował go, aby tych, którzy żyją bez Boga, nauczył modlitwy; tych, którzy żyją w hałasie – nauczył ciszy; tych, którzy żyją dla pozorów – nauczył skromności, a tych, którzy poszukują bogactw – nauczył ubóstwa. Są to zachowania przeciwne głównemu nurtowi, ale właśnie dlatego nas pociągają, jak świeża i czysta woda, której pragną wędrujący przez pustynię.
- Św. Szarbel przypomina spójność życia, tyle radykalna, co pokorna, która jest przesłaniem dla wszystkich chrześcijan.
- Św. Szarbel nigdy nie przestał wstawiać się za nami u Ojca Niebieskiego, źródła wszelkiego dobra i łaski. Już za jego życia wielu ludzi przychodziło do niego, aby otrzymać od Pana pocieszenie, przebaczenie i radę. Po jego śmierci wszystko to się zwielokrotniło i stało się rzeką miłosierdzia..
Modlitwa Za wstawiennictwem św. Szarbela
Dla Kościoła prosimy o komunię i jedność: począwszy od rodzin, małych Kościołów domowych, poprzez wspólnoty parafialne i diecezjalne, aż po Kościół powszechny. Komunia, jedność. Dla świata prosimy o pokój. Nie ma pokoju bez nawrócenia serc. Niech więc św. Szarbel pomoże nam zwrócić się do Boga i prosić o dar nawrócenia dla nas wszystkich.