
Refleksja nad Słowem (Łk 23,35-43),
KRÓL NIEZWYKŁY
„Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Odpowiedział Jezus: Tak, jestem Królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.
Chrystus jest Królem i to Królem niezwykłym. Najpierw dlatego, jak sam powiedział, że jego królestwo nie jest z tego świata, nie ma więc wymiarów ziemskich. Nie ma terytorium, nie ma granic, nie ma wojska i nie ma administracji. Królestwo to jednak ma prawo, które obowiązuje wszystkich ochrzczonych. Jest to prawo miłości i prawdy, pokoju i sprawiedliwości, świętości i łaski.
Chrystus jest jednak Królem i to ogromnej liczby ludzi, także w wymiarze ziemskim; ludzi którzy zetknęli się z Ewangelią, chociaż nie uznali Jego Bóstwa. Prawie wszyscy, po zapoznaniu się z jej treścią, zwłaszcza w wymiarze międzyludzkich odniesień, byli nią oczarowani. Wielkim jej admiratorem był Gandhi. Niestety, nie przyjął chrztu z powodu gorszącego postępowania chrześcijan. I w tym znaczeniu Chrystus jest Królem wielu serc ludzkich. Do tak rozumianego królestwa należą ludzie innych religii, a nawet niewierzący.
Ewangelia dzisiejsza przypomina nam jeszcze dwie sprawy. Pierwsza zawarta jest w zdaniu: „Każdy, kto jest z prawdy, słucha Mojego głosu”. Czy jesteśmy z prawdy? Odpowiedź znajdziemy w pytaniu: Czy życie nasze oparte jest na nauce Chrystusa? Jeżeli tak, wszystko jest w porządku. Sprawa druga, to obowiązek dawania świadectwa. Chrystus przyszedł na świat, by dać świadectwo prawdzie. Po Jego wniebowstąpieniu ten obowiązek przypadł nam, Jego wyznawcom. Czy wywiązujemy się z niego? Czy dajemy świadectwo prawdzie?
ZADANIE NA TYDZIEŃ
- Do przemyślenia:
Czy Chrystus jest moim Królem -to znaczy Kimś najważniejszym, jedynie koniecznym, rozstrzygającym o moim życiu? Czy nie zagubiłem się w spekulacjach, zamiast słuchać tego, co mi ma do powiedzenia Chrystus?
- Do wykonania:
Będę codziennie robił rachunek sumienia, czy w swoim życiu respektuję prawo królestwa Chrystusowego?
Rozważę, jak to jest z moją sprawiedliwością, prawdą, miłością i świętością?
Tytuł Kościoła, czy patron Kościoła parafialnego
Zazwyczaj mówi się o „patronie kościoła”, czyli świętym lub postaci historycznej, której kościół jest poświęcony. „Tytuł kościoła” jest bardziej formalnym określeniem, odnoszącym się do wezwania kościoła, np. „Kościół Chrystusa Króla” lub „Parafia Chrystusa Króla” W zaproszeniach ślubnych, zamiast „tytułu” używa się „wezwania” kościoła, podając nazwę świętego lub wydarzenia, na cześć którego został zbudowany, np. „Msza odbędzie się w Kościele Chrystusa Króla”. Tytułem kościoła może być: Przenajświętsza Trójca lub każda z Osób Bożych, czyli Bóg Ojciec, Jezus Chrystus pod wezwaniem tajemnicy Jego Życia lub pod imieniem już wprowadzonym do liturgii, Duch Święty, a także Matka Boża pod wezwaniem już przyjętym w liturgii, święci aniołowie, święty lub błogosławionego.
Patron patronuje parafii, pomagając jej budować poczucie przynależności i tożsamości, a także stanowiąc wzór do naśladowania. Jest traktowany jako szczególny pośrednik u Boga, a jego święto stanowi okazję do lokalnych obchodów i uroczystości. Z pobożnym nawiedzeniem kościoła parafialnego w dniu święta jego tytułu związany jest odpust zupełny. Odpust ten można uzyskać albo w tym, albo w innym dniu, określonym przez ordynariusza miejscowego, przy uwzględnieniu pożytku wiernych.
ŻYCZENIA ODPUSTOWE
Z okazji odpustu wszystkim Gościom i Parafianom życzymy radości i obfitości Bożych łask od Chrystusa Króla Wszechświata. Niech nasz Patron napełnia mocą i miłością całą naszą Parafię. Udziela wiele dobra i wspiera w czynieniu uczynków miłości względem siebie. Na dzisiejszy dzień pełen radości błogosławię wszystkich
Ks. Adam Hopciaś – Proboszcz
JEZUS – KRÓL MIŁOŚCI
Dzisiaj jest wyjątkowy dzień w Kościele. Obchodzimy święto Chrystusa Króla. Jest to ostatnia niedziela przed rozpoczęciem czterech tygodni Adwentu, w którym razem będziemy przygotować się do przyjścia Jezusa na Boże Narodzenie. Kiedy Jezus chodził z apostołami, zawsze nauczał swoich uczniów, aby kochali innych i pomagali im. My też jesteśmy do tego zobowiązani .
Na pewno wielu z nas ma młodsze rodzeństwo, brata czy siostrę, którzy czasami potrzebują pomocy. Młodsze dzieci nie są tak duże, jeszcze nie takie silne i sprawne jak my. My, jako starsi mamy wtedy możliwość, by im pomóc. Młodsze dziecko może potrzebować pomocy przy ubieraniu się, wiązaniu butów, ścieleniu łóżka, lub czesaniu włosów. Jak jest bardzo małe, może potrzebować pomocy przy jedzeniu, chodzeniu czy przy myciu .
Jezus mówi: „Zaprawdę powiadam wam, wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Pan Jezus uczy nas, jak ważne jest dbanie o tych, którzy nie są tak silni jak my lub w jakiś inny sposób, mogą potrzebować pomocy. To może być małe dziecko, osoba starsza, ktoś, kto jest chory.
Opiekując się i okazując życzliwości innym, to tak, jakbyśmy dawali prezent Panu Bogu. Zastanówmy się jak możemy komuś pomóc? To może być proste, może to być uśmiech czy powiedzenie komuś, jak bardzo go kocham. Może to być rysunek, obrazek dla dziadków, albo być dobry dla swojego młodszego brata lub siostry, pobawić się z nim, pomóc im .
Pan Jezus w Ewangelii wyjaśnia, że gdy robimy te rzeczy dla innych, dla tych którzy naprawdę ich potrzebują – kiedy nakarmimy głodnych i dbamy o chorych … kiedy robimy dobre rzeczy innym ludziom tutaj na ziemi to w rzeczywistości robimy te rzeczy Panu Jezusowi. To wszystko jest częścią miłości Chrystusa Króla. Kiedy Go kocham, chcemy być dobrzy dla innych. Królestwo Jezusa zaczyna się w sercu każdego z nas i ma dalszy ciąg w Niebie
JEZUS: Król Izraela i Król królów
William Szekspir w 1597 roku włożył w usta Henryka IV słowa narzekania na obowiązki króla. „Jak wielu z moich najuboższych poddanych smacznie śpi o tej porze!” – biadoli król. Następnie zastanawia się, czemu sen chętniej mieszka w rozpadających się ruderach biedoty niż w królewskich pałacach i jak może obdarzać odpoczynkiem przemoczonego majtka rzucanego falami morskimi, odmawiając tego przywileju królowi mimo całego przepychu, który go otacza. „Niespokojna jest głowa, na której spoczywa korona” – woła Henryk. Ta scena z dramatu Szekspira jest tak frapująca, ponieważ wyrasta z głębokiej ironii. Uważa się, że królowie powinni mieć wszystko. Są bogaci i potężni, dysponują chroniącymi ich armiami, mieszkają w pięknych pałacach i mają na zawołanie służbę spełniającą każdą ich zachciankę. Któż by tego nie chciał? Jednak jeśli znasz nieco historię, wiesz, że król Henryk miał rację. Codzienność monarchy jest daleka od życia w niczym niezmąconym luksusie i spokoju, często wiąże się z lękiem, obawą, a nawet obłędem. Kiedy już zdobędzie się koronę, trzeba ją utrzymać – niejeden król zbyt późno zdał sobie sprawę, jak trudne i niebezpieczne to zadanie! Mimo wszystko prawdopodobnie możemy się zgodzić, że istnieje jeszcze inny rodzaj ludzi – tacy, których głowy zaznają jeszcze mniej spokoju niż te koronowane. Chodzi o sytuacje, w których ktoś twierdzi, że jest królem, podczas gdy nikt inny tego nie uznaje. Historia nie traktowała zbyt miło ludzi zgłaszających pretensje do korony, której jeszcze nie posiadali. Oczywiście istnieje pewna szansa powodzenia i ostatecznego objęcia tronu, ale całe przedsięwzięcie wiąże się z ogromnym ryzykiem. Jeśli jesteś niedoszłym królem, pretendentem do tronu, któremu się nie udało, nie możesz po prostu powiedzieć „przepraszam” i wrócić do dawnego życia. Z dużo większym prawdopodobieństwem wcześniej zostaniesz pozbawiony głowy, na którą zamierzałeś założyć koronę! Jednym z czynników sprawiających, że Jezus tak przykuwa naszą uwagę, jest fakt, że mocno ścierał się z przywódcami swoich czasów. Był ubogim cieślą pochodzącym z niewiele znaczącego miasteczka usytuowanego na północy Izraela, który ostatecznie wszedł w spór nie tylko z przywódcami swojego ludu, ale i władzami rzymskimi całego regionu. Już samo to wskazuje, że nie mamy do czynienia z jakimś przywódcą religijnym, autorem kilku przysłów na temat życia i tego, jak przez nie przejść. Nie mamy do czynienia jedynie z filozofem czy mędrcem głoszącym zasady etyczne. Nie, kiedy Jezus w poniżeniu wisiał na rzymskim krzyżu, nad Jego głową widniał opis winy, który miał stanowić bezlitosną drwinę zarówno ze skazańca, jak i z uciśnionego narodu. Można było w nim przeczytać: Ten jest Jezus, król żydowski.
Jezus Królem (widziany oczami dzieci)
Dawno, dawno temu żył sobie król. Był bardzo dobrym królem. W jego królestwie panowała dobroć i miłość. Wiele osób pragnęło tam zamieszkać, lecz nie było to takie łatwe. Najpierw należało spełnić królewskie wymagania.
Pewnego razu do królestwa, gdzie rządził dobry król, przybyło trzech nowych śmiałków, chętnych zrobić wszystko, co król im nakaże. Każdy z nich otrzymał woreczek ze złotem i kartę z wyznaczonym zadaniem. Pierwszy po odczytaniu karty z zadaniem nakarmił żebraka, kupił buty biednemu dziecku, które biegało boso, i lekarstwa dla matki tego dziecka. Drugi śmiałek odczytał swoje zadanie i wyszedł od króla zamyślony. Idąc, zobaczył otwarte okno w ubogiej chacie. Zajrzał do środka i zobaczył chorą kobietę, która leżała w łóżku. Gdy wszedł do środka, dowiedział się, że jest ona całkiem samotna. Postanowił się nią zaopiekować.
Trzeci ze śmiałków udał się z kartą z zadaniem i woreczkiem ze złotem na targ.
Po odczytaniu zadania oświadczył:
– Bardzo dobrze, zacznę od siebie.
Potem wszystko wydał na piękne stroje oraz różne rzeczy do jedzenia i picia.
Po tygodniu król wezwał wszystkich trzech śmiałków. Gdy przybyli, zapytał:
– Powiedzcie mi, co też każdy z was zrobił z otrzymanym złotem?
Po wysłuchaniu ich opowieści, król powiedział:
– Mimo że otrzymaliście takie samo zadanie do wykonania, tylko dwaj z was zrozumieli je we właściwy sposób. Oni od razu zamieszkają w moim królestwie. Trzeci zaś musi na nowo przemyśleć treść zadania, jakie miał wykonać.
Brzmiało ono: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Bliźni to każdy człowiek, którego spotykamy w życiu.
Nauka dla dzieci i nie tylko.
To piękną historię o dobrym królu. Jest też inny Król, do którego wszyscy należymy od chwili chrztu świętego. W jego królestwie zawsze panuje miłość, sprawiedliwość i zgoda. Ten wyjątkowy Król chce, abyśmy byli wobec siebie życzliwi i okazywali sobie dobroć. Tym dobrym Królem jest Jezus. On nas zawsze kocha i pragnie szczęścia dla wszystkich należących do Jego królestwa. Jeśli będziemy wypełniać dobre uczynki, to spotkamy się z naszym Królem Jezusem w niebie.Początek formularza
Święto patronalne Akcji Katolickiej
Akcja Katolicka to stowarzyszenie katolików świeckich, które współpracuje z hierarchią kościelną w celu pogłębiania ich życia religijnego i przenikania wartości chrześcijańskich do życia publicznego. W Polsce została reaktywowana w 1995 roku i prowadzi działalność w różnych obszarach, od formacji religijnej po działalność kulturalną i charytatywną. Historycznie, ruch ten istniał już w II Rzeczypospolitej od 1930 roku, a jego działalność została przerwana przez II wojnę światową.
Główne cele i działalność Akcji Katolickiej:
1. Formacja chrześcijańska: Pogłębianie życia religijnego członków i kształtowanie przyszłych działaczy katolickich.
2.Współpraca z hierarchią: Wspieranie biskupów i księży w misji apostolskiej Kościoła.
3. Przenikanie wartości: Krzewienie wartości ewangelicznych w życiu społecznym i publicznym.
4. Działalność społeczna i dobroczynna: Prowadzenie działalności charytatywnej, takiej jak stołówki dla ubogich, a także organizowanie pielgrzymek czy wsparcie dla niepełnosprawnych.
5. Działalność kulturalna: Prowadzenie świetlic, bibliotek i czytelni katolickich.
6. Wydawnictwa: Działalność wydawnicza, w tym wydawanie czasopism, książek i biuletynów.
Akcja Katolicka niesie nadzieję innym poprzez działalność charytatywną, wspólnotę i świadectwo wiary. W praktyce oznacza to konkretne wsparcie dla potrzebujących, budowanie relacji opartych na wzajemnym szacunku i zaangażowaniu, a także modlitwę i promowanie wartości chrześcijańskich w życiu publicznym.
Oto konkretne działania AK
1. Działalność charytatywna: Organizuj zbiórki, pomagaj ubogim, chorym i potrzebującym, angażuj się w pomoc osobom w trudnych sytuacjach życiowych.
2. Wspólnota i wsparcie: Twórz przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami, wspieraj się nawzajem w trudnościach, buduj relacje oparte na zaufaniu i empatii.
3. Świadectwo wiary: Bądź żywym przykładem wartości, które niesie wiara, promuj nadzieję poprzez własne życie i modlitwę.
4.Edukacja i formacja: Organizuj spotkania, konferencje, warsztaty, które pomagają ludziom rozwijać się duchowo i życiowo.
5.Zaangażowanie społeczne: Działaj na rzecz dobra wspólnego, angażując się w inicjatywy społeczne i lokalne, które pomagają budować lepszą przyszłość dla wszystkich.
Życzenia dla członków Akcji Katolickiej
w Żywcu Sporyszu
Z okazji odpustu dla Akcji Katolickiej życzcie, aby wspólne doświadczenie wiary umacniało w radości, miłości i nadziei, a duchowe wsparcie patronów prowadziło do Bożych łask i coraz głębszego zaangażowania w życie Kościoła Niech szczególna modlitwa o Bożą pomoc, wdzięczność za otrzymane dobro i odwagę do realizacji Bożej woli będą obecne w sercach członków.
Ks. Adam Hopciaś
proboszcz i asystent kościelny AK
Wielka Nowenna Wynagradzająca Bogu
za grzechy przeciwko życiu
25.11-12.12.2025 r.
Wielka Nowenna polega na podjęciu choćby 15 minutowej „Adoracji Wynagradzającej” jeden raz w miesiącu. Istotą tego nabożeństwa jest sacrum silentium: milcząca obecność przed Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie (choćby ukrytym w tabernakulum) 25-tego każdego miesiąca. Jest to dzień upamiętniający Zwiastowanie, czyli poczęcie Wcielonego Słowa i przypomnienie, że każde życie jest święte. Osoby świeckie i konsekrowane mogą włączyć się w inicjatywę poprzez podjęcie modlitwy w dowolnie wybranym przez siebie kościele.
Patronowe IV Rok Nowenny (2025/2026)
Bł. Laura Vicuna (1891 – 1904) .
Urodziła się w 1891 roku w Chile. Jej ociec był zaangażowanym politycznie wojskowym, z tego powodu niejednokrotnie musieli zbiegać z miejsca zamieszkania. Zmarł niedługo po narodzeniu młodszej córki. Wdowa Mercedes wyemigrowała do Argentyny, gdzie po tułaczce związała się z Manuelem Mora, zapewniając sobie i córkom bezpieczny byt. Dziewczynki w wieku 9 i 7 lat zostały zapisane do szkoły sióstr salezjanek. Laura wkrótce zrozumiała, że jej matka żyje w grzesznym związku, co doprowadziło ją do złożenia ofiary ze swojego życia za jej nawrócenie i porzucenie przez nią konkubinatu. Z czasem Manuel Mora zaczął napastować dziewczynkę i próbował ją zgwałcić. Kiedy Laura zachorowała, matka zabrała dzieci pod swoją opiekę, nie wracając do Mory. On jednak odnalazł rodzinę oraz nakazał aby wróciły ,,do domu”. Laura wskutek oporu została pobita do nieprzytomności. Zmarła niedługo po tym incydencie mając niecałe 13 lat. Kilka godzin przed śmiercią wyjawiła matce, że cierpi w intencji jej powrotu do życia sakramentalnego.
Św. Dominik Savio (1842-1857) .
Był bardzo religijnym dzieckiem, w wieku pięciu lat prosił księdza o pozwolenie służenia do Mszy św. Nie poprzestawał na zachowywaniu praktyk zewnętrznych, bardzo chciał zostać świętym. Jego motto brzmiało: ,,lepiej umrzeć niż zgrzeszyć”. Był cichym chłopcem, nie opowiadał o swoich dobrych uczynkach, nawet nie bronił się przed fałszywymi oskarżeniami, natomiast zdecydowanie sprzeciwiał się wszystkiemu, co prowadziło do grzechu. Gdy jeden z chłopców przyniósł gazetę o nieprzyzwoitej treści, Dominik wyrwał mu ją z rąk i potargał. Gdy słyszał jak dorośli przeklinają na ulicy, w sposób łagodny zwracał im uwagę. Założył ,,Klub Maryi” w oratorium ks. Bosko w którym min. opowiadał pobożne historie. Chociaż widywano go z różnymi chłopcami w niebezpiecznych miejsca, nigdy nie popełnił ciężkiego grzechu. Chłopiec zachorował na zapalenie płuc i wkrótce zmarł. Dziesięć lat później zaczął się ukazywać w wizjach św. Don Bosco w chwale świętości.
OPOWIADANIE DLA DUCHA
Król i dworzanie
Raz pewien król, wjeżdżając do miasta, ujrzał rabbiego, który nauczał swoich uczniów, usadziwszy ich wokół siebie. Zaciekawiony król spytał: – Rabbi, czy wiesz, że posadziłeś swoich uczniów w koło, tak samo, jak ja rozstawiam wokół siebie mój dwór? Może znasz rządzące nim zasady? Nie znam – odrzekł rabbi. Powiedz mi, jak rozmieszczasz swoich dworzan, a ja ci powiem, jak sadzam moich uczniów. Pierwszy krąg całego koła – odparł król składa się z tych, co korzystają z moich szczególnych łask; są mi najbliżsi. Drugi zastrzeżony jest dla dygnitarza i ambasadorów. Trzeci obejmuje mniej znaczne osoby.- Tutaj rzeczy mają się całkiem inaczej – odpowiedział rabbi. – Ci, co siedzą tuż przy mnie, są przygłusi; w ten sposób mogą usłyszeć, co mówię. Środkowa grupa składa się z ignorantów; tym sposobem mogą zwrócić więcej uwagi na moje nauki. Zewnętrzny krąg zastrzeżony jest dla tych, co już znają Prawo; w ten sposób mogą bez uszczerbku ronić moje słowa.
Tradycja hebrajska
Podobizna króla
Wielki Król Persji ogłosił publiczny konkurs wśród wszystkich artystów swego rozległego imperium. Przeznaczył bardzo wysoką sumę na nagrodę dla tego, komu udałoby się uzyskać najwierniejszą podobiznę Króla. Pierwszy przybył Hindus, z cudownymi farbami,- tajemnicę ich kolorów tylko on posiadał; następnie Armeńczyk, który przywiózł ze sobą specjalny minerał wapienny; potem Egipcjanin, z dłutami i ostrzami oraz przepięknymi i unikatowymi blokami marmuru. Wreszcie, jako ostatni, pojawił się Grek, wyposażony wyłącznie w woreczek proszku. Dygnitarze ze świty Króla byli zawiedzeni marnością materiału przywiezionego przez Greka. Pozostali artyści mówili z sarkazmem; – Cóż może zrobić Grek z tego mizernego woreczka proszku? Uczestnicy konkursu pozostawali zamknięci przez wiele tygodni w komnatach królewskiego pałacu. Każdy w innej. W ustalonym dniu Król rozpoczął sprawdzanie dzieł artystów. Podziwiał przecudne malowidło Hindusa, modele w kolorowym minerale Armeńczyka i rzeźby Egipcjanina. Potem wkroczył do sali, wyznaczonej Grekowi. Zdawało się, że nie zrobił on nic: swoim drobnym proszkiem wyczyścił, wyrównał i wygładził marmurowe ściany komnaty. Ale gdy Król wkroczył do niej, mógł podziwiać swoje idealne odbicie. Oczywiście, konkurs wygrał Grek.
Bruno Ferrero
Patroni Tygodnia
Święci Andrzej Dung-Lac i Towarzysze, męczennicy wietnamscy, którzy zginęli za wiarę.
24 listopad 2025 r.
Pierwsi misjonarze, którzy przynieśli wiarę chrześcijańską do Wietnamu, przybyli tam w 1533 r. Ich działalność nie spotkała się z przychylnością władz, które wydalały obcokrajowców ze swojego terytorium. Przez kolejne trzy stulecia chrześcijanie byli prześladowani za swoją wiarę. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, zwłaszcza podczas panowania cesarza Minh-Manga w latach 1820-1840. Zginęło wtedy od 100 do 300 tysięcy wierzących. Stu siedemnastu męczenników z lat 1745-1862 św. Jan Paweł II kanonizował w Rzymie 18 czerwca 1988 r. (ich beatyfikacje odbywały się w czterech terminach pomiędzy 1900 i 1951 rokiem). Wśród nich jest 96 Wietnamczyków, 11 Hiszpanów i 10 Francuzów; było to ośmiu biskupów i pięćdziesięciu kapłanów; pozostali to ludzie świeccy. Prawie połowa kanonizowanych (50 osób) należała do rodziny dominikańskiej. Ponieważ zamieszkiwali oni teren apostolatu Tonkin Wschodni (położony na wschód od rzeki Czerwonej), który Papież Innocenty XIII powierzył dominikanom z Filipin, nazywa się ich często męczennikami z Tonkinu .
św. Katarzyna Aleksandryjska – patronka polskich kolejarzy?
25 listopad 2025 r.
Św. Katarzyna Aleksandryjska urodziła się ok. 282 n.e. w Aleksandrii w Egipcie. Była córką króla Kustosa. Według tradycji była bogatą i wykształconą chrześcijanką z Aleksandrii, która przyjęła śluby czystości. Poniosła śmierć męczeńską w wieku 18 lat. Otwarcie krytykowała prześladowania chrześcijan i postępowania cesarza Maksencjusza lub Maksymina, żonę którego nawróciła na chrześcijaństwo. Wyrok śmierci zapadł po dyspucie religijnej, w której Katarzyna okazała się bieglejsza od pięćdziesięciu mędrców niechrześcijańskich, część z nich nawracając. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy cesarz skazał Katarzynę na śmierć po torturach; odstąpiono od łamania kołem po zniszczeniu narzędzia tortur przez anioła i wyrok wykonano przez ścięcie. Św. Katarzyna Aleksandryjska jest m.in. patronką polskich kolejarzy. Dnia 21 lipca 1981 roku NSZZ „Solidarność” Węzła PKP Lublin podjęła Uchwałę nr 1, „że począwszy od roku 1981 Dniem Kolejarza uznaje się 25 listopada, tj. dzień św. Katarzyny Aleksandryjskiej, patronki polskich kolejarzy”.